Części dostarcza mechanik. Oddajesz pralkę , lodówkę, dodajesz buteleczkę R600, bo tanio w necie kupiłeś? Mogą być wyjątki przegadane z Klientem. Nie dziwię się, że Klient chce przełożyć slupek silnika. Jak trafi na dobry, to operacja jak najbardziej opłacalna i nie ma się co dziwić, że taką technologię wybrał Klient. Ale też to loteria i ew. koszty trzeba jasno wytłumaczyć Klientowi przed podjęciem usługi. Ew. demontaż, wymiana go obciąży finansowo. Po prostu ryzykuje on, on kupuje słupek i on pokrywa dodatkowe koszty. Ale ogólnie to części mechanika, przed ustaleniem wstępnej kalkulacji Klient ma prawo negocjować cenę, ie ukrywajmy parę % go dowartościowuję, ale jak chce urwać po naprawie przy zapłacie do się zaczynam gotować wewnętrznie i staję się niemiły, bo dla mnie słowo ważniejsze od pieniędzy.
Klient się pomyli, albo na necie wcisną mu część niepasującą, będzie trzy tygodnie reklamował, hurtonia się pomyli, zadzwonię z pretensjami, że stanowisko mam przez nich zablokowane itd. za 20 minut mam potrzebną część. Akurat można kawkę wypić i odpocząć.