Panowie przerabiał ktoś temat braku hamulca na jedno tylne koło w Toyocie Yaris 1.o 20001 rok.
Problem jest w tym że nie dochodzi płyn hamulcowy do cylinderka prawy tył .
Podejrzewam że problem tkwi w korektorze siły hamowania ,ponieważ odkręcałem cylinderek potem stalowy przewód który dochodzi do elastycznego i potem do cylinderka i tam również płyn nie leci.
Na grodzi tuż za silnikiem jest jakiś rozdzielacz do którego dochodzą przewody od pompy.
i z niego wychodzi kilka przewodów w tym 2 które lecą do tyłu,do korektora siły hamowania.
Z obu tych przewodów przy rozdzielaczu po poluzowaniu leci już płyn , no to według mnie na 90% uwalony jest korektor siły hamowania.
Na razie nie odkręcam przewodów przy korektorze bo po prostu są skorodowane i się pourywają ,korektor zatarty.
Szukam jakiejś używki ale tu jest problem że nie ma a nówka coś koło 1000zł a zamienników niet.
Teraz w momencie mocnego hamowania auto staje bokiem , a autem jeździ kobieta ( od razu dodam że to nie moja żona) na dodatek wozi dziecko.
Nie wiem już co lepsze wywalić ten korektor w cholerę .
Czy niech tak jeździ aż się znajdzie jakaś używka.
Jakie są wasze opinie a może ktoś już miał problem z taką Yaris?
Problem jest w tym że nie dochodzi płyn hamulcowy do cylinderka prawy tył .
Podejrzewam że problem tkwi w korektorze siły hamowania ,ponieważ odkręcałem cylinderek potem stalowy przewód który dochodzi do elastycznego i potem do cylinderka i tam również płyn nie leci.
Na grodzi tuż za silnikiem jest jakiś rozdzielacz do którego dochodzą przewody od pompy.
i z niego wychodzi kilka przewodów w tym 2 które lecą do tyłu,do korektora siły hamowania.
Z obu tych przewodów przy rozdzielaczu po poluzowaniu leci już płyn , no to według mnie na 90% uwalony jest korektor siły hamowania.
Na razie nie odkręcam przewodów przy korektorze bo po prostu są skorodowane i się pourywają ,korektor zatarty.
Szukam jakiejś używki ale tu jest problem że nie ma a nówka coś koło 1000zł a zamienników niet.
Teraz w momencie mocnego hamowania auto staje bokiem , a autem jeździ kobieta ( od razu dodam że to nie moja żona) na dodatek wozi dziecko.
Nie wiem już co lepsze wywalić ten korektor w cholerę .
Czy niech tak jeździ aż się znajdzie jakaś używka.
Jakie są wasze opinie a może ktoś już miał problem z taką Yaris?