Ja swój problem z zawodem mechanika rozwiązałem tak: szkół żadnych w tym kierunku nie kończyłem, praktyki ani doświadczenia nie miałem, więc kto mnie przyjmie za normalne pieniądze? Robić zacząłem najpierw auto swoje, potem teściowej, ciotki, wujka, itp., teraz dzwonią zupełnie obcy ludzie i chcą oddać auto do roboty, czasem dość poważnej . Na etacie pracuje w systemie 24/48, a te 48 przeznaczam właśnie na dłubanie w autach. Jakieś tam know-how sobie wypracowałem, chociaż muszę uczciwie przyznać, że na własną działalność jeszcze za wcześnie.