Witam koledzy,
mam dwa zapytania:
1.Klimatyzacja temat wałkowany, ale konkretów brak. Byłem na kilku szkoleniach, każde mówi co innego, spotkałem się z kilkoma właścicielami warsztatów, każdy mówi co innego. A mianowicie jak kończycie usługę nabicia klimatyzacji, słyszałem już wersje, że może być paragon i faktura, wersja, że tylko faktura, wersja, że na dokumencie nie może być wyszczególnionego gazu tylko np. samo "serwis klimatyzacji", teraz znów usłyszałem, że wydruki ze stacji klimatyzacji, mają być wpięte do ewidencji czynnika każdego obsługiwanego auta, a nie dawane klientom. Jak jest u was bo już jestem głupi.
2.Miałem odbiory podnośników UDT, jak wiadomo są one co rok, ale serwisant podnośników powiedział, że mam robić przeglądy co 3 miesiące i za każdym razem płacić 300zł/podnośnik bo tego wymagają przepisy. Tzn. jeśli nie będe tego robił to jeśli się coś stanie to brak ubezpieczenia, odpowiedzialność spada na mnie. Spytałem inspektora UDT jak to jest i powiedział, że co rok, jeśli producent podnośnika nie mówi co innego, więc patrze w instrukcję i wpisane jest 3 miesiące :O masakra jakaś, jak to wygląda u was, zagłębialiście się w papiery waszych podnośników?
Dzięki za odpowiedź.
mam dwa zapytania:
1.Klimatyzacja temat wałkowany, ale konkretów brak. Byłem na kilku szkoleniach, każde mówi co innego, spotkałem się z kilkoma właścicielami warsztatów, każdy mówi co innego. A mianowicie jak kończycie usługę nabicia klimatyzacji, słyszałem już wersje, że może być paragon i faktura, wersja, że tylko faktura, wersja, że na dokumencie nie może być wyszczególnionego gazu tylko np. samo "serwis klimatyzacji", teraz znów usłyszałem, że wydruki ze stacji klimatyzacji, mają być wpięte do ewidencji czynnika każdego obsługiwanego auta, a nie dawane klientom. Jak jest u was bo już jestem głupi.
2.Miałem odbiory podnośników UDT, jak wiadomo są one co rok, ale serwisant podnośników powiedział, że mam robić przeglądy co 3 miesiące i za każdym razem płacić 300zł/podnośnik bo tego wymagają przepisy. Tzn. jeśli nie będe tego robił to jeśli się coś stanie to brak ubezpieczenia, odpowiedzialność spada na mnie. Spytałem inspektora UDT jak to jest i powiedział, że co rok, jeśli producent podnośnika nie mówi co innego, więc patrze w instrukcję i wpisane jest 3 miesiące :O masakra jakaś, jak to wygląda u was, zagłębialiście się w papiery waszych podnośników?
Dzięki za odpowiedź.
