Dzień dobry. Mam problem z układem chłodzenia w fordzie mondeo mk3 2.5 V6. Zaczęło się od pękniętego zbiornika wyrównawczego i pękniętej chłodnicy. Wymieniona chłodnica działa, natomiast zbiornik pękł drugi raz. Przestało pękać po wymianie korka do zbiornika wyrównawczego, natomiast dalej pojawia się pewien problem. Czasami (TYLKO przy wysokich upałach) w trakcie jazdy autostradą temperatura potrafi wzrosnąć nawet do 110-115 stopni. Po odpuszczeniu gazu, lub zatrzymaniu i wyłączeniu silnika temperatura szybko spada i można jechać dalej. Jeden mechanik stwierdził, że jest to wina uszczelki pod głowicą i zażądał 7,5 tysiąca za naprawę. Samochód nie daje żadnych innych objawów typu brudne korki, dymienie, falujące obroty itp. więc nie zdecydowałem się na naprawę. Podobno został też przeprowadzony test na spaliny w układzie i płyn się zabarwił. Drugi mechanik stwierdził, że nie wygląda mu to na UPG, do tego nie udało mu się przeprowadzić testu na spaliny, ponieważ, jak twierdzi, nie dmucha powietrze przez tester. "samochód chodził 20 minut, był gazowany, i nie chciał dmuchnąć przez tester, by płyn mógł wejść w reakcję". Ten mechanik uznał, że to oznacza brak ciśnienia w układzie i zaleca wymianę pompy wody. Ewentualnie termostatu. Nie wiem co robić, każdy mówi co innego. Dodam, że pierwszy mechanik powiedział mi, że została sprawdzona pompa wody i termostat i podobno wszystko działa prawidłowo. Wiem, że na odległość ciężko cokolwiek stwierdzić, ale może mają Państwo coś do powiedzenia na ten temat? Nie wiem czy ktoś przypadkiem nie próbuje mnie oszukać.
w żadnym innym warsztacie mi się nie zdarzyło żeby ktoś to wyjął.