H
henex1980
Witam. Czy możecie pomóc w temacie gasnącego silnika w pierwszej minucie pracy. Dosłownie.
Chodzi o Hyundai sonata 2002r silnik v6 zagazowany. Auto po nocy odpala na strzała, pracuje normalnie, ruszam po chwili i gaśnie , odpala dodaje więcej gazu ale i tak ruszając potrafi się zdusić. Czasem normalnie odjeżdzam jakby nigdy nic. Obecnie żona jeździ tym autem i jej gaśnie po kilka razy. Jak silnik już pracuje nawet na wolnych obrotach kilka minut to jakby łapał temperaturę i problem znika. Auto jak jest uruchamiane przez dzień nie zauważyłem by gasło, dzieje się tak po dłuższym postoju jak noc. Co może być przyczyną tych problemów?
Chodzi o Hyundai sonata 2002r silnik v6 zagazowany. Auto po nocy odpala na strzała, pracuje normalnie, ruszam po chwili i gaśnie , odpala dodaje więcej gazu ale i tak ruszając potrafi się zdusić. Czasem normalnie odjeżdzam jakby nigdy nic. Obecnie żona jeździ tym autem i jej gaśnie po kilka razy. Jak silnik już pracuje nawet na wolnych obrotach kilka minut to jakby łapał temperaturę i problem znika. Auto jak jest uruchamiane przez dzień nie zauważyłem by gasło, dzieje się tak po dłuższym postoju jak noc. Co może być przyczyną tych problemów?