pamiętam na wylot bisy ,,,,, głowice krzywe bo chłodnica zapchana błotem,,,,
najbardziej syreny ,,to była jazda złozyc skrzynie biegów na igiełkowych łożyskach
oj zapachniało historją, ,,, jako uczeń docierałem jeszcze zawory od żuka dolniaka
kto wtedy pomyślał o GWT chyba od majstra młotkiem po plecach
najbardziej syreny ,,to była jazda złozyc skrzynie biegów na igiełkowych łożyskach
oj zapachniało historją, ,,, jako uczeń docierałem jeszcze zawory od żuka dolniaka
kto wtedy pomyślał o GWT chyba od majstra młotkiem po plecach


i powiem Ci, że po wyjaśnieniu, że to nie pomyłka, fajnie się poczułem, to była taka miła niespodzianka.