1. W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Dowiedz się więcej.
  2. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

Jak zapobiegać awariom elektryki/elektroniki w aucie?

Dyskusja w 'Pytanie do mechanika' rozpoczęta przez użytkownika Pinokioo, 5-08 18.

  1. Pinokioo

    Pinokioo Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    25-05 17
    Postów:
    20
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Gniezno
    On akurat jest z Włoch, a tam wiadomo poziom eksploatacji aut jak na Ukrainie albo w Bułgarii, to jednak nie Niemcy czy Szwajcaria
    Do tego w takim 1,8T raz na rok typowa zabawa - lewe powietrze, nieszczelności - buja silnikiem, falują obroty jakby nie palił na jeden cylinder, masakra.

    Po prostu zakup podyktowany opiniami o 1,8T troszkę mityczne podejście i takie "auto-światowe", mogłem szukać anglików albo robić swap z 1,6
     
  2. lukkiwlkp

    lukkiwlkp Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    19-12 15
    Postów:
    1 551
    Docenione treści:
    245
    Miasto:
    Pogorzela
    Wez to zezlomuj bo widzę że głupi czujnik i alternator dużo problemu ci robi. Królu złoty to auto ma już swoje przejechane!! Możesz to pojąć ? Niektórych usterek nie ominiesz
     
  3. Pinokioo

    Pinokioo Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    25-05 17
    Postów:
    20
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Gniezno
    Tak zgadza się, tylko to auto mam 3 lata a nie 10 lat, do tego jest coś takiego jak trwałość i owszem niektórych usterek nie ominę ale dlaczego co chwile pada coś co powoduje unieruchomienie pojazdu?
    Taka uszczelka pod głowicą zmora chociażby 1,8T jak i mocnych benzyn w BMW itp jest kosztowna i kłopotliwa ale taki czujnik czy alternator sporo bardziej robi problemów wg mnie.

    W sumie robiąc 7-8k rocznie i mając auto 3,5 roku i taką statystykę, chyba faktycznie lepiej oddać na złom albo na części - może ktoś się ucieszy np robiąc swap na 1,8T:)
     
  4. adam89

    adam89 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    23-01 12
    Postów:
    249
    Docenione treści:
    27
    Miasto:
    Kraków
    3,5 roku. I trzy usterki , to duzo???
     
  5. Grzegorz.Józefów

    Grzegorz.Józefów Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    31-08 14
    Postów:
    137
    Docenione treści:
    21
    Miasto:
    Józefów
    Widzę że na siłę szukasz problemów lub kogoś kto "potwierdzi Twoja teorię". Stać Cię na Golfa 4 to powinno być też stać na "ryzykowanie" tzn jeżdżenie nim. Nie przewidzisz wszystkiego co może paść i wymienisz zawczasu, bo przecież elementy które działają są dobre i nikt nie jest w stanie określić elementu elektrycznego/elektronicznego ile będzie jeszcze działać.
    Uwierz mi, dożyliśmy czasów w których już nie tylko pralki czy lodówki są produkowane jako jednorazówki i rzadko można je zreanimować a jeśli już jest taka możliwość to często koszt części i naprawy przewyższa koszt nowej jednorazówki. Nowe samochody też zaczynają produkować prawie jako jednorazówki... Dążą do tego aby kupować ładnie opakowane g...
     
  6. Pinokioo

    Pinokioo Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    25-05 17
    Postów:
    20
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Gniezno
    Dla mnie dużo, bo w tym momencie to strach gdzieś nim ruszyć.
    I nie oszukujmy się ale rzadko kto tak ma że na przestrzeni 3 lat (bo tak na prawdę co to są 3 lata??) kogoś tyle razy auto zawiodło.
    Ja nie znam z rodziny takich przypadków a raczej nikt się nie wozi nowiutkimi BMW czy Audi prosto z salonu, auta mają po naście lat w tym Fiat SC

    No stać mnie na Golfa tylko że jak padnie coś np w DE, to koszt naprawy to jest taka stawka że w PL to bym 10 innych rzeczy przy tym wymienił, poza tym branie lawety bo padł czujnik za 200 zł no to tak jakby auto za 1500 zł naprawił, to bym mógł do ASO jechać najlepszego.

    Może problem tutaj polega na tym że nie jeżdzę do ASO na przeglądy? nie mówie o rejestracyjnych tylko przegląd serwisowy auta, niestety to co na SKP to bez komentarza.
    Bo generalnie nawet przy wymianie płynu chłodniczego powinno się sprawdzić stan węży, króćców, zobaczyć jak się układ zachowuje,
    mam wrażenie że w VW z tamtych lat kuleje układ chłodzenia i szerokopojęta elektryka/elektronika a to dziwne bo auta kultowe np Audi 80, Audi 100 czy a6 C4 czy Golf I/II one przejeżdzały 2 mln km i nawet nie zdychały, a dzisiaj Polo 1,0 TSI czy jakaś Fiesta 1,0 Ecoboost są obliczone na 250.000 i potem złom.

    Tylko że prędzej polo by dojechało 500 km od domu i wróciło pomimo że łyka 15l/1000 km oleju niż taki Golf 1,8T
    To jest ten paradoks, że się połakomiłem że tak powiem na fajny silnik VAG-a z tamtych czasów ale cała reszta kiepściutka.
     
  7. Grzegorz.Józefów

    Grzegorz.Józefów Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    31-08 14
    Postów:
    137
    Docenione treści:
    21
    Miasto:
    Józefów
    Widać że ktoś lubi rozmawiać sam ze sobą :) BK.
     
  8. toomii76

    toomii76 SuperMechanior

    Offline
    Dołączył:
    2-11 14
    Postów:
    2 217
    Docenione treści:
    652
    Miasto:
    turek
    Słuchaj, żeby wyeliminować prawie w 100 % wszelkie usterki, proponuję zacząć jeździć tak, jak co druga alfa.
    Czyli na lawecie :)
     
    Grzegorz.Józefów i hiwat lubią to.
  9. Pinokioo

    Pinokioo Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    25-05 17
    Postów:
    20
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Gniezno
    No dobra Panowie, a trochę zmieniając temat, gdybym chciał iść po sprzedaży Golfa mk4 w Seata Ibiże III to lepiej zostać przy 1,8T czy 1,9 tdi? mówimy o mocniejszych odmianach?
    Bo z 1,8T też kolorowo nie jest, silnik dobry ale nieszczelności, przepływki i samo wstawanie turbiny, myślę że np dla odmiany takie 1,9 tdi FR 130 konne ASZ w Ibizie mogło by być fajniejsze no nie?
    Oczywiście nie mówię, że w Ibizie TDI alternatory sie nie sypią :)

    Jakie Wasze doświadczenie w naprawach VAG-ów - bardziej serwisu wymaga 1,9 tdi czy 1,8t?
     
  10. Grzegorz.Józefów

    Grzegorz.Józefów Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    31-08 14
    Postów:
    137
    Docenione treści:
    21
    Miasto:
    Józefów
    Jakie Wasze doświadczenie w naprawach VAG-ów - bardziej serwisu wymaga 1,9 tdi czy 1,8t?

    Pinokioo, Wczoraj o 23:00Raportu

    Wszystko zależy od egzemplarza jaki kupisz, i nie ma tu znaczenia 1 czy 2. Jak kupisz od "pseudo dziadka co do kościoła jeździł" to może się okazać studnią bez dna.
    Egzemplarz, egzemplarz i jeszcze raz ze sprawdzonego źródła samochód.
     
  11. Mankos1974

    Mankos1974 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    14-12 16
    Postów:
    32
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Miłakowo
    Nie ważne ile Ty masz to auto - ważne kto je miał przed Tobą i jak je eksploatował!! Ja mam golfa 4 atd od 7 lat sprowadzonego z UK i oprócz zawiechy i oleju to termostat wymieniłem- a 370000 na blacie i 200km to z palcem w d..... a że czasem elektroniczek pstryczek się wyeksploatuje to wybacz ale i w japońcach i w audicach i innych pticach pstryczki, przekaźniczki mają swoje normy włączeń po których się po prostu kończą. Poza tym awarie elektryczne bardzo rzadko zdarzają się z nienacka, z reguły poprzedzają je symptomy zacinania, przycinania odgłosów i tym podobnych po których można rozpoznać, że coś jest nie hallo. Słuchaj auta a unikniesz wielu niespodzianek..
    Ps. jak by się nowe nie psuły to na c..uj gwarancja????
     
  12. Pinokioo

    Pinokioo Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    25-05 17
    Postów:
    20
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Gniezno
    No właśnie zawieszenie i tego typu bajery to co chwilę coś robię, ale tym się nie zrażam tylko wkurzają mnie awarie, jak czytam na forum VW o podróżach z VW i goście golfami 3 w kombi śmigają po Chorwacji no to sory ale jak tu sie nie wkur..? a ja mam obawy czy on 50 km przejedzie od domu i to Golf 4, auto już stare ale mk3 przy nim to jak muzeum.
    Przede mną jeździł autem gość w PL, 1,5 roku mam sporo faktur i dokumentacji napraw, a wcześniej słoneczna Italia i jakaś kobieta jeździła.
    Tylko że 1,9 tdi ATD 100 konne woziło a "sportowiec" 1,8 z turbiną 150 konny to trochę chyba jednak różnica jest.

    Poza tym jak mogę uniknąć usterki słuchając auta? np jakiegoś czujnika wału - gdzie to słychać? albo nagłej awarii alternatora ? albo stacyjki?

    Jeszcze się zastanawiam nad czymś takim co kogoś może dziwić, ale spójrzcie na Sharany albo Alahambry niby technika VW te sama silnika, wnętrze baaardzo podobne ale jednak kiepska jakość ludzie twierdzą bo produkowane np w Portugalii, tak samo 1,8T rzadka wersja, większość ma 1,9 tdi czy 1,6 - Golf IV niby taki sam ale produkcja gdzie indziej i też jakościowo może odbiegać. To że to ciągle ten sam samochód to nie znaczy że jeden produkowany np w Brukselii a drugi w Brazylii czy nie wiem na Słowacji będzie takiej samej jakości.
     
    Ostatnio edytowano: 10-08 18 o 19:17
  13. lukkiwlkp

    lukkiwlkp Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    19-12 15
    Postów:
    1 551
    Docenione treści:
    245
    Miasto:
    Pogorzela
    Kup rower miejski
     
  14. karwa raz dwa trzy

    karwa raz dwa trzy Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    24-02 18
    Postów:
    650
    Docenione treści:
    24
    Miasto:
    wies kolo miasta
    Ogolnie golfy 4 mają awarie elektryki. Ale to proste auta do zrobienia. Mercedesa sobie kup po 2011 roku to twój problem bedzie wiekszy.
     
  15. Pinokioo

    Pinokioo Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    25-05 17
    Postów:
    20
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Gniezno
    Hmm nie słyszałem o tym, raczej wszyscy przestrzegają przed turbina w 20 letnich dieslach z przebiegami 500 tys, korozją, a z usterek elektrycznych to mikrostyki zamków ale o innych rzeczach nie słyszałem.
    No tak mercedes po 2011 roku tylko jakoś nie widać merców masowo na lawetach bo coś padło i wrócić do domu na kolach nie można.

    Poza tym ja cały czas mam na myśli coś innego, że jak padnie turbo to trzeba zrobić, przepływka - tylko ori najlepiej z ASO też nie jest tania zabawa, cewki swoje kosztują, przeguby też..

    ale czujnik za parę groszy powoduje że auto jest unieruchomione i strata czasu, pieniędzy i czegokolwiek większa niż przy regeneracji turbo czy wymianie rozrządu z napinaczem.
    Tak samo alternator, regeneracja czy nawet sam regulator majątku nie kosztują ale sieją takie spustoszenie że jest to 10 razy gorsze niż naprawy za 1000 zł czy więcej.

    Ja nie zapomnę jak 1,5 roku temu padł czujnik wału, auto gasło a "wspaniali, mili kierowcy" trąbili, wyzywali i pukali po głowie" albo ludzie no fakt nie zorientowani ale chcieli pomóc i pomoc polegała na tym żeby popsikać plakiem itp..

    To jest tak jak zalanie mieszkania bo wąż gumowy w 15 letniej pralce strzelił, wąż kosztuje 30 zł, ale sąsiedzi niemal prokuratora wezwali żeby dożywocie zasądził bo zalaliśmy komuś piękną łazienkę rok temu wyremontowaną...
    chodzi o samo upokorzenie, strata czasu, 100 myśli naraz, pretensje do samego siebie itp.
    A nie o to że trzeba czujnik wymienić, dlatego pytałem czy można zapobiec takim awariom, coś sprawdzić, zmierzyć, w komputerze sprawdzić itd.
     
    Ostatnio edytowano: 11-08 18 o 0:38
  16. karwa raz dwa trzy

    karwa raz dwa trzy Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    24-02 18
    Postów:
    650
    Docenione treści:
    24
    Miasto:
    wies kolo miasta
    Nic dodac nic ująć. Ja caly czas woze ze sobą klucze i tester diagnostyczny w aucie. I cewke zaplonowa bo ona czesto pada np w moim
     
  17. Pinokioo

    Pinokioo Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    25-05 17
    Postów:
    20
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Gniezno
    Panowie, a już tak kończąc możemy zrobić tak? że ustalimy jakie usterki tzn jakich elementów silnika wpływają na to, iż autem nie można wrócić na kołach do domu, bądź jest to niezwykle utrudnione i ja wypiszę swoje typu a Wy swoje albo coś dodacie
    1) rozrusznik - niby się da ale jak padnie no to nie będzie łatwo auto odpalić
    2) ładowanie - alternator/regulator, pasek (jak się zerwie)
    3) pompa paliwa
    4) czujnik położenia wału / wałka rozrządu
    5) cewki
    6) stacyjka
    7) komputer/sterownik silnika
    8) czujnik temperatury
    9) termostat + chłodzenie - wentylatory, termowyłącznik

    oczywiście pomijam zerwany pasek rozrządu...czy to że komuś padnie opona a się okazuje że poprzednik zabrał zapas i nie ma w bagażniku..