Siemaka z warsztaka!
Jako że vicia cały bagażnik już poskrecał do kupy i się to nawet jako tako się udało ...wygłuszenie te sprawy,izolacja, masturbacja..nie ważne

.
Poszedłem na przód pod maskę by dorwać się do odmy ,zabrałem się za zdjęcie kolektora ssącego...ale że tam jest taki myk że coś zdemontować to pół rzeczy po drodze trzeba wyje..bać! To nic standard...
Jakaś pipa już musiała grzebać bo był założony czarny oring który nie jest orginalny bo wszystkie trzy są brązowe i zdeko grubsze ,nie dość że h.j za luźny to jeszcze nacięty...zauważyłem już wcześniej zapocenie z tego miejsca więc teraz wiem co jest grane...
Dobra ...jedziemy dalej
Rozrząd

tu jest artystycznie bo zbiałym flamastrem ...
Normalnie serwisowi znaki na kołach powinny się zgrywać z wypustami na tej osłonie plastykowej:
Ale ktoś ,jakiś fachur wichura ustawiał tak:
Tutaj tu h.j wi na co ten znak...


?
Powinno być tak ale się nie zgrywa(ale to jeszcze trza sprawdzić)
Na powiększeniu widać te punkty i na pewno zczaicie oco chodzi.
A to dopiero tylko góra bo dołu jeszcze nie sprawdzałem ,ale już wiem czego się spodziewać:/
A bo kuźwa wymienię ta puche od odmy sprawdzę jeszcze węże co i jak ....no to przy okazji rozrząd sprawdzę noi jest kwiat lotosu z korzeniami.
O tu wyżej oring jaki powinien być .
A tu opaska od puchu luźna"wonsz" twardy niczym skala w efekcie tego zapocenie ...noi jak nie jest pieknie?
Pozdro
