Pamiętam taki temat kiedy przyjechał do mnie klient oplem . Wyszło na to że pompa wtryskowa do regeneracji, więc wybudowałem pompę, zawiozłem do naprawy, zabudowałem i nadal było coś nie tak. Wtedy gościu i który robił pompę powiedział że bierze to na siebie i żeby przywieźć auto. Więc auto na lawetę i jazda.
Klient się zaniepokoił że to troche długo trwa więc powiedziałem że auto pojechało na poprawkę. Klient jakims cudem dowiedział się gdzie to było robione, bo chyba podczas rozmowy padla nazwa miejscowosci. Chyba sobie wygooglował. Wiec pojechał tam i odebral auto, a ja nie dostałem kasy ani za robotę, ani za regenerację.