Nastepna glupota w Polsce. I co ciekawe podpieraja to przepisami unijnymi.
To jest paranoja. Ci wszyscy urzednicy mysla tylko jak utrudnic zycie tym, z pieniedzy ktorych oni zyja (podatki+ oplaty). Czy nie uwazacie, ze czas juz to zmienic? Zylem w Norwegii, zyje w Niemczech i wierzcie, ze tu mozna zyc bez stresu. Urzednicy staraja sie pomagac, sa uprzejmi, a rowniez wiele spraw mozna zalatwic od reki. Ostatnio slyszalem od znajomego, ze w koncu zalatwil zezwolenie na otwarcie warsztatu w Polsce. Cieszyl sie, bo po 1.5 roku juz to zalatwil. W Niemczech trwa to 15 minut. Oczywiscie sa przepisy, sa kontrole itd, ale dzialac mozna od razu. A w Polsce nie mozna? Moze najwyzszy czas zmienic tych urzedasow i wyslac ich na kuroniowke?

Smutne ale prawdziwe .
za 15 lat zabraknie w PL pracowników http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pol...lat-bedzie-brakowac-rak-do-pracy-7216805.htmlPoczekajza 15 lat zabraknie w PL pracowników http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pol...lat-bedzie-brakowac-rak-do-pracy-7216805.html


nawet dla starego <człowieka> znajdzie się wtedy robotaArni szkoda , że teraz nie mam 10 lat . Mając te lata plus 15 będę niestety już starym <ciach>.![]()

a tak poza tematem to wszystkiego naj w jutrzejszym dniu kobiet 
Witam.Panowie co i jak robicie z odpadami w warsztacie [karta przekazania odpadu]mam na myśli olej przepracowany,filtry ,oleju powietrza paliwa,czyściwo,płyny itd.czy przesyłacie informację do marszałka województwa.
Jesteś swego rodzaju odbiorcą odpadów, wiesz... należałoby dawać klientom ich oleje i stare filtry żeby pozbyć się odpadówWitam.
Moim zdaniem nie jest tak źle. Kilka lat temu stałem się producentem niebezpiecznych odpadów, choć moim zdaniem to producentami niebezpiecznych odpadów są moi klienci, którzy jeżdżąc samochodami z nowego oleju robią stary i brudzą założone przeze mnie czyściutkie filtry.
No ale podobno jestem, a skoro jestem to zbieram olej, filtry, czyściwa i jak uzbieram, to dzwonię do firmy z którą mam podpisaną umowę i mi to wszystko zabierają i dostaję kwity, według których do końca marca do Urzędu M. wysyłam raport i tyle. Najwięcej roboty było z załatwieniem zezwolenia na wytwarzanie niebezpiecznych odpadów.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
ale chyba nie byli by zadowoleniJa robię podobnie, mam firmę która to odbiera ,tylko nigdy nie wysłałem informacji do marszałka i teraz jak wyślę to co będzie?a pozwolenia nie mam bo nie gromadzę dużej ilości tego.Witam.
Moim zdaniem nie jest tak źle. Kilka lat temu stałem się producentem niebezpiecznych odpadów, choć moim zdaniem to producentami niebezpiecznych odpadów są moi klienci, którzy jeżdżąc samochodami z nowego oleju robią stary i brudzą założone przeze mnie czyściutkie filtry, a ja jestem tylko odbiorcą detalicznym tych odpadów.
No ale podobno jestem, a skoro jestem to zbieram olej, filtry, czyściwa i jak uzbieram, to dzwonię do firmy z którą mam podpisaną umowę i mi to wszystko zabierają i dostaję kwity, według których do końca marca do Urzędu M. wysyłam raport i tyle. Najwięcej roboty było z załatwieniem zezwolenia na wytwarzanie niebezpiecznych odpadów.
Pozdrawiam.
