turbokrzychu
SuperMechanior
- Dołączył
- 24.05.2014
- Postów
- 464
- Punktów
- 112
Witam. Ostatnimi czasy pracuję w warsztacie w którym szef kieruje mnie w stronę diagnostyki samochodowej. Czyli ja na warsztacie zajmuję poszukiwaniem usterki poprzez komputer, pomiary, sprawdzenie instalacji itp.
Generalnie nie jestem jakimś asem jeżeli chodzi o takie tematy, jakieś proste tematy ogarniam, a na warsztacie nie ma nikogo za bardzo nawet kto by coś podpowiedział. Dlatego staram się na bieżąco edukować.
Z urządzeń mam do dyspozycji Wurth WOW, Launch, VCDS.
Generalnie jeżeli chodzi o usterki, wiadomo najpierw odczytuję błędy, czy w ogóle coś może mnie nakierować.
Przykład mam błąd sondy Lambda B1 S1, no to wtedy wchodzę w wartości rzeczywiste w napięcie na sondach i patrzę na wykres sondy przed i za, patrzę też na krótkie i długie korekty.
Jeżeli wyrzuca mi przepływomierz, to sprawdzam przepływ w wartościach rzeczywistych.
I ogólnie jeżeli chodzi o czujniki, przepustnice, zaworki, przepływki, sondy, sprawdzam napięcie dochodzące, czasami czy jest przejście na kablach od urządzenia do sterownika.
I tak się czasami zastanawiam czy dobrze to wszystko robię, skąd brać dane porównawcze, od czego zaczynać.
Co z czujnikami wału, jak sprawdzać synchronizacje na rozrządzie? Kiedy kierować się w kierunku problemu z elektryką, a kiedy problemu szukać mechanicznego?
Wiadomo wiele diagnoz już często z pamięci robię, po prostu już doświadczyłem sytuacji, konkretnych błędów i objawów.
Chciałbym iść w tym kierunku bo jestem młody, auta jeżeli chodzi o elektronikę coraz bardziej wymagające.
Czy w ogóle dam radę z takim zasobem wiedzy, czy jest to jakiś początek?
Jakie są wasze sugestie? Brnąć w tym kierunku, czy może robić dalej rozrządy, sprzęgła i ogólnie obsługę i nie wczuwać się za bardzo?
Generalnie nie jestem jakimś asem jeżeli chodzi o takie tematy, jakieś proste tematy ogarniam, a na warsztacie nie ma nikogo za bardzo nawet kto by coś podpowiedział. Dlatego staram się na bieżąco edukować.
Z urządzeń mam do dyspozycji Wurth WOW, Launch, VCDS.
Generalnie jeżeli chodzi o usterki, wiadomo najpierw odczytuję błędy, czy w ogóle coś może mnie nakierować.
Przykład mam błąd sondy Lambda B1 S1, no to wtedy wchodzę w wartości rzeczywiste w napięcie na sondach i patrzę na wykres sondy przed i za, patrzę też na krótkie i długie korekty.
Jeżeli wyrzuca mi przepływomierz, to sprawdzam przepływ w wartościach rzeczywistych.
I ogólnie jeżeli chodzi o czujniki, przepustnice, zaworki, przepływki, sondy, sprawdzam napięcie dochodzące, czasami czy jest przejście na kablach od urządzenia do sterownika.
I tak się czasami zastanawiam czy dobrze to wszystko robię, skąd brać dane porównawcze, od czego zaczynać.
Co z czujnikami wału, jak sprawdzać synchronizacje na rozrządzie? Kiedy kierować się w kierunku problemu z elektryką, a kiedy problemu szukać mechanicznego?
Wiadomo wiele diagnoz już często z pamięci robię, po prostu już doświadczyłem sytuacji, konkretnych błędów i objawów.
Chciałbym iść w tym kierunku bo jestem młody, auta jeżeli chodzi o elektronikę coraz bardziej wymagające.
Czy w ogóle dam radę z takim zasobem wiedzy, czy jest to jakiś początek?
Jakie są wasze sugestie? Brnąć w tym kierunku, czy może robić dalej rozrządy, sprzęgła i ogólnie obsługę i nie wczuwać się za bardzo?


Dumę już schowałem w kieszeń 
