mariusz_wierz
Uczestnik
- Dołączył
- 20.11.2024
- Postów
- 29
- Punktów
- 8
Pacjent: Audi Q5 (2011 8R) 2,0TDI 170KM CGLB z silnikiem po remoncie ze względu na duże spalanie oleju (1l na 700-800 km)
1. Zbyt częste wypalanie filtra DPF - co 70-130 km, pewnie dostał w kość przez te duże ilości spalanego oleju (?)
Różnica ciśnień na biegu jałowym to 15-17 hPa, pod obciążeniem 250-270 hPa.
Założony nowy czujnik różnicy ciśnień (Bosch) żeby wykluczyć jego uszkodzenie, jednak nic się nie zmieniło.
Generalnie jest taka przypadłość, że zmierzona masa sadzy rośnie bardzo szybko i kiedy osiąga 22-23g to obliczona masa sadzy wynosi dopiero ok. 6g i w jednej chwili z automatu też wskakuje na ponad 22g i rozpoczyna się wypalanie DPF. Tak trochę dziwnie i jest tak samo za każdym razem kiedy przejadę ww. dystans. Co może być przyczyną? Z czego wynika tak wielka rozbieżność pomiędzy zmierzoną a obliczoną masą sadzy? Żeby wypalanie rozpoczynało się na podstawie obliczonej masy sadzy to przebiegałoby pewnie co 400-500 km. Przymierzam się do "prania" filtra DPF, ale czy może być jeszcze prócz przypchanego filtra jakaś inna przyczyna takiego zachowania?
2. Diagnostyka wykazuje dwa błędy związane z zaworem EGR - P0401 i chyba bezpośrednio związany z nim 04807.
Błędy mówią o niewystarczającym przepływie recyrkulacji spalin. EGR został (ponoć) wyczyszczony przez mechanika przy okazji naprawy silnika.
Czy te błędy EGR mogą być w jakiś sposób powiązane z niedomagającym filtrem DPF? Gdzieś wyczytałem, że oba błędy mogą mieć związek z czujnikami MAP i MAF (czyli jak dobrze rozumiem z przepływomierzem i czujnikiem ciśnienia doładowania?). Czy czeka mnie wymiana EGR'a na nowy, czy ewentualnie problem może faktycznie tkwić gdzie indziej?
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i pomoc w rozwiązaniu powyższych problemów, bo nie chciałbym na ślepo wymieniać wszystkiego po kolei...
1. Zbyt częste wypalanie filtra DPF - co 70-130 km, pewnie dostał w kość przez te duże ilości spalanego oleju (?)
Różnica ciśnień na biegu jałowym to 15-17 hPa, pod obciążeniem 250-270 hPa.
Założony nowy czujnik różnicy ciśnień (Bosch) żeby wykluczyć jego uszkodzenie, jednak nic się nie zmieniło.
Generalnie jest taka przypadłość, że zmierzona masa sadzy rośnie bardzo szybko i kiedy osiąga 22-23g to obliczona masa sadzy wynosi dopiero ok. 6g i w jednej chwili z automatu też wskakuje na ponad 22g i rozpoczyna się wypalanie DPF. Tak trochę dziwnie i jest tak samo za każdym razem kiedy przejadę ww. dystans. Co może być przyczyną? Z czego wynika tak wielka rozbieżność pomiędzy zmierzoną a obliczoną masą sadzy? Żeby wypalanie rozpoczynało się na podstawie obliczonej masy sadzy to przebiegałoby pewnie co 400-500 km. Przymierzam się do "prania" filtra DPF, ale czy może być jeszcze prócz przypchanego filtra jakaś inna przyczyna takiego zachowania?
2. Diagnostyka wykazuje dwa błędy związane z zaworem EGR - P0401 i chyba bezpośrednio związany z nim 04807.
Błędy mówią o niewystarczającym przepływie recyrkulacji spalin. EGR został (ponoć) wyczyszczony przez mechanika przy okazji naprawy silnika.
Czy te błędy EGR mogą być w jakiś sposób powiązane z niedomagającym filtrem DPF? Gdzieś wyczytałem, że oba błędy mogą mieć związek z czujnikami MAP i MAF (czyli jak dobrze rozumiem z przepływomierzem i czujnikiem ciśnienia doładowania?). Czy czeka mnie wymiana EGR'a na nowy, czy ewentualnie problem może faktycznie tkwić gdzie indziej?
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i pomoc w rozwiązaniu powyższych problemów, bo nie chciałbym na ślepo wymieniać wszystkiego po kolei...

