W Ibizie 6L 1.4 16V 75KM 2003r wydobywają się piski spod maski. Auto stało miesiąc czasu nieużywane, wcześniej ponoć było ok. Wszyscy twierdzili: pasek do wymiany. Ale mi coś nie pasowało (piski są tylko na biegu jałowym znikają nawet przy trochę wyższych obrotach). Pasek polałem wodą, dałem spray do pasków klinowych nie pomogło. Małe dochodzenie ujawniło:
1) piski typowe dla paska (rolki?) pojawiają się tylko po rozgrzaniu silnika (80-90 stopni) i na biegu jałowym
2) nie włącza się główny wentylator
3) przepalony bezpiecznik 40A wiatraka na pokrywie akumulatora
4) po rozgrzaniu załącza się wiatrak pomocniczy/klimatyzacji i on tylko chłodzi.
Bezpiecznik wymieniony (bez zmian).
Wentylator główny sprawdzony – działa (komp. diag. jest w stanie włączyć na chwile oba wiatraki).
Włącznik wentylatora w chłodnicy wymieniony (bez zmian).
Sytuacja zmienia się przy włączonej klimatyzacji. Wiatrak klimy kreci się cały czas a główny wiatrak włącza na chwilę co kilkadziesiąt sekund. Nic nie piszczy wszystko jest ok. Wystarczy wyłączyć klimę, temperatura wzrasta, wiatrak główny stoi, zaczyna się popiskiwanie, w końcu uruchamia się wiatrak pomocniczy (klimatyzacji). Po ponownym włączeniu klimatyzacji znów wszystko wraca do normy. Temperatura na desce cały czas jest w okolicy 90 stopni, wiec z punktu widzenia kierowcy gdyby nie piski wszystko wyglądało by normalnie.
Auto jeździ w rodzinie wiec mam do niego w miarę dostęp na bieżąco tylko nie mam pomysłu co dalej z tym zrobić.
1) piski typowe dla paska (rolki?) pojawiają się tylko po rozgrzaniu silnika (80-90 stopni) i na biegu jałowym
2) nie włącza się główny wentylator
3) przepalony bezpiecznik 40A wiatraka na pokrywie akumulatora
4) po rozgrzaniu załącza się wiatrak pomocniczy/klimatyzacji i on tylko chłodzi.
Bezpiecznik wymieniony (bez zmian).
Wentylator główny sprawdzony – działa (komp. diag. jest w stanie włączyć na chwile oba wiatraki).
Włącznik wentylatora w chłodnicy wymieniony (bez zmian).
Sytuacja zmienia się przy włączonej klimatyzacji. Wiatrak klimy kreci się cały czas a główny wiatrak włącza na chwilę co kilkadziesiąt sekund. Nic nie piszczy wszystko jest ok. Wystarczy wyłączyć klimę, temperatura wzrasta, wiatrak główny stoi, zaczyna się popiskiwanie, w końcu uruchamia się wiatrak pomocniczy (klimatyzacji). Po ponownym włączeniu klimatyzacji znów wszystko wraca do normy. Temperatura na desce cały czas jest w okolicy 90 stopni, wiec z punktu widzenia kierowcy gdyby nie piski wszystko wyglądało by normalnie.
Auto jeździ w rodzinie wiec mam do niego w miarę dostęp na bieżąco tylko nie mam pomysłu co dalej z tym zrobić.