• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

suzuki Swift 1.3 benzyna 2009r montaż LPG

MIKUr1

Uczestnik
Dołączył
30.12.2020
Postów
29
Punktów
6
Wiek
30
Miasto
Okolice Krakowa
To lepiej Ty podzwoń po warsztatach, które zamiast wrzutów pod maskę robią instalki z prawdziwego zdarzenia. Dla mnie druciarzem jest każdy, kto chociażby WSPOMINA o lubryfikacji. Swoją drogą, jeśli mi zarzucasz brak wiedzy, a sam wspominasz o montażu BRC to sam albo jesteś ignorantem albo niewiele poczytałeś na temat instalek LPG. Tak czy siak, ja kończę wypowiadać się tutaj, bo bez sensu i życzę miłej jazdy na benie ;)
 

MIKUr1

Uczestnik
Dołączył
30.12.2020
Postów
29
Punktów
6
Wiek
30
Miasto
Okolice Krakowa
Szkoda, że tak mało osób ma tutaj pojęcie o instalacjach, byłaby jakakolwiek szansa na merytoryczną dyskusję. Montuję instalki już prawie 10 lat, Valvetronici, Valvematici, MultiAiry, silniki bez hydropopychaczy, wszystko to co jest rzekomo niegazowalne. Wszystko to jeździ bez problemów i nawet widzę znacznej różnicy w siadaniu gniazd pomiędzy beną, a instalką LPG wystrojoną na korekty albo na AFR jak na pokładzie są wąskopasmówki. Nigdy nikomu nie oferuje lubryfikacji, bo to jest kpina - jest masa zdjęć na necie jak wyglądają kolektory po kilku latach od montażu lubryfikacji - poklejone klapki, zalepiona znaczna część światła kolektora, dramat totalny.

A Ty XMARIO, jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy instalką założoną z zapasem zgodnie ze wszystkimi ścisłymi wytycznymi, a wrzutem prosto z kartonu i kolektorem wierconym bez ściągania 15cm albo dalej od głowicy i oczywiście z łokcia to jest to tylko i wyłącznie Twój problem. Mi nic nie opadło, po prostu widzę, że nie ma tu szans na merytoryczną dyskusję, a dodatkowo ktoś zarzuca mi brak wiedzy, chociaż sam jej nie posiada.
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5780
Punktów
6741
Miasto
Mazowieckie
posiadam kalkulator, wystarczy.
Automatyczne połączenie postów:

tyy, weź podaj cene takiej wypasionej instalki do tego suzuki bez wiercenie z łokcia wystrojoną itd...
uszczelka pod kolektor rozumiem nowa w oryginale i wszystko tak jak obiecałeś.
 
Ostatnia edycja:

aaaannnnnttteeekkk

Początkujący
Dołączył
4.12.2017
Postów
10
Punktów
3
Wiek
46
Miasto
skaiwna
To lepiej Ty podzwoń po warsztatach, które zamiast wrzutów pod maskę robią instalki z prawdziwego zdarzenia. Dla mnie druciarzem jest każdy, kto chociażby WSPOMINA o lubryfikacji. Swoją drogą, jeśli mi zarzucasz brak wiedzy, a sam wspominasz o montażu BRC to sam albo jesteś ignorantem albo niewiele poczytałeś na temat instalek LPG. Tak czy siak, ja kończę wypowiadać się tutaj, bo bez sensu i życzę miłej jazdy na benie ;)
Nigdzie nie pisałem że zakładam BRC jedynie co pisałem że koszty filtrów brc wymiana to100zł. A jeżeli ci chodzi o lpg jakie chciałem założyć to się zastanawiałem nad STAGA QBOX. Lecz widząc co mechanik to inna szkoła i każdy snuje swoje mądrości doszedłem do wniosku że nie zakładam żadnego gazu panie gaziarzu. :shifty:
 

MIKUr1

Uczestnik
Dołączył
30.12.2020
Postów
29
Punktów
6
Wiek
30
Miasto
Okolice Krakowa
Dobrze Panie właścicielu, zabawne, że obrażasz się Pan za to, że ktoś stara się pomóc ;)

XMARIO, Stag GoFast lub Qbox, AC R02, AC W03 pojedyncze na bardzo krótkich wężykach, nawierty w głowicy obok wtrysków benzyny, nowe uszczelki pod kolektor zawsze obowiązkowo - 2700-2800zł. O strojeniu nie piszę, bo ZAWSZE stroję na korekty OBD lub AFR jak dużo jedzie w Open-Loopie.
 
Ostatnia edycja:

Ondraszek

SuperMechanior
Dołączył
24.08.2013
Postów
936
Punktów
72
Miasto
Nowy Sącz
Miałem Mercedesa gażnikowca (automat 4b)2.o z regulowanymi zaworami(wymiana hydrauliki na takie przy remoncie silnika) zawory na dystansie 200 tyś km musiałem regulować 4 razy,na benzynie wystarczyłoby tylko raz po ok.160 tyś km,lpg miało sens tylko dlatego,że robiłem ok.30 tyś rocznie,na miejscu palił 16 l benzyny ,lpg 21,trasa 8 l b i 13l lpg,tylko na lpg tankowanym w Austrii i w Niemczech spalanie spadało do 9 l(lepszy gaz)Do takiego silniczka lpg nie zakładałbym nigdy w życiu ,po co?!
 

afrikanerhart

Gaduła
Dołączył
20.12.2016
Postów
80
Punktów
17
Wiek
4
Miasto
Warszawa
WWW
lpgmasters.pl


Takie są skutki używania lubryfikacji.

Więcej co i dlaczego miernoty gazownicze wciskają kit o lubryfiakcji możesz poczytać tutaj https://lpgmasters.pl/lubryfikacja-lpg/

Nie rozumiem jak gazownicy czy raczej "gazownicy" moga mówić że spalanie benzyny jest większe o 15-20%. Co to za bzdury.
Przychodzą mi do głowy dwa wytłumaczenia.
1)
Chodziło o większe 0 15-20% spalanie gazu niż benzyny. Czyli jak benzyny spala 10 litrów to gazu spali 11-12 litrów. To z grubsza jest prawda. W praktyce okazuje się że najczęściej spalanie gazu ( przeliczeniu na fizyczne litry ) jest większe o 10% niż spalanie benzyny.

2)
Miernoty co podają się za gazowników stosują tzw. "dotrysk benzyny" żeby ich zdaniem , niczym niepopartym, chronić zawory w silniku.
Tylko, że taki dotrysk benzyny robi się wtedy jak "gazownik" zakłada najtańsze możliwe podzespoły. Czyli klasyczny zestaw miłośników Staga : reduktor Alaska, wtrysk valtek i sterownik Stag 200GoFast. Strojenie w 5 minut na warsztacie.
Montaż LPG oczywiście za 2200zł :).


Ja na przykład zawsze dobieram indywidualnie podzespoły pod silnik. Dlatego moje instalacje praktycznie działają bezawaryjnie. Tyle, że moje montaże trwają 2 dni i ceny zaczynają sie od 3500-3600zl.
A samo strojenie zajmuje 2-3-4 godzin w realnych warunkach drogowych.


Autorowi wątku polecam podpieranie się stwierdzeniem że tylko biedota jeździ na gazie a szlachta Suzuki, nawet jak jest wielkości pudełka od zapałek. Suzuki to Suzuki :).
 
Ostatnia edycja:

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5780
Punktów
6741
Miasto
Mazowieckie
Panowie temat się trochę rozmył. Nikt nie twierdzi że lpg to zło a wszyscy gaziarze to matoły.
Chodzi o prosty matematyczny przelicznik. Instalacja zwróci się po dwóch latach, dodatkowe problemy pewne jak w banku i tyle.
Jaka by nie była, to dziury w głowicy, dziury w podłodze, tracimy bagażnik, wiązki pocięte polutowane poizolowane, wlew prędzej czy pózniej zardzewieje, wtryskiwacze prędzej czy później padną. Niech będzie że dwa lata jazdy bez problemów, ale póżniej się zacznie, cudów nie ma. No jednak jest kilka minusów nawet najlepszej instalki. Po co wciskać kit, że zwróci się w rok i będzie bezawaryjnie przez 10lat.
 

MIKUr1

Uczestnik
Dołączył
30.12.2020
Postów
29
Punktów
6
Wiek
30
Miasto
Okolice Krakowa
Widzę, że XMARIO jest najlepszym fachowcem od gazu na tym forum, mimo, że nie ma żadnego pojęcia na ten temat ;) Dodatkowo sam ma problemy z tym prostym matematycznym przelicznikiem. Koszty dodatkowe w skali roku dla instalki LPG to +60zł za przegląd i 60-100zł za przegląd instalacji. Jak już wyliczyłem wyżej dla tego konkretnego auta na każde 10tyś km oszczędności to 1700zł, dla przebiegu, który deklaruje autor tematu, w rok zaoszczędzi prawie 2800zł. Odejmując koszt serwisu i przeglądu to 2680zł. Cena instalki 2700-2800zł, czyli zwróci się w rok i dwa tygodnie. Masz swoją prostą matematykę.

Jeśli chodzi o resztę argumentów - ten samochód ma taką konstrukcję kolektora, że trzeba wiercić w głowicy, zazwyczaj wierci się w kolektorze. To cztery małe dziurki z gwintem M6, które bardzo łatwo zaślepić. Myślisz, że facet, któremu niedawno w Mustangu 4.0 kładłem gaz, nie może przez te dziurki spać? Dalej - 90% samochodów ma wnękę pod koło zapasowa, więc z bagażnika nie traci się ani jednego litra. Z trzema dziurami w podłodze też się da spać, serio ;) Mało tego, wszystko jest zabezpieczane epoksydem i bitumikiem, żadnych szans na korozję. Podobnie z wlewem. Wiązki tnie się w jednym miejscu i to 4 kabelki. Nic więcej - cała wiązka od LPG idzie osobno i jak się ją z głową ułoży to nawet nie rzuca się w oczy. Te wtryski, które wypisałem w proponowanej instalce, robia spokojnie 100tkm - przy takim przebiegu właściciel będzie już do przodu około 17000zł na paliwie, więc chyba 300zł za nowe jakoś znajdzie ;) Odkąd zacząłem kłaść instalki to cała moja najbliższa rodzina śmiga na gazie i proszę mniej więcej statystki bezawaryjności - moje auto 645Ci - 4 lata na z LPG na pokładzie - bez awarii gazu, rodzice 530i 6 lat na pokładzie, bez problemów, siostra X3 3.0i gaz od 2 lat - nic się nie dzieje, teściowa X1 2.0 3 lata zamontowany, zero usterek. Pierwszy klient, któremu kładłem do Laguny zrobił na instalce 170tyś km, raz miał wymieniane wtryski, filtry wymieniał jak mu się przypomniało i rozbił auto, gaz śmigał do ostatniego dnia.

Najważniejsze jest jedno - jak ktoś oddaje samochód do partaczy żeby zaoszczędzić 500-700zł-1000zł na montaż, to niech potem nie płacze. Przy instalacjach oszczędza się podczas jazdy a nie podczas montażu.

ZAJEBIŚCIE mnie miażdży, jak najwięcej o gazie, mają do powiedzenia Ci, którzy nie mają na ten temat żadnego pojęcia.
 

Ondraszek

SuperMechanior
Dołączył
24.08.2013
Postów
936
Punktów
72
Miasto
Nowy Sącz
Zasada jest b.prosta,jeśli do jakiegoś silnika zalecana jest lubryfikacja ,to po prostu taki silnik do lpg się nie nadaje,tzn,gniazda zaworowe.Lubryfikant nagary tworzyć musi,tak poza tym,nic w tym dziwnego,diesel by sobie poradził z tym,benzyniak nigdy w życiu.Jeśli chcesz jeżdzić na lpg tak poza tym,to serwis(regulacja) w każdym przypadku zauważenia odstępstw pracy silnika od normy(odpalanie,głośność,zapach siatkowod.z wydechu),i podstawowa rzecz,nie oszczędzać na filtrach,wymieniać w takim trybie jaki zaleca serwis,nie przeciągać interwałów),wtryskiwacze przepłukiwać benzyną co jakiś czas,co kilka tyś km pojeżdzić tylko na benzynie.
 
Do góry Bottom