Kiedyś popełniłem coś takiego:
http://forum-mechanika.pl/threads/urządzenie-do-odpowietrzania-układów-hydraulicznych-samoróbka.9263/#post-82230
Jednak jak słusznie zauważył kolega Obelix:
Do wykonania będzie nam potrzebne:
Lodówka
Słoik z ogórkami
Zdrowa żywność
ze sklepu ze zdrową żywnością
Wyświetl załącznik 6853
Jakieś tam narzędzia
Jakiś wężyk
Ponieważ zadanie jest czasochłonne, do projektu przystepujemy w Czwartek. Idziemy do sklepu ze zdrową żywnością i zakupujemy odpowiednią dla siebie ilość - ma nam starczyć na weekend. Wszyscy wiedzą iż taka zdrowa żywność jest łatwo psująca się więc od razu po powrocie ładujemy ją do lodówki. Dzięki temu że ją schłodzimy, to nie dość że się nam nie zepsuje, to jeszcze zyska na walorach smakowych.
W Piątek przystępujemy do pracy, zaczynamy od oczyszczenia organizmu, za pomocą oczywiście zdrowej żywności. Jest to niezbędne gdyż umysł musimy mieć czysty i świeży, pełen superzarąbistych pomysłów.
Organizm oczyszczamy tak długo jak nam starczy sił (przegryzając ogórkami), ale nie dłużej niż do Niedzieli. Niedziela musi być przeznaczona na tzw. odchorowanie. Każdy kto choć raz spożywał zdrową żywność wie dobrze że następnego dnia po zakończeniu spożywania, wszystkie toksyny opuszczają nasz organizm i nie jest to wcale przyjemne.
W poniedziałek ze świeżym umysłem przystępujemy do wykonania naszego urządzenia.
Z lodówki demontujemy sprężarkę, w pokrywce słoika wiercimy dwie dziury i montujemy wentyle od kół. Oczywiście wykręcamy z nich zaworki żeby zapewnić swobodę przepływu powietrza.
Na jeden wentyl zakładamy krótki wężyk, a drugi jego koniec zakładamy na końcówkę ssawną sprężarki, na drugi wentyl zakładamy również wężyk tylko trochę dłuższy, drugi koniec wężyka zakładamy na odpowietrznik.
Całość wygląda mniej więcej tak:
Włączamy sprężarkę i odkręcamy odpowietrznik i pilnujemy poziomu płynu w zbiorniczku auta, w miarę potrzeby go uzupełniając.
Sprężarka robi nam próżnię w słoiku, dzięki czemu następuje zaciągnięcie powietrza a potem płynu przez odpowietrznik. Płyn zbiera nam się w słoiku.
Jeśli dla naszych klientów ważne jest wykonanie usługi a mniej ważne jest to czym się to zrobi, to wykonanie sprzętu możemy zakończyć na tym etapie. Jeśli klient patrzy na to czym wykonuje się pracę przy jego aucie, musimy dołożyć jakieś obudowy światełka, wskaźniki i inne temu podobne. O mniej więcej musi to wyglądać tak:
i mieć naklejkę z napisem 15000 PLN
http://forum-mechanika.pl/threads/urządzenie-do-odpowietrzania-układów-hydraulicznych-samoróbka.9263/#post-82230
Jednak jak słusznie zauważył kolega Obelix:
Powyższe skłoniło mnie do kombinowania żeby odpowietrzać w drugą stronę jednak. W związku z powyższym przedstawiam nowy pomysł.Tak na logikę to jak wymieniasz płyn takim normalnym urządzeniem które tłoczy płyn do zbiorniczka,zakładasz na odpowietrznik przewód i przepuszczasz płyn dotąd aż leci czysty.
Jest to w miarę szybko i praktycznie.
Do wykonania będzie nam potrzebne:
Lodówka
Słoik z ogórkami
Zdrowa żywność
ze sklepu ze zdrową żywnością
Wyświetl załącznik 6853
Jakieś tam narzędzia
Jakiś wężyk
Ponieważ zadanie jest czasochłonne, do projektu przystepujemy w Czwartek. Idziemy do sklepu ze zdrową żywnością i zakupujemy odpowiednią dla siebie ilość - ma nam starczyć na weekend. Wszyscy wiedzą iż taka zdrowa żywność jest łatwo psująca się więc od razu po powrocie ładujemy ją do lodówki. Dzięki temu że ją schłodzimy, to nie dość że się nam nie zepsuje, to jeszcze zyska na walorach smakowych.
W Piątek przystępujemy do pracy, zaczynamy od oczyszczenia organizmu, za pomocą oczywiście zdrowej żywności. Jest to niezbędne gdyż umysł musimy mieć czysty i świeży, pełen superzarąbistych pomysłów.
Organizm oczyszczamy tak długo jak nam starczy sił (przegryzając ogórkami), ale nie dłużej niż do Niedzieli. Niedziela musi być przeznaczona na tzw. odchorowanie. Każdy kto choć raz spożywał zdrową żywność wie dobrze że następnego dnia po zakończeniu spożywania, wszystkie toksyny opuszczają nasz organizm i nie jest to wcale przyjemne.
W poniedziałek ze świeżym umysłem przystępujemy do wykonania naszego urządzenia.
Z lodówki demontujemy sprężarkę, w pokrywce słoika wiercimy dwie dziury i montujemy wentyle od kół. Oczywiście wykręcamy z nich zaworki żeby zapewnić swobodę przepływu powietrza.
Na jeden wentyl zakładamy krótki wężyk, a drugi jego koniec zakładamy na końcówkę ssawną sprężarki, na drugi wentyl zakładamy również wężyk tylko trochę dłuższy, drugi koniec wężyka zakładamy na odpowietrznik.
Całość wygląda mniej więcej tak:
Włączamy sprężarkę i odkręcamy odpowietrznik i pilnujemy poziomu płynu w zbiorniczku auta, w miarę potrzeby go uzupełniając.
Sprężarka robi nam próżnię w słoiku, dzięki czemu następuje zaciągnięcie powietrza a potem płynu przez odpowietrznik. Płyn zbiera nam się w słoiku.
Jeśli dla naszych klientów ważne jest wykonanie usługi a mniej ważne jest to czym się to zrobi, to wykonanie sprzętu możemy zakończyć na tym etapie. Jeśli klient patrzy na to czym wykonuje się pracę przy jego aucie, musimy dołożyć jakieś obudowy światełka, wskaźniki i inne temu podobne. O mniej więcej musi to wyglądać tak:
i mieć naklejkę z napisem 15000 PLN
pomysł jak najbardziej na plus tylko gabaryt dość spory... I zmienil bym tylko jedno... Wentyle na dysze od wtryskow lpg zakrecic nakretke od spodu troszke uszczelnic i na prawde pierwyj sort maszyna