• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Uszkodzona sonda druga przez mechanika - co robic

gogels

Początkujący
Dołączył
24.03.2019
Postów
14
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Łódź
Dzień dobry,

Chciałbym prosić o poradę w związku z moim obecnym problemem po oddaniu auta do mechanika.

Auto: Opel Astra H 2004 1.6 benzyna

W dużym skrócie: po zrobieniu paru rzeczy w moim sprawnym aucie bez błędów, podczas jazdy próbnej przez mechanika, złącze elastyczne podobno zaczęło głośniej chodzić i smoliło. Po wymianie złącza i odebraniu auta zobaczyłem, że świeci się kontrolka układu spalinowego. Z obd zobaczyłem, że problem dotyczy sondy drugiej. Nie odjeżdżałem od mechanika. Wzięli sprawdzic, wykasowali blad i stwierdzili ze jest ok. Nastepnego dnia umowilem sie na diagnostyke do innego, autoryzowanego serwisu. Stwierdzono, ze sonda druga jest zepsuta. Mam wydruki i opinie diagnostyka. Błędy w miedzyczasie powrocily. Ponadto, auto pierdzi i stwierdzono, ze wydech wymaga wymiany (tlumik nieco zardzewialy, dziwili sie ze tamten zaklad nic nie zaproponowal i do tlumika w takim stanie zdecydowal sie zmienic zlacze).

Wg mnie i kazdego, z kim rozmawialem, ewidentnie mechanik zepsul sonde podczas wymiany zlacza (ktore przypadkiem wymagalo wymiany podczas ich jazdy probnej).

Dłuższa wersja dla formalności:
Zostawiłem moją astre h pierwszy raz w jednym warsztacie żeby wymienić profilaktycznie rozrząd. Auto było w świetnym stanie, od 1.5 roku je posiadam i nigdy nie było żadnego problemu, ani błędów.
Poprosiłem też o sprawdzenie, czy jest coś jeszcze do zrobienia. Stwierdzono telefonicznie, że tarcze przednie, tylne (chociaz wszystkie klocki w dobrym stanie), linka hamulcowa, tuleje przednich wahaczy. Po namyśle i porównaniu orientacyjnych cen do rynkowych, zgodziłem się.
Co może być ważne, w odniesieniu do tulei, zapytałem, czy geometria/zbieznosc będzie potrzebna. Stwierdzono, ze nie.

Nagle przed oddaniem auta mam telefon. Dwie informacje:
- podczas jazdy oberwalo sie bardziej (?? Nie bylo stwierdzonego zadnego oberwania wczesniej) zlacze elastyczne w ukł. Wydechowym i auto dosc glosno pracuje. Konieczne zrobienie z dodatkowym kosztem, bo nie mozna z takim jezdzic. Halasowalo i smolilo podwozie.
Po drugie, stwierdzono, ze jednak trzeba ustawic zbieznosc.
Zapytalem czy zbieznosc nieustawiona mogla miec zwiazek, bo co to za przypadek, ze podczas jazdy probnej sie to stalo. Uslyszalem, ze zwiazku nie ma.


Jak wspomniane wczesniej, przy odbiorze auta palila sie kontrolka i urzadzeniem diagnostycznym wykrylem blad P0141 bodajze. Podniesli auto, wykasowali blad i niby bez problemu.

Co robić w takiej sytuacji? Jakieś propozycie? Nie mam doświadczenia z mechanikami. Ewidentnie sonda uszkodzona przez nich. Tajemnicze oberwanie zlacza elastycznego podczas ich jazdy i wymagane ustawienie zbieznosci czy geometrii, jak to sie zwie.
Wydaje mi sie, ze jedyne sensowne rozwiazanie to zadanie wymiany sondy, ale nie na uniwersalną, tylko dedykowana. Zardzewialy tlumik nie jest ich wina, ale auto pierdzi, a nie pierdzialo.

Bede wdzieczny za pomoc. Mialem wydac max 700zl za rozrzad. Calosc wyszla mnie po ich niby znizce 2300zl, badajie diagnostyczne 120zl, a autaj jeszcze ile problemow... bez sondy auto pali wiecej, spalanie skacze, jest blad. Masakra..

Pozdrawiam,

W razie czego mam nagrywane wszystkie rozmowy, wiec kazde ustalenia i informacje podane przez zaklad sa dostepne
 
Ostatnia edycja:

gogels

Początkujący
Dołączył
24.03.2019
Postów
14
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Łódź
Dziękuję w końcu za jakieś merytoryczne odpowiedzi. Ja mechanikiem nie jestem i nie będę, bo nie moja działka. Nie znam się, doceniam wiedzę tych, co się znają. Zdjęcie zrobię jesli bede mial jak. Chodzio zdjecie sondy tak jak jest teraz wpieta czy jakos wypietej? Ale pojade bezposrednio do tego warsztatu i na spokojnie porozmawiam i zobacze co powiedza.

Nie watpie, ze zawod mechanika moze byc wredny. Ale tutaj jednak przeslanki sa takie, ze mechanik zawiodl. Bo przy usunieciu bledu na pewno sonda juz nie dzialala. Wiec na odwal sie potraktowali. Co sugeruje, ze najpewniej byli swiadomi usterki.
 

motorynka

SuperMechanior
Dołączył
22.05.2016
Postów
362
Punktów
86
Miasto
mazowieckie
Sonda jest, nie wiem jaka przyczyna zepsuc

Tzn chodzi o tę idącą od silnika. Dalej katalizator. Raczej niczego nie pomyliłem. . Zresztą, najważniejsze jest to, że została zepsuta.

Ale sonda już zdecydowanie po ich stronie.

więc tu piszesz że popsuli Ci pierwszą sondę tylko jak jeżeli ona jest u góry a widać na zdjęciu że złącze wymienione z rurą
 

motorynka

SuperMechanior
Dołączył
22.05.2016
Postów
362
Punktów
86
Miasto
mazowieckie
Rozumiem, ale niektóre błędy mogą mieć kilka opisów. I to nie jest istotne, bo na 90% przyczyna wszystkich jest związana z rozwalona sonda, ktora na pewno nie dziala.

Opisy ktore prawdopodobnie sa powiazane:
P0136 Sygnał sondy ? 2 za wysoki
P0141 Podgrzewacz czujnika O2 (Bank 1 Czujnik 2) - usterka

a tu piszesz o drugiej sondzie
 

gogels

Początkujący
Dołączył
24.03.2019
Postów
14
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Łódź
Dopnij tą cholerną wtyczkę ......

Sądzę, ze jest dopieta. W autoryzowanym serwisie sprawdzali napiecie na sondzie i bylo prawie 5V. Jesli nie bylaby dopieta, to chyba by tak nie bylo :)
Tutaj wydruk od diagnosty:



Wszedzie chodzilo mi o druga sonde. Jesli gdzies zle sie wyrazilem, to moj blad.
 

motorynka

SuperMechanior
Dołączył
22.05.2016
Postów
362
Punktów
86
Miasto
mazowieckie
jakie kolory przewodów są tej drugiej sondy ? bo chyba vectra 1.8 miała 5 voltową sondę ale tam chyba jeden przewód był czerwony jak dobrze pamiętam
 

gogels

Początkujący
Dołączył
24.03.2019
Postów
14
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Łódź
jakie kolory przewodów są tej drugiej sondy ? bo chyba vectra 1.8 miała 5 voltową sondę ale tam chyba jeden przewód był czerwony jak dobrze pamiętam
Nie wiem jaki kolor, ale sądzę, że można uwierzyć elektrykowi w autoryzowanym serwisie, ktory stwierdzil uszkodzenie sondy.
 

Regaciarz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.03.2018
Postów
1351
Porady
1
Punktów
376
Może kabelek się przełamał albo kostka nie wpięta.
A może zamienili kostki od przedniej i tylnej?
Albo po prostu umarła. Raczej ciężko fizycznie uszkodzić sondę, przynajmniej mi się nie udało, jedynie kable porwałem i to w swoim samochodzie :D
 

motorynka

SuperMechanior
Dołączył
22.05.2016
Postów
362
Punktów
86
Miasto
mazowieckie
wiem że przed katalizatorem są 5 voltowe a druga jest kontrolną a jeżeli musieli ją wykręcić to mogła się ukręcić lub zepsuć i wcale to nie powinno dziwić bo to jest wydech i wiemy jak się wykręcają sondy
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7274
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Uszkodzić sondę można albo poprzez zniszczenie kabla, wtyczki albo przez np upadek z wysokości. Dziwne jest to, że umarła całkiem, ale też tak może się zdarzyc. Jednakże z opisu autora coś mi nie gra w.tym warsztacie, ale może się mylę. Jezeli nie masz bladego pojęcia o mechanice to pojedz do nich i pogadaj jak oni to widzą. Bez nerwów, na spokojnie.
 

gogels

Początkujący
Dołączył
24.03.2019
Postów
14
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Łódź
Uszkodzić sondę można albo poprzez zniszczenie kabla, wtyczki albo przez np upadek z wysokości. Dziwne jest to, że umarła całkiem, ale też tak może się zdarzyc. Jednakże z opisu autora coś mi nie gra w.tym warsztacie, ale może się mylę. Jezeli nie masz bladego pojęcia o mechanice to pojedz do nich i pogadaj jak oni to widzą. Bez nerwów, na spokojnie.
Taki jest plan. Właśnie też mam przeczucie, że warsztat jest trefny. Zobaczę co stwierdzą, co zaproponują. Plan mam ustalony, co chcę osiągnąć, ale konfrontacja pokaze. Na pewno ewidentnie jest kilka rzeczy nie tak.
 
Do góry Bottom