• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zagadka usterki, większość nowe a nie odpala. Pomocy.

Tomasz22334

SuperMechanior
Dołączył
16.01.2017
Postów
211
Punktów
21
Wiek
45
Miasto
Warszawa
Fiat Punto 1.2 16v 80KM, rok 2002, wer. Sporting

Objawy: Po schłodzeniu, czyli po nocy nie zawsze odpalał, odpalił po długim kręceniu rozrusznikiem. Po odpaleniu i gdy się podgrzał można było jeździć cały dzień i pracował normalnie. Po nocy to samo. Raz odpalił od pierwszego razu, raz trzeba było kręcić. Loteria. Ale po odpaleniu kopcił na biało chwilę dość mocno, po chwili normalnie. A gdy nie odpalał, podczas kręcenia wyraźnie czuć benzynę w powietrzu jakby się zalewał.

Wymienione:
- nowe świece platyn-iryd
- nowe przewody do świec NGK
- nowa cewka Bosch
- nowy czujnik położenia wału Bosch
- nowy czujnik położenia górnego wałka rozrządu Bosch
- nowy filtr powietrza
- nowa pompa paliwa
- nowa sonda lambda Bosch przed katalizatorem
- sprawdzona benzyna amatorskim sposobem czy aby to nie ropa (raczej jest benzyna)
- nowy czujnik podciśnienia w komorze dolotowej powietrza (z czujnikiem temp. zewn.) Bosch
- przeczyszczona przepustnica
- wymieniona cała skrzynka bezpieczników i przekaźników
- sprawdzone masy komputera i inne, wszystko ok
- przeczyszczone wszystkie kostki
- nowy akumulator

Żadna wymiana nie przyniosła poprawy. Auto działało normalnie kilka lat.

Po tych wymianach jest jeszcze gorzej. Rozrusznikiem można kręcić i lekko załapuje ale juz nie chce odpalić wcale.

- pasek rozrządu nie przeskoczony, było sprawdzane, ponadto jak odpalił to przcowł normalnie
- usczelka pod głowicą nie puściła bo jak w/w jak odpalił to pracował normalnie i jeździł
- układ wydechowy nie zapchany
- jakość paliwa raczej ok choć tu mogą być podejrzenia
- jest ciśnienie paliwa
- nie była jeszcze sprawdzana elektryka
- nie wymieniony czujnik temperatury wody, działa dobrze, on raczej nie daje sygnału o temperaturze do komputera, to robi czujnik temperatury powietrza w komorze dolotowej.
- komputer nie wyrzuca specjalnie błędów, jest błąd check ale od czego innego
- podejrzenie że może coś jest dosypane do paliwa (raczej nie)

Nie ma już pomysłów co dalej naprawiać. mechanicy nie chcą się juz podejmować bo nie ma co robić.

Chętnie oddam auto do programu telewizyjnego dla aut które mają wszystko prawie powymieniane i sprawdzone a dalej nie chcą odpalać.

Szkoda auta ponieważ jest miło wyposażone w 6 poduszek powietrznych, kubełkowe fotele, działającą klimatyzację, elektr. szyby, 6 biegów, prawdziwa wersja Sporting ładnie utrzymana.

Wiec proszę o pomoc, lub może ktoś się podejmie naprawy, na Pomorzu.
 

mintaka

SuperMechanior
Dołączył
29.10.2017
Postów
388
Punktów
43
Miasto
Wejherowo
Fiat Punto 1.2 16v 80KM, rok 2002, wer. Sporting

Objawy: Po schłodzeniu, czyli po nocy nie zawsze odpalał, odpalił po długim kręceniu rozrusznikiem. Po odpaleniu i gdy się podgrzał można było jeździć cały dzień i pracował normalnie. Po nocy to samo. Raz odpalił od pierwszego razu, raz trzeba było kręcić. Loteria. Ale po odpaleniu kopcił na biało chwilę dość mocno, po chwili normalnie. A gdy nie odpalał, podczas kręcenia wyraźnie czuć benzynę w powietrzu jakby się zalewał.

Wymienione:
- nowe świece platyn-iryd
- nowe przewody do świec NGK
- nowa cewka Bosch
- nowy czujnik położenia wału Bosch
- nowy czujnik położenia górnego wałka rozrządu Bosch
- nowy filtr powietrza
- nowa pompa paliwa
- nowa sonda lambda Bosch przed katalizatorem
- sprawdzona benzyna amatorskim sposobem czy aby to nie ropa (raczej jest benzyna)
- nowy czujnik podciśnienia w komorze dolotowej powietrza (z czujnikiem temp. zewn.) Bosch
- przeczyszczona przepustnica
- wymieniona cała skrzynka bezpieczników i przekaźników
- sprawdzone masy komputera i inne, wszystko ok
- przeczyszczone wszystkie kostki
- nowy akumulator

Żadna wymiana nie przyniosła poprawy. Auto działało normalnie kilka lat.

Po tych wymianach jest jeszcze gorzej. Rozrusznikiem można kręcić i lekko załapuje ale juz nie chce odpalić wcale.

- pasek rozrządu nie przeskoczony, było sprawdzane, ponadto jak odpalił to przcowł normalnie
- usczelka pod głowicą nie puściła bo jak w/w jak odpalił to pracował normalnie i jeździł
- układ wydechowy nie zapchany
- jakość paliwa raczej ok choć tu mogą być podejrzenia
- jest ciśnienie paliwa
- nie była jeszcze sprawdzana elektryka
- nie wymieniony czujnik temperatury wody, działa dobrze, on raczej nie daje sygnału o temperaturze do komputera, to robi czujnik temperatury powietrza w komorze dolotowej.
- komputer nie wyrzuca specjalnie błędów, jest błąd check ale od czego innego
- podejrzenie że może coś jest dosypane do paliwa (raczej nie)

Nie ma już pomysłów co dalej naprawiać. mechanicy nie chcą się juz podejmować bo nie ma co robić.

Chętnie oddam auto do programu telewizyjnego dla aut które mają wszystko prawie powymieniane i sprawdzone a dalej nie chcą odpalać.

Szkoda auta ponieważ jest miło wyposażone w 6 poduszek powietrznych, kubełkowe fotele, działającą klimatyzację, elektr. szyby, 6 biegów, prawdziwa wersja Sporting ładnie utrzymana.

Wiec proszę o pomoc, lub może ktoś się podejmie naprawy, na Pomorzu.
Firma M4k garage z gdańska polecam. Zrobią i skóry nie zedrą. Nie gdybaj już tylko umów się i jedz.
 

Arnie67

SuperMechanior
Dołączył
10.01.2017
Postów
347
Punktów
55
Wiek
58
Miasto
Świdnica
A to sam zdecydowałeś o wymianie tego stada gratów czy Twoi mechanicy? Zaraz będzie to porównywalne kosztowo to 3.2 TS Alfy zresztą to też fiat. Lopatologicznie to sprawdzić ciśnienie paliwka (wartości u wujka Google) i iskrę musi się odezwać nie ma cudów. Zasilanie cewki po stronie niskiego napięcia ważne bo awaryjne to we fiatach.
 

piohol

SuperMechanior
Dołączył
31.10.2016
Postów
656
Punktów
115
Miasto
Kępno
Niby taki prosty fiat a mechanicy jakoś sobie z nim nie radzą. Jakież to smutne, że naprawa tak prostych jednostek napędowych jest tak kosztowna. Zastanowić należy się ile będzie kosztowała naprawa bardziej skomplikowanych silników.
Poszukiwanie usterki post wyżej.
 

Arnie67

SuperMechanior
Dołączył
10.01.2017
Postów
347
Punktów
55
Wiek
58
Miasto
Świdnica
Nie pisałem, że ma zacząć rowniutko pracować czujnik temperatury płynu ważny ale można go nawet odłączyć i też jakoś ma zacząć gadać, może źle ale zawsze a u nich ni chu chu, nawet nie piernie w kolektor.
 

Tomasz22334

SuperMechanior
Dołączył
16.01.2017
Postów
211
Punktów
21
Wiek
45
Miasto
Warszawa
Jutro rano odstawiam po raz kolejny do mechanika, będzie holowany. Póki co to jeszcze było sprawdzane ciśnienie paliwa które jest ok, iskra też jest ok. Świece po wykręceniu są mokre, mechanik stwierdził że są zalewane. Były wypalone palnikiem i po wkręceniu też nie odpalił też nie odpalił. Nie był tylko jeszczed wymieniany czujnik temperatury płynu chłodzącego ale on pokazywał dobrą temperaturę. Jutro mechanikowi powiem aby sprawdził uszczelkę kolektora ssącego i ten czujnik wody bo już się pomyśły kończą.
 

mordeto

SuperMechanior
Dołączył
15.04.2013
Postów
148
Punktów
12
Wiek
31
Miasto
Sosnowiec
jeżeli iskra jest kompresja jest i paliwo jest to zostaje tylko zgranie tego wszystkiego razem to nie jest statek nasa
 
Do góry Bottom