Ja mogę opowiedzieć o moim przypadku. Generalnie już mechaniką typowo samochodową zajmowałem się od 2 gimnazjum. Przed tym też już od 4 klasy podstawowej motorynki, komarki itp. Aktualnie mam 22lata, skończone technikum i zdana matura. W czasie technikum robiłem już u brata w weekendy, wakacje i wszelakie wolne. Dostawałem 100zł za dzień, czasem 8godz czasem 10godz. Po szkole jakiś
czas dalej na tej samej stawce, do momentu aż założyłem działalność, bo brat nie mógł mnie zatrudnić, socjal itp. Jak założyłem działalność dostałem 150zł dniówki, czyli miesięcznie 3000zł, minus mały ZUS 500zł, wychodziło mi 2,5tys na rękę. Aktualnie już 1,5roku jestem u niego samodzielnym mechanikiem. Tygodniowo wyciągam około 900zł(czasem więcej

) co daję mi coś koło 3600zł, minus ZUS mały 500zł to daję mi jakoś 3100zł miesięcznie. Pracuję zwykle 8 godz, czasem jak trzeba to dłużej i w soboty też. Aktualnie zajmuję się wszystkim, głowice, rozrządy, sprzęgła, zawieszenia, turbo, diagnostyka, itp itd. Plus dodatkowo jak brata nie ma zajmuję się przyjmowaniem klientów, wydawaniem aut, gadam z klientami co i jak. Jak przyjedzie cudzoziemiec to robię za tłumacza

I ogólnie dbam o wygląd i organizację warsztatu, rozpalam w piecu przed otwarciem w sezonie grzewczym, zaprojektowałem firmowe koszulki i bluzy które dla nas wykonano

Generalnie jestem zadowolony, brat szanuję moją pracę, płaci mi za urlop i chorobowe 100zł dniówki, nie kantuje go, nie opierdzielam się, nie udaję chorego, idę na wolne tylko jak muszę. Dzięki temu mam z nim aktualnie luźną atmosferę, czasem jakieś zgrzyty przy odmiennych racjach, ale to jak wszędzie. Za pół roku kończy mi się mały zus, będę musiał płacić coś koło 1100zł, ale myślę że brat to jakoś sprawiedliwie ze mną dogada
