• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Auto samo jedzie na 1000-1500 obrotów i gaśnie.

Thalia2001

Początkujący
Dołączył
20.02.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Opole
Cześć.
Mam problem z moją Thalią z roku 2001, silnik 1.4. Problem jest poważny, gdyż dwóch mechaników nie potrafi wskazać przyczyny owej usterki, którą opiszę jak najlepiej potrafię.
Auto przy pierwszym zapaleniu w ciągu dnia w losowym momencie zaczyna się 'dusić', obroty spadają do 1000-1500, Ja próbując z tym walczyć wciskam gaz jak szalony i auto szarpiąc jedzie dalej, jednak przy mojej próbie zmiany biegu czy dalszego gazowania gaśnie. Odpalam od razu bez problemu i cieszę się normalną jazdą, bo po ponownym odpaleniu już nie ma mowy o ww zdarzeniach(no chyba, że po dłuższej przerwie, tj np nocy).
W poniedziałek postanowiłem nie walczyć podczas gdy się zacznie 'dławić' i nie robiłem nic, dałem na luz i auto spadło do 1000-1500 obrotów, prędkość 20-30 i jechaaaaaaaało sobie sami, bez mojej ingerencji. Dopiero przy skrzyżowaniu musiałem zahamować, licznik obrotów spadł, auto zgasło po dwóch szarpnieciach i po odpaleniu go pojechałem gdzie chciałem. Ot to mój problem.
Co było robione? Czyszczenie świec, podpięcie pod komputer, sprawdzenie akumulatora. Nic nie przyniosło efektu w postaci wyszukania usterki.
Czy może Wy, macie jakiś pomysł?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
 

Thalia2001

Początkujący
Dołączył
20.02.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Opole
Karnął bym się trabantem, ale wracając do tematu, wszystkie podstawowe czynności 'sprawdzające' owy mechanik wykonywał.
 

Thalia2001

Początkujący
Dołączył
20.02.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Opole
Przed chwilą wracając do domu wydarzyło się to samo co opisywałem z tym jednak wyjątkiem, że stało się to dwa razy na odcinku 5 km, więc to co napisałem w pierwszym poście, że dzieje się tylko raz i po odpaleniu auta jedzie bez problemu trzeba niestety usunąć, gaśnie Również drugi raz :(
 

Thalia2001

Początkujący
Dołączył
20.02.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Opole
Na kompie co wyszło
Nic, żadnego błędu.

Co masz na myśli mówiąc lewe powietrze?
@edit, już wiem co to znaczy i o co chodzi

W piątek mam odstawić auto i będzie oglądał jeszcze raz. Nie chciałbym, żeby skończyło się na wymieniane części metodą prób i błędów bo mogę tego nie przeżyć, a raczej mój portfel.
 
Ostatnia edycja:

Thalia2001

Początkujący
Dołączył
20.02.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Opole
Cześć, nie odzywałem się trochę, bo auto było u mechanika i nie miałem kiedy go odebrać. Dziś to nastało, mechanik wyczyścił przepustnice, silniczek krokowy i powiedział, że po próbnej jeździe jest ok.
Przejechałem się raz ~3 km, jechał bez zarzutu, wracałem do domu koło 20:00 tą samą trasę i... znów to samo, jednak oprócz zablokowania się obrotów, tylko szarpanie i zgaśnięcie silnika. Takie same objawy był przedtem, od tego się zaczęło, potem nastąpiło blokowanie się obrotów, zresztą, opis macie w poście pierwszym. Co robić? Zmienić mechanika i powiedzieć mu, żeby zerknął do przepustnicy, nie mówiąc, że pojazd był już u mechanika, czy może wina leży gdzie indziej. Ja już opadam z sił i najchętniej..., nie ważne, muszę mieć to auto sprawne.
Pozdrawiam Was i liczę na pomoc, może macie jakieś pomysły.
 

leeroy15

SuperMechanior
Dołączył
3.07.2017
Postów
1059
Punktów
426
Wiek
40
Miasto
Ostrowiec
Pozdrawiam Was i liczę na pomoc, może macie jakieś pomysły.
Pomysłów może być wiele... Coś się kończy :D ... Zwykłe poszarpywanie czy wypadanie zapłonów - do sprawdzenia cewki, świece, może wtrysk, może, może, może - jest wiele możliwości. Niekiedy problem z jakimś czujnikiem może występować w jakimś przedziale temperatury lub wilgoć może mieć na to wpływ, zaśniedziałe styki. Przez internet to możemy sobie tylko gdybać.
Nadal nie doczytałem co na kompie wyszło...
 

Thalia2001

Początkujący
Dołączył
20.02.2019
Postów
8
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Opole
Cześć, po kilkunastu dniach wracam z problemem, w między czasie kilka czynności zostało wykonanych:
Pierwszy błąd w pc pokazywał usterkę czujnika położenia wału i został on wymieniony. Problem pozostał, kupiłem silniczek krokowy, wymieniłem, problem pozostał, kupiłem kolejny silniczek krokowy z tym elementem, w który się go wkreca, problem nadal był. Auto poszło do mechanika, Ja się poddałem, przy okazji posypał w piach mi się alternator, więc został wymieniony. Mechanik po oględzinach wyregulował silniczek krokowy, nic się nie zmieniło, podpiął pod komputer, wyszedł błąd potencjometru położenia przepustnicy, wymienił go, odebrałem auto przed chwilą, 3-4 kółka po osiedlu i auto dalej szarpie a po zjechaniu na pobocze ostatecznie zgaslo. Ręce opadają.
Autem jeżdżę, tyle, że z odpietym czujnikiem silnika krokowego i tak zachowuje się ok, nie szarpie i nie gaśnie. Samochód po świętach znów idzie do mechanika, który będzie szukał dalej... Nie mam pojęcia co robić, macie może jeszcze jakieś pomysły?
 
Do góry Bottom