• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Auto w budżecie 25 tyś z niedużym przebiegiem

Tayon

SuperMechanior
Dołączył
20.07.2017
Postów
118
Punktów
0
Miasto
Katowice
Witam

Do tej pory jeździłem peugeotem 407 rocznik 2008 benzyna 2.0 sedan, kupiony równo 3 lata temu sprowadzany z Niemiec, z przebiegiem (na liczniku) 160 tyś km. Zmierzono wtedy kompresję i było po ok 9,5 - 10 barów na każdym cylindrze.
Auto mi mega pasowało, założyłem LPG przez co koszty paliwa były spoko, auto duże fajnie wyciszone i wygodne. Niestety technicznie był to samochód z którym miałem najwięcej problemów i napraw.
Rok po zakupie zaczęły się problemy z gaśnięciem silnika na luzie, falowaniem obrotów itp - pęknięta pokrywa zaworów, wymiana i wszystko było ok. Pół roku później problemy z odpalaniem - uszkodzony czujnik temperatury, wymiana i wszystko było ok.
Niestety po 1,5 roku po zakupie pojawił się wyczuwalny zapach spalenizny - diagnoza: wyciek oleju.
Od tej pory zaczęło się niekończące się jeżdzenie po mechanikach i zostawianie u każdego po 1500 zł.
Po każdej naprawie i uszczelnieniach, okazywało się że olej cieknie nadal, po drodze padło sprzęgło, po którego wymianie i dolaniu oleju do skrzyni (też były wcześniej jego wycieki) zaczęła skrzynia szwankować: delikatne charczenie na 1 i 2 biegu, szarpanie drążka przy wciskaniu/puszczaniu gazu.
Gdyby było tylko to to nie byłoby problemu, natomiast ostatni mechanik stwierdził, że wszystkie uszczelnienia zostały wymienione poza jednym zlokalizowanym na środku bloku silnika, i które wtedy jeszcze prawie nie ciekło, a które też aby wymienić należało wymontować cały silnik i zrobić już jego kapitalkę.
No niestety po uszczelnieniu wszystkich innych miejsc to jedno się mega rozszczelniło i olejem aż rzyga.
Do tego nie wiadomo czy nie cieknie z uszczelki pod głowicą.
Olej nie dostaje się do komory spalania (skład spalin na to nie wskazuje).

W każdym razie wyciek jest na tyle mocny że może zalać sprzęgło, więc auto nie nadaje się do jeżdzenia.
Żeby zrobić kapitalkę silnika to warto też zrobić regenerację skrzyni.
Wszystko to już przewyższa cenę samochodu i nie daje żadnej gwarancji że te naprawy będą skuteczne.
Kupno używek to za duże ryzyko a koszt niewiele mniejszy.
Auto na liczniku obecnie ma 233 tyś km (ale faktycznie licznik mógł być kręcony).

Z bólem więc muszę się tego auta pozbyć chociaż bardzo je lubiłem. Tym bardziej, że wizualnie auto jest bardzo zadbane.

I teraz moje pytania do obeznanych w motoryzacji użytkówników.

1. Czy może jednak jest sens coś z tym autem zrobić żeby dalej jeździło czy to faktycznie nie ma sensu bo mogą też inne rzeczy w nim siadać ?

2. Czy takie auto wgle ktoś kupi, czy to już się nadaje na złom ?

3. Załóżmy, że kupię nowe auto w budżecie ok 25 tyś (z ew. dołożeniem do 30 tyś). Co byłoby dobrym autem pod następujące wymagania:
-auto będzie głównie na trasy: 1-2 razy w tygodniu będę jeździł nim autostradą ok 220 km + od czasu do czasu do pracy 2x 35 km + od czasu do czasu jakiś wyjazd w góry lub inne miejsca. Po mieście nie będę nim za dużo jeździł. Czyli generalnie planuję już tyle nim nie jeździć ile jeździłem peugeotem.
-niska awaryjność, żeby nie było non stop jeżdżenia po mechanikach i wydawania kupy kasy
-tanie w eksploatacji, zatem odpada benzyna bez możliwości założenia instalacji LPG
-żeby posłużyło na min 6 lat, ażeby szło jeszcze je sprzedać, żeby po tych 6 latach nie było trupem.

Dopiszę jeszcze swoje preferencje, ale oczywiście dużo ważniejsze są podpunkty powyżej:
-żeby nie było jakieś totalnie małe, ja sam jestem bardzo wysoki i do niektórych autek się zwyczajnie nie mieszczę i głupio w nich wyglądam
-żeby nie było to największy muł na drodze, już nie wymagam turbo 160 KM, ale żeby to nie było auto które będzie miało problem wyprzedzić tira.
-w miarę wygłuszone, żeby nie było tak, że na autostradzie przy 130-140 km/h będzie mi zagłuszało radio.

Tak jak piszę, najważniejsze są te pierwsze podpunkty i jeśli nie istnieje kompromis miedzy tymi pierwszymi a tymi poniżej to zatrzymajmy się na tych pierwszych.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
824
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
mogę sprzedać ci mojego peugeota 5008;] 2.0 hdi 150km, 10 rok drugi właściciel, salon polski, tyle, że przebieg ponad 250tyś km. Śmiga, gania 7.5l ropy pali;]

Na chwilę obecną od pół roku w garażu umyty wyprany, zatankowany do pełna po serwisie.....
 

Tayon

SuperMechanior
Dołączył
20.07.2017
Postów
118
Punktów
0
Miasto
Katowice
Mhm, zakładając mój kilometraż że w tydzień będę robił ok 330 kg, to na 6 lat wychodzi ok 100 tyś km.
Czyli za 6 lat będzie to 16 letni samochód z przebiegiem nie mniejszym niż 350 tyś km.
Myślisz, że przez ten czas będzie mało awarii i auto będzie w miarę dobrym stanie, zakładając dbanie o nie przez ten czas czy też był to sarkazm ? ;) Dwumasa się nie wysypie ?
Pytam też dlatego, że mówi się, że diesle są trwalszymi jednostkami od benzyny, że HDI to dobre modele. Tylko nie bardzo rozumiem czemu tak jest ? Czy w dieslowskim silniku uszczelnienia tak łatwo nie padają ?
Pytam też dlatego, bo zastanawiam się nad wyborem właśnie diesla.
 

darcun4

SuperMechanior
Dołączył
20.01.2019
Postów
318
Punktów
149
Miasto
Toruń
Do wymagań to pasuje moja Altea XL. Przebieg poniżej 150.000, diesel, 170 KM, 4x4, w miarę dobry wypas, polski salon. Tylko, że na razie nie mam zamiaru sprzedać ;)
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
824
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Bez względu co byś kupił wcześniej lub później spotkasz się u mechanika. Ja uważam, że czasem auto z większym przebiegiem jest pewniejsze, bo trzeba było już co nieco przy nim zrobić by sprawnie ganiało. Świeżaki dopiero zaczynają dostawać wysypki i wtedy jest płacz....
 

Tayon

SuperMechanior
Dołączył
20.07.2017
Postów
118
Punktów
0
Miasto
Katowice
Ale wiekszy przebieg tzn jaki ?
No ja wzialem auto z duzym przebiegiem i oto jak zakonczyla się jego historia. Ja nie mówię o awariach które zawsze mogą się zdarzyć a o tym żeby nie bylo już sytuacji że wszystko jest wyeksloatowane i czego się nie tknąć to kwalifikuje się już do wymiany a tak było teraz. Kolejna sprawa że są auta mniej i bardziej trwałe i są takie które okreslane są mianem problematycznych. Prócz tego niektóre modele po 10 latach lapie już korozja. Znajomy ma Getza kupionego w salonie 10 lat temu a dziś ten samochod jest wszedzie pognity a auto nie mialo zadnych stłuczek.
Wiec no dobra moge kupic jakis samochod z wiekszym przebiegiem jesli jest bardziej pewny ale nie wiem i tak jaki.

Bo jak powiem szczerze, też wolałbym kupić auto z większym przebiegiem ale takie żeby mi się podobało, najbardziej by mi pasował jakiś kombik lub sedan w dieslu, ewentualnie auto klasy C. O to też mam spór ze swoją, bo ona twierdzi, że najlepiej kupić w miarę świeże auto miejskie, bo niepotrzebny mi duży samochód. I non stop mi truje o Swifcie, bo jej koleżanki mają i sobie chwalą xD
No a we mnie odzywa się bunt na myśl o takim aucie ;)
No i jednak moim zdaniem nie jest to jednak do końca praktyczny wybór, bo co kupie sobie takie autko, ten swift prawie nie ma bagażnika, założe tam gaz to jakikolwiek wyjazd to bedzie bieda się do niego zapakować. Jazda w 4 osoby też będzie daremna. Będzie mnie takie auto nieziemsko wkurzało. Miałem jako pierwsze punto II i cieszyłem się jak je zmieniałem... choć faktycznie tam się nic nie psuło, a był większy przebieg niż w peugeocie.
Co do diesli to też panuje przekonanie, żeby 10letnich używek nie kupować bo wtedy wszystko zaczyna w nich padać a każda naprawa jest mega droga.
Tylko czy to co chcę to czy w takiej kwocie kupię coś sensownego.
Te 7.5 l pali ci w cyklu mieszanym czy na trasach ? Tu też słyszałem różne opinie, jedni piszą że takie samochody na trasach palą nawet poniże 5L ropy inni że pali im na trasie 8-9L a w mieście to już pow. 12L.
 
Ostatnia edycja:

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1414
Porady
1
Punktów
474
Miasto
Józefów
Ale wiekszy przebieg tzn jaki ?
No ja wzialem auto z duzym przebiegiem i oto jak zakonczyla się jego historia. Ja nie mówię o awariach które zawsze mogą się zdarzyć a o tym żeby nie bylo już sytuacji że wszystko jest wyeksloatowane i czego się nie tknąć to kwalifikuje się już do wymiany a tak było teraz. Kolejna sprawa że są auta mniej i bardziej trwałe i są takie które okreslane są mianem problematycznych. Prócz tego niektóre modele po 10 latach lapie już korozja. Znajomy ma Getza kupionego w salonie 10 lat temu a dziś ten samochod jest wszedzie pognity a auto nie mialo zadnych stłuczek.
Wiec no dobra moge kupic jakis samochod z wiekszym przebiegiem jesli jest bardziej pewny ale nie wiem i tak jaki.
Nikt Ci nie da gotowego rozwiązania i nie da gwarancji że nic się nie popsuje przez określony czas, każdy ma inny gust i upodobania co do samochodów, jednemu podobają się francuzki a inny lubi japończyki i oczywiście każdy będzie zachwalał swój "tyłek"
na nowe samochody jest gwarancja ale od niej tez są wyjątki i odstępstwa więc przy używanym trochę trzeba liczyć na szczęście/fart
Puentując nie ma już samochodów tak trwałych i bezawaryjnych jak w124, nie licz na to
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
masz podany na tacy pewny wóz z porządnym motorem. normalnie eksploatowany powinien bez problemu przechulać drugie tyle. zastanawia mnie jak wysoki chłop może dobrze się czuć na taborecie w 407. przecież łysiną czochrasz sufit. ale o gustach sie nie dyskutuje. fajny wóz to citroen C5 z 2.0 hdi. tylko znadź pewny egzemplarz jak Polak to najczęściej druciarz.

7.5L/100 w 2.0 hdi to jest normalna jazda z butem bez myślenia o ecodrajczymśtam. wciskasz pedał i śmiga.

przejedź się jakimś, sam zobaczysz, że to naprawdę fruwa.
 
Ostatnia edycja:

Tayon

SuperMechanior
Dołączył
20.07.2017
Postów
118
Punktów
0
Miasto
Katowice
masz podany na tacy pewny wóz z porządnym motorem. normalnie eksploatowany powinien bez problemu przechulać drugie tyle. zastanawia mnie jak wysoki chłop może dobrze się czuć na taborecie w 407. przecież łysiną czochrasz sufit. ale o gustach sie nie dyskutuje. fajny wóz to citroen C5 z 2.0 hdi. tylko znadź pewny egzemplarz jak Polak to najczęściej druciarz.

7.5L/100 w 2.0 hdi to jest normalna jazda z butem bez myślenia o ecodrajczymśtam. wciskasz pedał i śmiga.

przejedź się jakimś, sam zobaczysz, że to naprawdę fruwa.

No nie wiem, dla mnie rozmiarowo był ok ;) A nie ok były np: panda czy peugeot 208 - w tych to miałem problem z wsiadaniem/wysiadaniem i kolana poobijane.
https://www.otomoto.pl/oferta/citroen-c5-executive-xenon-navi-polift-ID6CBdmO.html#e649376b23
Takie coś byłoby ok ?
Czemu jak Polak to druciarz ? To lepsze są sprowadzane ? Myślałem, że sprowadzane są mniej pewne, bo nie ma historii co się z tym autem działo poza PL. Z resztą chyba każdy sprowadzony jest tańszy od polskiego, a bez przyczyny chyba tak nie jest ?
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
na zdjeciach spoko a co to jest to nie wiadomo.
niech to ktoś sprawdzi. tylko nie pod kątem grubości lakieru i zużycia nakładek pedałów, tylko elektryka silnik wydech sprzęgło.
widać już naginasz budżet.
 

Tayon

SuperMechanior
Dołączył
20.07.2017
Postów
118
Punktów
0
Miasto
Katowice
Sprawdzonego diesla mógłbym kupić za tyle jeśli nie byłby ciulany, bo odpada mi koszt instalacji LPG.
Zwykły mechanik zajmujący się naprawami byłby w stanie sprawdzić stan takiego auta ? Czy lepiej oddać do ASO na przegląd ?
Ile takie rzetelne sprawdzenie powinno potrwać ? Kilka godzin/kilka dni ?
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1102
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
[QUOTE="Grzegorz.Józefów, post: 514380,
Puentując nie ma już samochodów tak trwałych i bezawaryjnych jak w124, nie licz na to[/QUOTE]

zapomniałes tu nadmienić volvo v40 :) 400 tysi z kawalkiem i silnik nadal chodzi... Dobre samochody skonczyly sie po 2000 roku.
 

Tayon

SuperMechanior
Dołączył
20.07.2017
Postów
118
Punktów
0
Miasto
Katowice
Co Ty wiesz o imporcie?,,,
Dlatego ze Polaka nie stac na serwisy i drutuje. Troche to sie zmienia , ale dlugo jeszcze bedzie lipa.
Nie wiem nic i dlatego nie budzi we mnie zaufania.

Jak mam sprawdzić czy handlarz importowanymi autami nie leci w uja ?
Nawet na płatnych stronkach po VINie niewiele idzie sprawdzić, ew ja miałem takiego pecha i wybrałem złą wyszukiwarkę.
Skąd mam wiedzieć czy licznik nie jest cofnięty ? Jak to sprawdzić ?
 

kubart

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.02.2019
Postów
853
Porady
1
Punktów
190
Wiek
54
WWW
www.ecudiagnostyka.pl
Jak mam sprawdzić czy handlarz importowanymi autami nie leci w uja ?
A po kiego..uja sprawdzac chcesz handlarza- kazdy leci. Sprawdzaj auto.
Mieszkam kupe lat na zachodzie i jakos nigdy dziwnym ttrafem moje auta nie szly na eksport- a wiesz dlaczego?
Powinienes sie za jakis czas domyslec- bo maja cene real rynkowä. Handlers kupi tylko tanie- bo musi zarobic, .... itd.
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1414
Porady
1
Punktów
474
Miasto
Józefów
[QUOTE="Grzegorz.Józefów, post: 514380,
Puentując nie ma już samochodów tak trwałych i bezawaryjnych jak w124, nie licz na to

zapomniałes tu nadmienić volvo v40 :) 400 tysi z kawalkiem i silnik nadal chodzi... Dobre samochody skonczyly sie po 2000 roku.[/QUOTE]
Zwracam V40 też dobre fury i masz rację Vicia po 2000r nie ma "normalnych samochodów"
ostatnio klientka pyta się o dobry i niedrogi samochód i żeby był tak nie starszy niż 10 lat i żeby nie kosztował 10 majątków ... i co jej doradzić - huj....ajnogę ? :)
 

Dbanan992

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2018
Postów
517
Punktów
92
Miasto
Luton
Zastanów się, czy w razie w, jak trzeba będzie wyrzygać hajs na naprawę takiego auta, to czy będzie Ciebie na to stać. Potem dopiero kup.
 

Tayon

SuperMechanior
Dołączył
20.07.2017
Postów
118
Punktów
0
Miasto
Katowice
Takiego znaczy jakiego ?
Właśnie też pytam o to co nie bedzie kosztowalo majątku w trakcie napraw.
 
Do góry Bottom