Vicia
Zweryfikowany Mechanik
Chłopaki ,tak jak wyżej macie sposób na to jakis? Nie wiem czy depresja mnie łapie czy co ale tak mi się nie chce w warsztacie robić że ojej.tak jak się zapale do roboty uplanuje sobie to jak tylko dojadę do warsztatu otworze drzwi i popatrzę na ten mój burdel to się mi na wejściu odechciewa co kolwiek robić,nic mnie już nie cieszy a i alkohol już przestaje pomagać .Czuję że chyba popadam w coś co później będzie mi trudno z tego wyjść ...kiedyś jak kupiłem coś co związane było z warsztatem to radocha ze dwa dni a teraz ...to nie to samo ...pogoda też dobija nie pomaga mi.
Mieliście takie stany ? Jak sobie poradzić z tym? Psychiatra ,psycholog?
Mieliście takie stany ? Jak sobie poradzić z tym? Psychiatra ,psycholog?
a jeszcze gołe baby na ścianach ...właśnie na wiosnę planuje trochę w środku powykanczac ,bramę odmalować wjazdowa bo tak wszystko ustało w miejscu.zawsze mam takie wkurwienie w czasie świąt nie czuje klimatu zamiast się cieszyć i radować kolędy śpiewać to kuźwa z chęcią nachlalbym się i położył się spać..albo lepiej zasnąć i się nie obudzic.
jakieś takie insze sposoby