Cześć Panowie!! Ale dziś volvetą przytarłem w ścianę

przednim zderzakiem prawa strona nosz k#$&@..jego mać ,obrysówka oczywiście pynkła, listwa w zderzaku też noi na lakierze zdarte aż miło!! Jutro zdjęcie zrobię wstawię ...to kto mądrzejszy będzie je widział to podpowie jak to fachowo zrobić w warsztatowych warunkach.
Tutaj wstawię narazie foty z myjni
Tu jeszcze jest na stalowym ale jak wymieniałem na letnie i wjechałem na podnośnik to się takie coś ukazało...wycieki oliwy i już mówię od czego i skąd:
1) Tu świeżo po wjechaniu na podnośnik, podnoszenie i zmiana pierwszego koła i tyle na ka pa łooo:/
2)tu już rdzewieć nie będzie bo tak nasączone olejem że h*j.
3)Tu też kropla na kropli i na pół osi i wszędzie...a leci z góry spod pokrywy zaworowej.
4) tu też poci się , zdjęcie jest od spodu ale to jest rura dolotowa co idzie do filtra i do przepustnicy a ta odnoga idzie do odmy do puchy takiej co jest pod kolektorem
5)a tu też jakieś czeluście silnika tez zachlapane olejem....
No i tu Panowie naradza się taka myśl....bo jak go kupowałem to było suchutko ładnie pięknie właśnie przewód od tej odmy był nieszczelny ...przewody od filtra węglowego też były sparciałe i to wszystko powymieniałem po uszczelniłem , i jakiś czas było dobrze ale puściło pod pokrywą..tak myślę...
Ale... Ba ..właśnie dlaczego puściło ....tak uważam że coś musi być nie drożne zapchane w odmie..
A żeby dostać się do o tej odmy trzeba wywalić cały kolektor ssący..ale to nie na dziś robota narazie zbieram czesci na tylnią oś.... pozdrawiam


P.s ....jutro fote strzelę tego zderzaka.