• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Grupa wsparcia automatycznych skrzyń biegów

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
O, czekajcie, jednak sobie przypomniałem - szarpał przy wrzucaniu wstecznego od jakiegoś czasu, tak jakby przeciągał. Ale że rzadko tym jeździłem później, to nie wiem, na ile problem się pogłębiał.

Coś tam jest jeszcze z tą skrzynią, ale za bardzo nawet nie stygną, o ile nie padnie coś na tyle, że nikt tym jechać nie chce.
Ja bym zaczął od podmiany klawiszy :) a jeśli nie to to czapa, podstawa to kąkuter podłączyć
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
podmiany klawiszy
W sensie na desce? Pokrętłem się wybiera tryby jazdy. Co do kompa to możliwe, że mają - generalnie akurat ten konkretny model zwykle sam sobie diagnozuję, bo na telefonie mam rozpiskę kodów błędów (tylko że akurat brakuje mi tych od skrzyni), a wewnętrzny komputer wszystko elegancko podaje na tacy.
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Czyli więcej czasu trzeba by na to poświęcić. No to wszystko wiem, może po zimie coś przy tym będą robić, bo jak się zimno robi, to co drugi leci na wymianę akumulatorów i opon i na grube remonty nikt tam nie będzie patrzył :D
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Kiedyś dawno temu zima była najgorsza przy autobusach że względu na akumulatory i ogrzewanie w autobusach no i zamarzające układy pneumatyczne a teraz pneumatyka odpadła bo większość zaworów znajduje się w środku autobusu ale za to doszły wiecznie nieszczelne klimatyzacje czyli lato jest gorsze
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
No coś w tym jest. Ja na szczęście dobrze znoszę upały, dopiero powyżej 32-33 w cieniu zaczyna mnie tak bardziej męczyć, a i przez większość swojej kariery zawodowej to albo miałem auta bez klimy, albo z niedziałającą klimą, także przywykłem do gorąca. A ci, co z tyłu jadą, to innego wyboru nie mają :D
A na zimę to aby był sprawny sterownik od pieca, wtedy se ustawisz grzanie z pół godziny przed początkiem zmiany i auto pali z kopa praktycznie. I żeby nawiew działał, bo już miałem raz sytuację, że skrobałem szybę od środka, bo mi zamarzła podczas jazdy. :D
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Znaczy się tego panelu, co w MAN-ach jest to nie do końca wiem, jak ogarnąć i czy jest tam opcja ustawienia czasówki, ale taki z Eberspachera czy z Webasto to przecież żadna filozofia, zwłaszcza ten z Webasto jest bardzo przyjemny w obsłudze. Nawet budzik ma :D Na dłuższych przerwach to sobie ustawiałem go, żeby nie zaspać przed odjazdem. Ale zauważyłem, że mało kto do nich w ogóle zagląda; nawet pamiętam, jak jeszcze w PKS-ie zaczynałem, jak każdy klął, że w Solbusach to nic nie grzeje, że jak jest mróz, to 20 stopni max złapie i zimno jak w psiej budzie. A ja se z rana włączałem piec (jak akurat ktoś nie zakręcił zaworu) i zanim na dworzec dojechałem, to już ciepło było, a woda do 80 stopni dochodziła. Ale lepiej było przydziadować te 2 litry na setkę, żeby zaoszczędzić... po czym i tak ja miałem 24 litry na setkę, a reszta pod 30 podchodziła.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5088
Porady
5
Punktów
1643
ale taki z Eberspachera czy z Webasto to przecież żadna filozofia, zwłaszcza ten z Webasto jest bardzo przyjemny w obsłudze.

bo musi być. bo kierowcy to proste chłopaki, co ledwo zawodówkę skończyli, a niektórzy nawet nie. a najwyższym osiągnięciem edukacji to zdanie prawa jazdy... oczywiście nie wszyscy i w większości ci starej daty.

A ja se z rana włączałem piec (jak akurat ktoś nie zakręcił zaworu) i zanim na dworzec dojechałem, to już ciepło było, a woda do 80 stopni dochodziła. Ale lepiej było przydziadować te 2 litry na setkę, żeby zaoszczędzić... po czym i tak ja miałem 24 litry na setkę, a reszta pod 30 podchodziła.

proste: ciepły silniczek mniej pali. :)

przypomniałeś mi historię z normami paliwa. przyjęli do nas chłopaka, że tak powiem z przydziału i przymusu- syn jednego z dyspozytorów. jako, że chłopak nie miał żadnego doświadczenia, a z uprawnień to tylko "B". nawet w trasy nie chciał jeździć, bo do domku trzeba wrócić wieczorkiem. więc dostał NOWEGO lublina- wtedy jeszcze całkiem, całkiem auto. po pierwszym miesiącu jego wypełniania kart drogowych okazało się, że lublin pali prawię o połowę mniej niż inne. oczywiście zaraz to zgłosił, że ma za dużo ropy. więc innym kierowcom ucięli normę o chyba 40%. nikt nie zwrócił uwagi, że ci jeżdżą starymi rzęchami, że młody to głownie na pusto lata, ewentualnie z czymś bardzo lekkim, co by synek się nie przedźwignąć. no i też prawda jest taka, że nie ukrywajmy, kierowca musi mieć jakiś "dodatek paliwowy" ;) Starzy szoferzy prawie go nie zagryźli. chłopak sam się zwolnił po kilku miesiącach- był totalnie ignorowany w firmie za tą akcje.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Eberspachera czy z Webasto to przecież żadna filozofia, zwłaszcza
No o to właśnie chodzi:) u nas były takie asy że przypadkiem potrafili ustawić budzik na moment w którym auto stało na placu i w nocy chodziło Webasto bez nadzoru :D
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
To mi raz w PKS-ie też powiedzieli inni kierowcy, jak spytałem, czy zostawić piec włączony na dworcu (jakieś pół godziny stania, godzina grubo po 22:00, a Maniek z poprzedniego stulecia jeszcze, więc szczelność miał na poziomie sparciałego balona), że lepiej nie, bo cholera wie, czy się nie zapali. Ale że w sumie to czym się przejmować, skoro to stare padło. No i zostawiłem - nic się nie zapaliło. Ale słyszałem o bodaj trzech spalonych Autosanach H9 jeszcze, z czego jeden szczęściarz spalił dwa jeden po drugim :D Polska myśl techniczna, psia jej mać.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
To mi raz w PKS-ie też powiedzieli inni kierowcy, jak spytałem, czy zostawić piec włączony na dworcu (jakieś pół godziny stania, godzina grubo po 22:00, a Maniek z poprzedniego stulecia jeszcze, więc szczelność miał na poziomie sparciałego balona), że lepiej nie, bo cholera wie, czy się nie zapali. Ale że w sumie to czym się przejmować, skoro to stare padło. No i zostawiłem - nic się nie zapaliło. Ale słyszałem o bodaj trzech spalonych Autosanach H9 jeszcze, z czego jeden szczęściarz spalił dwa jeden po drugim :D Polska myśl techniczna, psia jej mać.
Spalił jak spalił ale w h9 wybuchały piece sirokko bo tam często pomijali czujniki temperatury
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5088
Porady
5
Punktów
1643
Spalił jak spalił ale w h9 wybuchały piece sirokko bo tam często pomijali czujniki temperatury
ale kto pomijał? pewnie sami grzebali na warsztacie.
to tak samo jakby wsadzić zworę zamiast bezpiecznika i mieć pretensję do producenta, że się kable, lub cale auto spaliło
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Ja słyszałem, że tam była jakaś wada konstrukcyjna i w razie braku przepływu paliwa piec się nie wyłączał, nie było po prostu żadnego zabezpieczenia na ten wypadek. No i robiły się wycieki i dalej to wiadomo. Iskra i ognisko.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5088
Porady
5
Punktów
1643
Ja słyszałem, że tam była jakaś wada konstrukcyjna i w razie braku przepływu paliwa piec się nie wyłączał, nie było po prostu żadnego zabezpieczenia na ten wypadek. No i robiły się wycieki i dalej to wiadomo. Iskra i ognisko.
a więc odszczekuje to co napisałem :)

to zjebali to po całości. za to się płaci producentowi, żeby pomyślał "o wszystkim" i przewidział taki sytuacje.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Debil robi takie rzeczy:)
braku przepływu paliwa piec się nie wyłączał, nie było
To znaczy fabrycznie w tamtym piecach jest czujnik płomienia więc jeśli zgaśnie to powinno odciąć paliwo aczkolwiek spotkałem się z przypadkami gdzie pompa przepuszczała paliwo do komory wtedy gdy nie powinno ono się tam dostawać no i jeszcze był mankament świecy płomieniowej która nie grzała na tyle aby zapalić paliwo (z winy słabego styku na zaciskach opornicy) i paliwo zbierało się w komorze i w końcu jak doszło do zapłonu to była zasłona dymna :D i też mógł pożar wybuchnąć, ja osobiście własnoręcznie do takiego czegoś doprowadziłem jak spanikowałem, wyjąłem wtyczkę zasilania pieca i owszem przestało dymić ale płomień w środku nie zgasł no i zapaliło się i gaśnica poszła w ruch :)
Teraz w tych czasach webasta są już inaczej zrobione, dysza rozpyla ropę, iskrownik zapala także rzadziej dochodzi do zalania komory paliwem ale jednak zdarza się, toteż ważne jest okresowe przeglądanie piecyków, czyszczenie, usuwanie wycieków i przetartych kabli
 

PabloP88

Nowy
Dołączył
8.01.2023
Postów
3
Punktów
0
Panowie,

Pacjent to bmw e65 benzyna, skrzynia 6hp26.
Auto ma problem pod pełnym obciążeniem na praktycznie każdym biegu (sprawdzane na 3,4,5). Gdy obrotomierz zbliża się do 4-5k następuje uderzenie, którego wynikiem jest coś w rodzaju restartu skrzyni, które objawia się bardzo krótkim rozłączeniem napędu i powrotem skrzyni do trybu D, jeżeli przyspieszenie było na S Lub M.

Czasami można zaobserwować delikatne falowanie obrotów na zimnym, poza tym skrzynia pracuje wzorowo, biegi zmienia bez szarpnięć.

Niestety w sterowniku brak błędów. Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem?
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1536
Porady
2
Punktów
412
Wiek
32
Panowie,

Pacjent to bmw e65 benzyna, skrzynia 6hp26.
Auto ma problem pod pełnym obciążeniem na praktycznie każdym biegu (sprawdzane na 3,4,5). Gdy obrotomierz zbliża się do 4-5k następuje uderzenie, którego wynikiem jest coś w rodzaju restartu skrzyni, które objawia się bardzo krótkim rozłączeniem napędu i powrotem skrzyni do trybu D, jeżeli przyspieszenie było na S Lub M.

Czasami można zaobserwować delikatne falowanie obrotów na zimnym, poza tym skrzynia pracuje wzorowo, biegi zmienia bez szarpnięć.

Niestety w sterowniku brak błędów. Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem?
Miałem taki przypadek ale winny był czujnik położenia wału w e 90 podczas jazdy przy wyższych obrotach gubił sygnał i skrzynie rozłączało , ale miałem też błąd w ster , niewłaściwa prędkość obrotowa wałka skrzyni biegów.
 

gtszudi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
18.08.2017
Postów
3289
Porady
1
Punktów
987
Wiek
39
Miasto
Pruszcz Gdański
Panowie,

Pacjent to bmw e65 benzyna, skrzynia 6hp26.
Auto ma problem pod pełnym obciążeniem na praktycznie każdym biegu (sprawdzane na 3,4,5). Gdy obrotomierz zbliża się do 4-5k następuje uderzenie, którego wynikiem jest coś w rodzaju restartu skrzyni, które objawia się bardzo krótkim rozłączeniem napędu i powrotem skrzyni do trybu D, jeżeli przyspieszenie było na S Lub M.

Czasami można zaobserwować delikatne falowanie obrotów na zimnym, poza tym skrzynia pracuje wzorowo, biegi zmienia bez szarpnięć.

Niestety w sterowniku brak błędów. Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem?
pokaz wartosci adaptacji cisnien koszy i czasow napelnienia - na rozgrzanym oczywiscie. falowanie obrotow - konwerter
 
Do góry Bottom