Cześć wszystkim. Chciałbym zapytać o radę.
Opel Astra J 2010 1.4 benzyna 100KM
Niedawno zostałem posiadaczem Astry J. Przy standardowej wymianie filtrów i oleju wyszedł rozrząd do zmiany (łańcuch) a następnie jeszcze popychacze i wanosy. Na wymianę rozrządu tak czy siak byliśmy przygotowani ale przez te dodatkowe rzeczy koszt wzrósł kosmicznie.
I teraz mam dwa stanowiska:
Mechanik:
- mówi, że popychacze to nie jest standard przy wymianie rozrządu i że to dodatkowa rzecz
- wanosy to tym bardziej już jest grubsza rzecz i część silnika. Podał mi cenę 1100zl za sztukę (czyli już przez same wanosy koszt rośnie mi o 3tys)
Sprzedawca:
- mówi, że popychacze to część eksploatacyjna i normalna przy rozrządzie (jak napinacze itp)
- znalazł jakiś zestaw wanosów na allegro za 700zl komplet i mówi że ta moja cena to drogo (pytałem się w jednym sklepie z częściami to też podali cenę 900zl za szt)
I tutaj chciałbym się zapytać bardziej doświadczonych kolegów co sądzą o tej sytuacji, czy odpuścić to bo to wszystko to eksploatacja i miałem pecha czy traktować te wanosy jako wada ukryta i chcieć zwrotu poniesionych kosztów?
Opel Astra J 2010 1.4 benzyna 100KM
Niedawno zostałem posiadaczem Astry J. Przy standardowej wymianie filtrów i oleju wyszedł rozrząd do zmiany (łańcuch) a następnie jeszcze popychacze i wanosy. Na wymianę rozrządu tak czy siak byliśmy przygotowani ale przez te dodatkowe rzeczy koszt wzrósł kosmicznie.
I teraz mam dwa stanowiska:
Mechanik:
- mówi, że popychacze to nie jest standard przy wymianie rozrządu i że to dodatkowa rzecz
- wanosy to tym bardziej już jest grubsza rzecz i część silnika. Podał mi cenę 1100zl za sztukę (czyli już przez same wanosy koszt rośnie mi o 3tys)
Sprzedawca:
- mówi, że popychacze to część eksploatacyjna i normalna przy rozrządzie (jak napinacze itp)
- znalazł jakiś zestaw wanosów na allegro za 700zl komplet i mówi że ta moja cena to drogo (pytałem się w jednym sklepie z częściami to też podali cenę 900zl za szt)
I tutaj chciałbym się zapytać bardziej doświadczonych kolegów co sądzą o tej sytuacji, czy odpuścić to bo to wszystko to eksploatacja i miałem pecha czy traktować te wanosy jako wada ukryta i chcieć zwrotu poniesionych kosztów?

(żeby nie było, też mam)