heniek1000
SuperMechanior
- Dołączył
- 15.11.2017
- Postów
- 3590
- Porady
- 4
- Punktów
- 603
Dobrzy ludzie, taki temat a w zasadzie dwa.
Że nie jestem klimatologiem i dopiero uczę się tej dziedziny muszę zapytać mądrzejszego ; )
Spotkał się ktoś może z czymś takim :
1. Klimatyzacja pracuje przez 5 godzin, a po 5 godzinach zaczyna słabnąć, chłodzi coraz słabiej i słabiej aż przestaje. Gasisz silnik. Odczekasz godzinę i znowu chłodzi przez dwie trzy godziny i znowu pada. Zgasisz silnik np. na 15 minut to znowu pochodzi z godzinę. I tak od miesiąca sobie pracuje.
(czynnik raczej jest)
Na zegarach wszystko się zgadza.
2. I drugi przypadek, ten trochę bardziej przyziemny mi się wydaje...ale nie grzebałem w necie...pytam Was.
Temp. +30*C na zewnątrz :
Kompresor pompuje 15-20 barów normalnie się włącza wyłącza. Na niskim ciśnieniu 2/3 bary. I ni chu. nie chłodzi rura od niskiego ciśnienia ciepła.
Jedyną anomalię którą zaobserwowałem to że od razu po wyłączeniu klimatyzacji ciśnienia się wyrównują. Żem właśnie zapytał AI taki heniek spryciarz i mówi że :
Wartości po stronie wysokiego i niskiego ciśnienia wyrównują się natychmiast po wyłączeniu klimatyzacji (?)
Natychmiastowe wyrównanie ciśnień po wyłączeniu klimatyzacji (w ciągu kilku sekund) jest sytuacją nieprawidłową. Świadczy to o braku szczelności wewnętrznej między stroną wysokiego a niskiego ciśnienia.
Główne przyczyny usterki
Tylko, że wartości na zegarach są tip top. Jako praktykantowi wydaje mi się, że kurw. powinno to być uszkodzenie zaworów sprężarki? Bo to nie szalałyby parametry na zegarach podczas pracy w dwóch ostatnich przypadkach?
Na razie to czarna magia jest dla mnie, ale się wdrażam ; ) Za wszelaką pomoc z góry dzięki. (ale ten pierwszy przypadek mnie ciekawi)
ale zapomniałem napisać że od wysokiego gorąca, czyli wszystko ok.
Że nie jestem klimatologiem i dopiero uczę się tej dziedziny muszę zapytać mądrzejszego ; )
Spotkał się ktoś może z czymś takim :
1. Klimatyzacja pracuje przez 5 godzin, a po 5 godzinach zaczyna słabnąć, chłodzi coraz słabiej i słabiej aż przestaje. Gasisz silnik. Odczekasz godzinę i znowu chłodzi przez dwie trzy godziny i znowu pada. Zgasisz silnik np. na 15 minut to znowu pochodzi z godzinę. I tak od miesiąca sobie pracuje.
(czynnik raczej jest)
Na zegarach wszystko się zgadza.
2. I drugi przypadek, ten trochę bardziej przyziemny mi się wydaje...ale nie grzebałem w necie...pytam Was.
Temp. +30*C na zewnątrz :
Kompresor pompuje 15-20 barów normalnie się włącza wyłącza. Na niskim ciśnieniu 2/3 bary. I ni chu. nie chłodzi rura od niskiego ciśnienia ciepła.
Jedyną anomalię którą zaobserwowałem to że od razu po wyłączeniu klimatyzacji ciśnienia się wyrównują. Żem właśnie zapytał AI taki heniek spryciarz i mówi że :
Wartości po stronie wysokiego i niskiego ciśnienia wyrównują się natychmiast po wyłączeniu klimatyzacji (?)
Natychmiastowe wyrównanie ciśnień po wyłączeniu klimatyzacji (w ciągu kilku sekund) jest sytuacją nieprawidłową. Świadczy to o braku szczelności wewnętrznej między stroną wysokiego a niskiego ciśnienia.
Główne przyczyny usterki
- Uszkodzenie zaworów sprężarki: Najczęstszy powód. Zawory ssące lub tłoczne w kompresorze są nieszczelne i nie utrzymują ciśnienia, przez co czynnik cofa się natychmiast po zatrzymaniu pracy.
- Awaria zaworu rozprężnego (TXV): Zawór zaciął się w pozycji całkowicie otwartej. Nie stawia żadnego oporu dla przepływu czynnika chłodniczego.
- Uszkodzenie zaworu sterującego sprężarki: W kompresorach o zmiennej wydajności wewnętrzny zawór regulacyjny może przepuszczać gaz.
Tylko, że wartości na zegarach są tip top. Jako praktykantowi wydaje mi się, że kurw. powinno to być uszkodzenie zaworów sprężarki? Bo to nie szalałyby parametry na zegarach podczas pracy w dwóch ostatnich przypadkach?
Na razie to czarna magia jest dla mnie, ale się wdrażam ; ) Za wszelaką pomoc z góry dzięki. (ale ten pierwszy przypadek mnie ciekawi)
Tzn. ciepła, normalna, temperatura pokojowaI ni chu. nie chłodzi rura od niskiego ciśnienia ciepła.
ale zapomniałem napisać że od wysokiego gorąca, czyli wszystko ok.

.
to ja też tak uważam podobnie jak Ty od 3 godzin, ale jeszcze czekam na ostateczną decyzję mistrza.