sledzium
Początkujący
Witam, opiszę swój przypadek bo ręce mi już opadają.
Pewnego dnia pojechałem w trasę 200 km, zajechałem na miejsce, poszedłem do sklepu, wróciłem, odpaliłem auto, pojechałem po Pannę, podjechaliśmy do centrum, poszliśmy coś zjeść, wróciliśmy - auto kręci ale nie odpala. Zadzwoniłem po mobilnego mechanika, przyjechał z rozładowanym laptopem, nie miał nawet jak sprawdzić błędów, odpalił auto na plaka, pojechaliśmy dalej. W drodze powrotnej skoczyłem do kumpla, dotankowałem, wróciłem do domu i tak przez kilka kolejnych dni było wszystko ok. Aż znów nie chciało odpalić, psiknąłem plakiem, odpaliło, dojechałem do skrzyżowania, zgasło i laweta do domu. Na plaka już nie chciało odpalić. Nadmienię że żadnych objawów nie było. Żadnego braku mocy, falowania, przerywania - NIC.
I teraz co sam wykonałem w poszukiwaniu odpowiedzi i uruchomienia auta.
W domu podłączyłem się VCDS - błąd z czujnikiem G28 dokładnie w momencie pierwszej awarii. Wymieniłem - dalej nie odpala. Wymieniłem na ori boscha, błąd nie powrócił.
Wziąłem się za układ paliwowy. Odkręciłem śrubkę na filtrze paliwa, poprzez VCS uruchomiłem pompę niskiego ciśnienia - paliwo podaje, z filtra leci.
Poluzowałem rurkę wysokiego ciśnienia z pompy CR do listry wtryskowej, przy próbie odpalenia paliwo leci czyli paliwo podaje.
W VCDS czujnik ciśnienia paliwa pokazuje 0 z wymaganych około 300 barów.
W blokach pomiarowych G28 pokazuje prędkość przy próbie odpalenia, tak samo jak czujnik od rozrządu, synchronizacja rozrządu także przechodzi bo wskakuje na 48. Filmik:
Macie jakieś pomysły co jeszcze mogło zdechnąć?
Pewnego dnia pojechałem w trasę 200 km, zajechałem na miejsce, poszedłem do sklepu, wróciłem, odpaliłem auto, pojechałem po Pannę, podjechaliśmy do centrum, poszliśmy coś zjeść, wróciliśmy - auto kręci ale nie odpala. Zadzwoniłem po mobilnego mechanika, przyjechał z rozładowanym laptopem, nie miał nawet jak sprawdzić błędów, odpalił auto na plaka, pojechaliśmy dalej. W drodze powrotnej skoczyłem do kumpla, dotankowałem, wróciłem do domu i tak przez kilka kolejnych dni było wszystko ok. Aż znów nie chciało odpalić, psiknąłem plakiem, odpaliło, dojechałem do skrzyżowania, zgasło i laweta do domu. Na plaka już nie chciało odpalić. Nadmienię że żadnych objawów nie było. Żadnego braku mocy, falowania, przerywania - NIC.
I teraz co sam wykonałem w poszukiwaniu odpowiedzi i uruchomienia auta.
W domu podłączyłem się VCDS - błąd z czujnikiem G28 dokładnie w momencie pierwszej awarii. Wymieniłem - dalej nie odpala. Wymieniłem na ori boscha, błąd nie powrócił.
Wziąłem się za układ paliwowy. Odkręciłem śrubkę na filtrze paliwa, poprzez VCS uruchomiłem pompę niskiego ciśnienia - paliwo podaje, z filtra leci.
Poluzowałem rurkę wysokiego ciśnienia z pompy CR do listry wtryskowej, przy próbie odpalenia paliwo leci czyli paliwo podaje.
W VCDS czujnik ciśnienia paliwa pokazuje 0 z wymaganych około 300 barów.
W blokach pomiarowych G28 pokazuje prędkość przy próbie odpalenia, tak samo jak czujnik od rozrządu, synchronizacja rozrządu także przechodzi bo wskakuje na 48. Filmik:
Macie jakieś pomysły co jeszcze mogło zdechnąć?