E lekarzy to szanują
No pewnie. Koleś kupił auto "od lekarza" (jak zapewniał handlarz
). Po czym wracał tym autem do domu po zakupie. Do przejechania trasa 300 km. Po 150 km auto "odmówiło posługi"
. Na miejscu po zholowaniu lawetą okazało się, że rozleciał się dwumas. Był po "regeneracji". 
