Witam.. Nie wiem, czy moj post znajdzie sie we wlasciwym miejscu. Jestem tu nowy i jeszcze nie znam dobrze obyczajow tu panujacych..
Chcialbym opisac moj dosc nietypowy problem rowniez majacy zwiazek z popychaczami w silniku 2.0cdti. Mam nadzieje, ze ktos spotkal sie juz z podobnym przypadkiem i bedzie w stanie mi cos doradzic, gdyz pomysly powoli sie koncza. Cierpliwosc tez. Ale do rzeczy:
Pacjent to Astra EcoFlex, rok produkcji 2012, silnik A20DTH, 165 koni. Silnik mial typowa usterke jaka jest zerwanie paska rozrzadu po zatarciu pompy wody. Po wymianie dzwigienek i szklanek hydraulicznych wystepuje problem braku kompresji po napompowaniu sie olejem tych ostatnich.
Moze uprzedze kilka standardowych pytan, zanim zostana zadane niepotrzebnie: Pasek oczywiscie ustawiony odpowiednio. Glowica zostala zdjeta, zawory sprawdzone. Nie sa pogiete i szczelne. Swiadczy z reszta o tym fakt, ze w akcie desperacji wykonana zostala proba uruchomienia silnika bez oleju. Oczywiscie na 3 sekundy. Po recznym wycisnieciu oleju ze szklanek i zlozeniu calosci silnik zapalil "od strzala" bez uzycia plaka. Po nalaniu oleju i czasie potrzebnym do napompowania sie popychaczy, natychmiast traci kompresje i gasnie. Olej originalny GM 5W30. Cisnienie oleju w glowicy na rozruszniku ok 2 bary, co wydaje mi sie dosc wysoka wartoscia przy tych obrotach, dlatego podejrzewam m. in. zaciety zaworek regulacyjny na pompie. Jednak moge sie mylic. Pompa oczywiscie bez elektrycznego zaworka regulacyjnego (wystepuje on tylko w Insigni).
Nasuwa mi sie kilka pytan, choc nie wiem czy ide wlasciwym tropem:
Czy mozliwe jest, ze pompa podaje zbyt duze cisnienie oleju i szklanki nie nadazaja sie oprozniac..
Czy po spuszczeniu oleju z silnika i kreceniu rozrusznikiem nie powinny sie w takim razie samoczynnie oproznic i silnik nie powinien zlapac kompresji?
Czy mozliwe jest zatkanie ktoregos kanalu olejowego, przez co szklanki nie potrafia sie oproznic? Nie wiem ktoredy odplywa z nim olej ale wydaje mi sie, ze za nimi nie jest to juz uklad zamkniety i olej opuszcza je swobodnie splywajac z powrotem do miski..
W akcie desperacji zalalem silnik dieslem i krecilem rozrusznikiem w celu przeplukania z ewentualnych nagarow a takze rozzedzenia oleju w szklankach podejrzewajac jego za wysoka gestosc..
Pytanie czy nowe popychacze moga byc na tyle wadliwe, zeby wystepowal wyzej wymieniony problem. Wydaje mi sie, ze raczej to niemozliwe, zeby wade mialy wszystkie 16. Szklanki pochodza od FEBI. Z tego, co sie orientowalem, wedlug katalogu montowane byly popyczacze tylko jednego typu i stosowane one byly bez zmian jeszcze w silniku 1,9. W takim razie nie moglem zamowic niewlasciwych..
Nie wiem czy czegos nie ominalem, w razie czego prosze pytac. Bylbym bardzo wdzieczny za wszelkie produktywne sugestie i pomysly, gdyz walcze w tym silnikiem od jakiegos czasu i niewiele mam juz pomyslow wlasnych na rozwiazanie tego problemu. Dodam tylko, ze mialem okazje naprawic juz kilka podobnych usterek w silnikach 1,9cdti i wiem na czym to polega. Nigdy jednak nie dochodzilo do takich, czy jakichkolwiek innych problemow..
Z gory dziekuje za ewentualna chec pomocy.. Pozdrawiam