Ja bym się tak z tego nie cieszył. Może Kazika z blaszaka wytną z rynku, ale Ty będziesz musiał znacznie podnieść ceny. Zaczniesz zbliżać się do granicy gdzie klient stwierdzi, że warto mu jechać do ASO bo będzie miał później łatwo auto sprzedać itp. I w całkowitym rozrachunku może okazać się, że w sumie obrót masz dużo większy, ale zysk już nie do końca bo musisz dymać na ubezpieczenia, certyfikaty, aktualizacje oprogramowania, urządzenia itd.
Jak wzrosną ceny serwisowania samochodów to wiele osób stwierdzi, że gdzieś ma posiadanie swojego auta i pójdzie w najem długoterminowy. A te samochody niestety nigdy do Ciebie nie trafią tylko do ASO.
Każdy kto ma pojęcie o ekonomii wie, że najlepszym regulatorem jest wolny rynek. Niestety on już nie istnieje i dlatego mamy zajechane rolnictwo, transport itd. Właśnie przez wszelkie obciążenia związane z prowadzeniem działalności. To teraz zajadą usługi. Przez obciążenia Twoja konkurencyjność nad ASO stopnieje, a w wielu przypadkach nawet zniknie.
I moim zdaniem zamiast lepiej to będzie gorzej. Ty będziesz nękany kontrolami czy robisz wszystko tak jak ktoś uważa. Do tego nie Ty zdecydujesz kiedy i czy w ogóle wymienić sprzęt tylko dostaniesz informację, że masz to zrobić i tyle. Teraz decydujesz jaki sprzęt kupujesz, czy się specjalizujesz itd. Masz pełną kontrolę nad swoją firmą. A jak dostaniesz certyfikat i będzie on konieczny do Twojej działalności to stracisz pełną swobodę działania i decydowania. O tym będą decydowały wymogi formalne związane z utrzymaniem certyfikatu.