
A samochód nie sprowadzony, kupiony w Polskim salonie ma 95% szans bycia wytłuczonym po naszych polskich drogach. Takim tokiem rozumowania kupie sobie rower.

malowany, szpachli nie zalowali
oglądałam tez peugeota 307, do małych poprawek, przerysowane nadkole i drzwi, cena 8000, wiec niska reszta w porządku. Zastanawiam sie czy sie bawic w robienie go czy szukać dalej...
Wszystko zależy od tego czy masz czas czy potrzebujesz auto na teraz.podobne do corsy c
i ma cos z colta;D ale wracajac do peugeota 307, to mam tez opcje kupić lekko walniętego w wersji poliftowej z 2006r. Tylko ze za ok 11tys. No i do przerejestrowania. Ale powoli dochodze do wniosku ze to będzie najlepsza opcja, bo młodszy i z pewniejszego zrodla