Bartt Pl
Nowy
Witam. Jestem "szczęśliwym" posiadaczem takiego cuda. Moja przygoda z tym autem zaczęła się od zajebistego interesu z handlarzem aut w Elblągu. Facet z aureolą nad głową
Ale takich pewno też znacie. Do rzeczy: wiadomo, po pewnym czasie zacząłem lać w silnik po litrze oleju na tydzień. Mechanik, specjalista, znajomy postawił diagnozę: turbo kolego, turbina do wymiany. Odkręcam i lecę jak najszybciej do gościa od turbo, a w kieszeni gotowe 2 tysiaki. Poszlo. Pozbyłem się oryginalnej turbiny na rzecz rzekomo nówki. Dalej leję olej. Sam zabrałem się za sprawe. Zobaczyłem że olej leci od góry turbiny, dolot oleju, śruba z dwoma podkładkami chyba mosiądz. Zrobiłem sam za złoty pięćdziesiąt. Zabrałem się za wymianę uszczelniaczy na walku i korbowym. Nie cieknie. I tu zaczęły się schody. Rozrząd na trzech znakach ustawiony ale jest szarpanie i biało-niebieski dym z rury. Za każdym razem kiedy zakladam napinacz, wał korbowy lekko mi się przekreca w prawo. Drugi szpec mechanik: koniecznie wtryski do regeneracji - wtopiłem następne dwa klocki. Kupiłem dziś oryginalny rozrząd do Madzi. I tu prośba o pomoc: czy jest jakiś mankament, czy mogło się coś przestawić, mimo tego że jest na znakach, na wałku, pompie i korbowym? Ręce opadają, portfel pusty a klamot potrzebny. Od momentu kiedy rozebrałem rozrząd po to by go uszczelnić, coś spieprzyłem. Dzięki z góry za wszelkie sugestie.
Ale takich pewno też znacie. Do rzeczy: wiadomo, po pewnym czasie zacząłem lać w silnik po litrze oleju na tydzień. Mechanik, specjalista, znajomy postawił diagnozę: turbo kolego, turbina do wymiany. Odkręcam i lecę jak najszybciej do gościa od turbo, a w kieszeni gotowe 2 tysiaki. Poszlo. Pozbyłem się oryginalnej turbiny na rzecz rzekomo nówki. Dalej leję olej. Sam zabrałem się za sprawe. Zobaczyłem że olej leci od góry turbiny, dolot oleju, śruba z dwoma podkładkami chyba mosiądz. Zrobiłem sam za złoty pięćdziesiąt. Zabrałem się za wymianę uszczelniaczy na walku i korbowym. Nie cieknie. I tu zaczęły się schody. Rozrząd na trzech znakach ustawiony ale jest szarpanie i biało-niebieski dym z rury. Za każdym razem kiedy zakladam napinacz, wał korbowy lekko mi się przekreca w prawo. Drugi szpec mechanik: koniecznie wtryski do regeneracji - wtopiłem następne dwa klocki. Kupiłem dziś oryginalny rozrząd do Madzi. I tu prośba o pomoc: czy jest jakiś mankament, czy mogło się coś przestawić, mimo tego że jest na znakach, na wałku, pompie i korbowym? Ręce opadają, portfel pusty a klamot potrzebny. Od momentu kiedy rozebrałem rozrząd po to by go uszczelnić, coś spieprzyłem. Dzięki z góry za wszelkie sugestie.