• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Nieuczciwi klienci !

gtszudi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
18.08.2017
Postów
3287
Porady
1
Punktów
986
Wiek
38
Miasto
Pruszcz Gdański
Przemo bardzo spoko , tak se ustawilem robote i fanty ze w ciagu 6 godzin mialem zrobione , chodzi bajka. Dzieki za klienta serdeczne
 

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4663
Punktów
1395
Jakimś dziwnym sposobem tematu nie znalazł żaden uczciwy klient(a jest na ogólnym) i się nie wypowiada jacy to mechanicy są źli.Piszcie panowie jak najwięcej historyjek.
 

mazi0000

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
24.04.2011
Postów
680
Punktów
122
Wiek
27
Miasto
Katowice
Dzisiaj sprawdzałem pobór prądu w astrze h , poboru nie było , ale gościu nawet się nie zapytał czy mi coś płaci tylko pojechał.
 

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4663
Punktów
1395
Dzisiaj sprawdzałem pobór prądu w astrze h , poboru nie było , ale gościu nawet się nie zapytał czy mi coś płaci tylko pojechał.

Bo jego zdaniem nic nie robiłeś, nie traciłeś czasu, wogole jakby nie było tematu to za co będzie płacił, takie jest wlasnie chamstwo.
Jeden gość tak mi odjechał jak go wysłałem autem na próbę żeby sprawdził czy wszystko działa, wrócił, nie gasił silnika, otworzył szybę i powiedział że nie ma za co zapłacić, wsteczny i gościa nie ma.
Po ok 7 latach odebrałem sobie te pieniądze, zapłacił jego brat który o niczym nie wiedział. Wytłumaczyłem całą sytuację to myślałem że gość się zapadnie pod ziemię, taki było mu wstyd.
Za kilka dni zadzwonił i jeszcze raz przepraszał za brata. To jedna z wielu historii.
Dawajcie:)
 

dominik.mar

Gaduła
Dołączył
23.02.2018
Postów
99
Punktów
49
Wiek
37
Miasto
Ruda
Robię klimę więc prawie codziennie trafia się szybka lokalizacja nieszczelności albo innej niedopiętej kostki, większa część klientów nawet nie zapyta, czy trzeba coś zapłacić, bardzo irytujące. Ludzie sami proszą się o traktowanie ich z góry, zostawianie aut na to by w ogóle otworzyć w nich maskę i później kasowanie ich za każde kiwnięcie palcem. Wczoraj gość mnie zagotował, ale się powstrzymałem. Miesiąc/dwa temu przyciągnął auto z pustą klimą, chłodnica, więc wymiana na nową, wiadomo szczelność, pełen serwis, wszystko gra. Kilka dni temu, przyjeżdża jak on to ujął "na poprawkę" bo chodzi, ale słabo. Wziąłem uprzejmego Pana bez kolejki, bo jakieś pilne wyjazdy itd, max 3h po tym jak zostawił auto, dzwonię, że gotowe. Zawór sterujący kompresorem się "skończył". No i przy odbiorze auta jest problem, bo Pan nie rozumie, że trzeba zapłacić, bo przecież miesiąc temu była klimatyzacja naprawiana i zapłacił kilka stów :banghead: Finalnie nie dał sobie nic wytłumaczyć, a że kluczyki od auta miał w ręku przed tym jak wywiązała się w ogóle rozmowa, to sobie pojechał, pewnie przekonany, że chciałem go oszukać. Na szczęście lub nie, to małe miasto i "znam" uprzejmego Pana i temat jeszcze poruszę, ale dam mu chwilę na refleksje. Poszedłem na rękę i wziąłem w terminie który mu odpowiadał, praktycznie bez kolejki, szybka i celna diagnoza, części na miejscu od ręki, nie policzyłem za spuszczanie czynnika itd, miał zapłacić za część i symboliczne 50zł za naprawę. Chyba ksiądz miał rację, jestem złym człowiekiem :spiderman:
 

Diagbox10

-*-*-
Dołączył
5.04.2018
Postów
7336
Punktów
1212
Miasto
trasa lublin siedlce
Przerabialem w calym domu instalacje gosciowi. Ale tablicy nie chcial zmieniać na esy bo panie to jeszcze dobre. Zostaly stare bezpieczniki. Dwa razy jezdzilem na poprawki bo stare gniazda sie upalaly pod bezp. Nie mial odruchu zaplacic. Ch..j z nim se myślę. Teraz przerabialem mu lampy na zewnatrz. I zostala mi kosmetyka. A jeszcze mowi ze w piwnicy jak robili mu majstry remont z zewnatrz to mu światło odlaczyli. No i teraz dzwoni kiedy mu skończę robote jego zona do mojej. Dwa dni temu bylem pijany i sie wscieklem i mowie do zony zeby ch..j spie...dal albo grzecznie czekal az pan będzie mial ochote tzn ja pojechac i zrobic. A ci co mu zje...li swiatlo w piwnicy to niech poprawiaja. Bezczelnosc. Raz zaplacil i co dozywotnio przerobki za darmo? No muszę sie napić.
 

hamer

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.05.2012
Postów
1444
Punktów
186
Miasto
starachowice
Właśnie ciule za takie szybkie diagnozy to i u mnie nie chcą płacić
 

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4663
Punktów
1395
Każda minuta/godzina w pracy to wasz KOSZT(wynajem, media, zusy, abonamenty i inne chore opłaty) to dlaczego taki typ ma nie płacić.
Panowie pora to zmienić.
Wpada /dzwoni klient i zaczynamy dyskusje ze postawienie diagnozy zaczyna się od tyle czy tyle
Bardzo często taki klient dziękuję za rozmowę bądź odjeżdża tłumacząc sie głupimi argumentami to już wiadome że przyjechał/dzwonił tylko na zwiady a o płaceniu mu się nie śni nawet.
Wyprubujcie to a zobaczycie błyskawicznie kto jest kto i zyskacie duzo czasu na obsługę tych którzy są wporzo bo tacy wyzyskiwacze dużo go wam/nam zabierają a lepiej byłoby go poświęcić dla swojej rodziny /hobby /porządki w warsztacie itp. Zapraszam do przemyśleń.
Chętnie poczytam o innych metodach szybkiego pozbywania się takich wyzyskiwaczy.
 

jurekj1

Nowy
Dołączył
23.02.2014
Postów
3
Punktów
1
Miasto
RDE
Podzielę się sję jednym swoim przypadkiem. Podjeżdża klientka Merivą 1.7 cdti i prosi o wymianę uszczelki pod miską olejową bo cieknie. Po obejrzeniu pacjenta stwierdzam, że olej cieknie z nieszczęsnego vacum na alternatorze. Dzwonie do miłej pani i informuję skąd cieknie. Pani decyduje się na naprawę. Po wymontowaniu alternatora okazuje się, że ten nie nadaje się do naprawy więc uprzejmie zawiadamiam klientkę, ze trzeba nowy alternator i jakie są koszty. Pani sie decyduje na to co wspomniałem. Teraz zaczyna się już mniej miły scenariusz. Otóż po odbiór auta podjeżdża dwóch kolesi i zaczyna się jazda. Zarzucają mi, że miałem tylko uszczelnić miskę, a ja wymieniłem alternator no i oczywiście to spotęgowało koszty. Ja tłumaczę, że wszystko było z właścicielką uzgodnione przez telefon, że wyciek nie był z miski, tylko z pompy podciśnienia na alternatorze, a alternator dosłownie pływał w oleju, co spowodowało wypalenie mostka prostowniczego itd., a stan wałka w miejscu uszczelnienia był tragiczny. Stary altek dostali do ręki. Zaczęli się targować, w końcu zapłacili, ale zaczęli mnie straszyć skarbówką ( kasy fiskalnej jeszcze nie miałem ). Zażądali fakurę - napisałem i dalej przepychanka, bo to im nie pasuje i tamto. Moja cierpliwość się skończyła. Oddałem im pieniądze i kazałem opuścić natychmiast teren posesji, zagroziłem policją, bo ja ich nie znam i nie mogę im wydać samochodu. Polożyli szybko uszy, wyszli na drogę, zadzwonili do właścicielki auta, a ona grzeczniutko do mnie, żeby im wydać samochód bo ona nie może podjechać. Ja powiedziałem o zachowaniu tych kolesi, a pani przeprosiła za nich. Jak weszli ponownie to byli już bardzo grzeczni , ale nerwów mi naszarpali masę. Za jakiś czas dzwonił jeden z nich z jakimś problemem w tej merivie, ale potraktowany został tak jak na to zasłużył.
 

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4663
Punktów
1395
Czasami podsyłani palanci przez właścicieli mają więcej do powiedzenia jak sam właściciel auta, a jacy znawcy to że świeczka takich szukać.
 

kamil210

Gaduła
Dołączył
4.11.2013
Postów
74
Punktów
16
Nie wiem czy klienta z mojej opowieści mozna nazwać tylko nieuczciwym,to by było za słabe.

Otwierałem typowi awaryjnie drzwi w Mazdzie 6 ,poszło gładko, jakaś sprężynkę do tego zakocilem po którą musiałem pojechać,nie istotne. Zeszło się z dwie godzinki. Jak przyszło do płacenia padła kwota odpowiadającą takim 3 średnim godzinom w pracy ( miało to miejsce w Norwegii) więc raczej symbolicznie ( 30% ceny na warsztacie 500kr,wtedy to jeszcze klient miał status "kolegi" ze starego mieszkania a na emigracji wiadomo, trzeba sobie pomagać,jest ciężko) gość dał 100 i powiedzial że dowiezie resztę.

No i dowiózł,200kr i stwierdził... "Nie mogę Ci zapłacić więcej na godzinę niż sam zarabiam"

Był to czas gdy tak wiele dziwnych rzeczy się działo, ze nawet się nie zdziwiłem że los mnie tak urządził.
 

euroserwis8

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.03.2017
Postów
304
Punktów
99
Wiek
47
Miasto
Piaski
U mnie za wszystko płacą. Chyba ,że mam gest i zrobię gratis. Nawet roboty na poczekaniu zaczynają się od pójScia do biura, spisania zlecenia imiennego z nr tel. , przekazania kluczyków. Każde auto , które było u mnie dotknięte jest w systemie. Potem znów do biura, paragonik lub FV. Czasem przyjeżdżają klienci "panie zajrzyj pan'" . Ok otwieram np maskę zaglądam i mówię " zajrzne" :) A na naprawę trzeba się umówić. Bez umawiania to na poczekaniu to najlepszym klientom oponę naprawię, żarówkę wymienię .
Trzeba się szanować to i klient będzie nas szanował. Gdy klient wchodzi i zaczyna ,że tam trzeba tylko dotknąć , zajrzeć , itp. słucham go uważnie , potem otwieram terminarz i pytam jaki termin mu pasuje z dostępnych. Normalny się umówi, a pozostałym to i zarówki nie warto wymienić
 
Ostatnia edycja:

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
A ja to nie rozumiem beczenia co poniektórych...jak to klienty nie chcą płacić za drobnostki...sami ich tego nauczyliście, bo czym różni się darmowa diagnostyka przez forum, od takiej w realu - a no niczym...:) jak diagnozujecie im za frre przez forum to i oni myślą, że tak będzie w realu...:)
Ja to wiedziałem już od dawna...ale co niektórzy widzę dopiero do tego dochodzą...:)
Tak właśnie sra...my sobie wzajemnie...:)
 
Do góry Bottom