może podpowiecie czy wszystko w porządku
auto mamy toyota yaris 2003, żadnych dodatków co pobiera elektrykę z zewnątrz przedwczoraj zapomniała zamknąć szyby w aucie jak wróciła do domu, szyby zamknęła ale zostawiła przekręcony kluczyk w stacyjne, wczoraj wieczorem chce jechać na cmentarz no i zonk, miernik wskazuje 6.83V czyli aku trup
uznaliśmy, że i tak kupimy nowy aku bo ten miał prawie 3 lata, podłączyłem prostownik na ok. 4 godziny na odłączonych klemach na tryb żółwia, wieczorem sprawdzałem i było 10.87V, rano jeszcze podłączyłem na ok. godzinę i wynik był 11.33V ale to za mało, auto nie kręciło więc aby tylko dojechać do sklepu przełączyłem na szybsze ładowanie na ok. pół godziny, pokazało 12.34V i auto odpaliło, przejechałem się z kilometr, zgasiłem i odpaliłem więc uznałem, że do sklepu wystarczy na dojazd, pojechałem bez świateł
aku zakupione, 45Ah 450A, ten stary aku ma 45Ah i 380A
autem jeździłem po mieście bez świateł i zapalał bez najmniejszych oporów, po powrocie do domu zmierzyłem napięcie i było 12.42V i postanowiłem tym sposobem sprawdzić czy coś nie pobiera prądu https://dobreakumulatory.pl/news/2-poradnik/2-pobor-pradu-na-postoju-jak-go-sprawdzic.htm czyli przepuszczenie klemy minusowej przez miernik
wynik skakał między 0.02 a 0.03 więc zgodnie z tym poradnikiem nic nie wskazywało, że źre mi coś prąd (albo wynik niemiarodajny bo aku trup i tylko ratowany doraźnie), jak oczywiście włączyłem światła to był wynik 2.74, auto odpaliło no ale nie jestem pewny już na stare aku
podłączyłem nowy aku, napięcie mam 12.57V więc chyba trochę brakuje do optymalnego napięcia a raczej dużo
przepuściłem nowy aku przez miernik za pomocą klemy i wynik jest już 0.08 i czasem spadnie do 0.07 więc się trochę obawiam, że jednak coś ten prąd pobiera?
podłączyłem stare aku jeszcze raz przez miernik i on też zaczął pokazywać 0.08
dodam, że robiłem wszystko na zamkniętym aucie (bez centralnego), zamkniętej masce tak aby może czujnik otwarcia nie pracował, radio jest wyłączone, miga tylko dioda immobilizera koło radia i to wszystko
podłączyć stare aku jeszcze do wieczora lub zostawić na noc aby zobaczyć czy będzie jutro trup, jak radzicie?
auto mamy toyota yaris 2003, żadnych dodatków co pobiera elektrykę z zewnątrz przedwczoraj zapomniała zamknąć szyby w aucie jak wróciła do domu, szyby zamknęła ale zostawiła przekręcony kluczyk w stacyjne, wczoraj wieczorem chce jechać na cmentarz no i zonk, miernik wskazuje 6.83V czyli aku trup
uznaliśmy, że i tak kupimy nowy aku bo ten miał prawie 3 lata, podłączyłem prostownik na ok. 4 godziny na odłączonych klemach na tryb żółwia, wieczorem sprawdzałem i było 10.87V, rano jeszcze podłączyłem na ok. godzinę i wynik był 11.33V ale to za mało, auto nie kręciło więc aby tylko dojechać do sklepu przełączyłem na szybsze ładowanie na ok. pół godziny, pokazało 12.34V i auto odpaliło, przejechałem się z kilometr, zgasiłem i odpaliłem więc uznałem, że do sklepu wystarczy na dojazd, pojechałem bez świateł
aku zakupione, 45Ah 450A, ten stary aku ma 45Ah i 380A
autem jeździłem po mieście bez świateł i zapalał bez najmniejszych oporów, po powrocie do domu zmierzyłem napięcie i było 12.42V i postanowiłem tym sposobem sprawdzić czy coś nie pobiera prądu https://dobreakumulatory.pl/news/2-poradnik/2-pobor-pradu-na-postoju-jak-go-sprawdzic.htm czyli przepuszczenie klemy minusowej przez miernik
wynik skakał między 0.02 a 0.03 więc zgodnie z tym poradnikiem nic nie wskazywało, że źre mi coś prąd (albo wynik niemiarodajny bo aku trup i tylko ratowany doraźnie), jak oczywiście włączyłem światła to był wynik 2.74, auto odpaliło no ale nie jestem pewny już na stare aku
podłączyłem nowy aku, napięcie mam 12.57V więc chyba trochę brakuje do optymalnego napięcia a raczej dużo
przepuściłem nowy aku przez miernik za pomocą klemy i wynik jest już 0.08 i czasem spadnie do 0.07 więc się trochę obawiam, że jednak coś ten prąd pobiera?
podłączyłem stare aku jeszcze raz przez miernik i on też zaczął pokazywać 0.08
dodam, że robiłem wszystko na zamkniętym aucie (bez centralnego), zamkniętej masce tak aby może czujnik otwarcia nie pracował, radio jest wyłączone, miga tylko dioda immobilizera koło radia i to wszystko
podłączyć stare aku jeszcze do wieczora lub zostawić na noc aby zobaczyć czy będzie jutro trup, jak radzicie?