Cześć, posiadam Peugeot 208 , 1.4.hdi , 68km , 2012r.
Od pewnego czasu pojawił się problem z DPF , podczas wyższych obrotów przy wyprzedzaniu, zaczął wyskakiwać czasami komunikat "service".
Po podłączeniu launch , zastałem błędy w ecm , dotyczące niedrożnego DPF.
W liście danych wyszło że DPF wypala się co 150-200 km , i zapełniony popiołem jest w 90%. Postanowiłem go zdemontować z całą puszką (katalizatorem) , by dać do prania.
Przy demontażu, i odkręceniu czujnika temperatury , zobaczyłem że czujnik jest wygięty, już wtedy widziałem że to oznacza problem.
Okazało się że katalizator opuścił się w dół , wygiął czujnik temperatury, przyblokował dziurę na czujnik różnicy ciśnien (pewnie przez to zaczął się problem z wypalaniem).
Ma może ktoś jakiś pomysł co w tej sytuacji najlepiej zrobić ? , czy oprócz wycięcia całości fizycznie i z programu, lub zakupu nowej puszki z katalizatorem, jest jakaś opcja na uratowanie tego ? dodam że to auto jest moim prywatnym.
Pozdrawiam
Od pewnego czasu pojawił się problem z DPF , podczas wyższych obrotów przy wyprzedzaniu, zaczął wyskakiwać czasami komunikat "service".
Po podłączeniu launch , zastałem błędy w ecm , dotyczące niedrożnego DPF.
W liście danych wyszło że DPF wypala się co 150-200 km , i zapełniony popiołem jest w 90%. Postanowiłem go zdemontować z całą puszką (katalizatorem) , by dać do prania.
Przy demontażu, i odkręceniu czujnika temperatury , zobaczyłem że czujnik jest wygięty, już wtedy widziałem że to oznacza problem.
Okazało się że katalizator opuścił się w dół , wygiął czujnik temperatury, przyblokował dziurę na czujnik różnicy ciśnien (pewnie przez to zaczął się problem z wypalaniem).
Ma może ktoś jakiś pomysł co w tej sytuacji najlepiej zrobić ? , czy oprócz wycięcia całości fizycznie i z programu, lub zakupu nowej puszki z katalizatorem, jest jakaś opcja na uratowanie tego ? dodam że to auto jest moim prywatnym.
Pozdrawiam

.
niestety czas by skończyć z wycinaniem DPF-ów, bo coraz bardziej się czepiają, w centrum Rzeszowa który nie ma czystych stref z mojej okolicy 3 sztuki wyłapali, jechali do pracy wszyscy mają OFF, i 3 mm sadzy na wylocie z tłumika, test ,,białej rękawiczki" wystarczył ze strony kontrolującego i dodatkowe badanie spalin
ich czeka, z ich informacji wynika że nawet nie protestowali by nie pogorszyć sytuacji, diagności po zatrzymaniu dowodu za emisję są wyjątkowo skrupulatni, jeden nawet zażądał faktury na DPF bo się numeru nie dopatrzył, akurat miał włożony zamiennik i certyfikat miał ,więc go zadowolił. Zamiennik z 950 złotych.