Josep
SuperMechanior
Ja używam smaru Delphi SSB1001. Nie ze względu na cenę ale jego jakość
Smutno mi się zrobiło. Potrafisz dowalićCo się krzywisz? Czytać nie umiesz? Pierwszy post polepszy Ci tą minę na![]()

Wszyscy piszą o stanie klocków luzach sprawdzaniu bicia i zachowaniu czystosci elemętów podzczas montaż to wszystko można
Sprawdzić podczas demontarzu , a nikt nie bierze pod uwagę stanu np zawieszenia myslicie ze nie ma wpływu na bicie tarcz jak w wątku.
ja nie musze cię przekonywać w zawodzie jestem od jakiegoś czsuRozwiń temat bo postawiłeś ciekawą tezę. Jakoś trudno mi to ogarnąć ale może mnie przekonasz, jestem otwarty na argumenty.
eeee.. no teraz, to żeś pojechał po bandzie...Wielki +
Reszta przedszkole.pl
Bez jaj ale śledzę ten wątek od początku i odniosłem wrażenie, że albo wyżej piszący użytkownicy robią po godzinach w garażu, albo robią ale z siebie debila...
Dostajecie szansę wygrania czegoś za co położyłem wasze 3 miesięczne pensje, a jeszcze robicie z siebie idiojtów... przecież wystarczy prosto odpowiedzieć. To obnaża właśnie poziom wiedzy i chęć zabłyśnięcia...
Nie jednego takiego gwiazdora już widzieliśmy piszącego po ICA, Elektrodzie, elektronicesamochodowej czy innych forach.
PANOWIE.
Uszanujcie dobrą wolę producenta i nie róbcie z siebie wariatów...
TEMAT JEST PROSTY I W PIERWSZYM WĄTKU JEST INSTRUKCCJA JAK NAPISAĆ POST a Wy nie wiem... Chwalicie się czy żalicie?


przedstawiłem...szczęka mu opadła że musi zapłacić tyle co za auto...1.5k. Tarcze z tyłu miały takie bicie że wywaliło cukierki w wahaczach wzdłużnych i łączniki a przy hamowaniu tak waliło że o ironio myślałem że to wydech o podłogę nasuwa...chyba musi przełknąć pigułę. Już zapowiedział żebym poczekał na kasę, ale robotę robił...chm tak to ze znajomymi się wychodzi i swoje inwestuje i mrozi..."życie"Czasami odnoszę wrażenie, że niektóre osoby na tym forum mają monopol na wiedzę. Zastanawia jednak fakt dlaczego tak często występują reklamacje po wymianie tarcz i klocków na jakość wykonanej usługi. Nie zawsze jest to zły stan opon jak sugerują niektórzy forumowicze. Rzadko spotykam się również z przekazaniem informacji w warsztacie iż po wymianie tarcz i klocków skuteczność działania układu hamulcowego w pierwszym okresie jego eksploatacji odbiega od nominalnej jego skuteczności.
Myślę, że pierwszy film z youtubezawiera podstawowe informacje dotyczące wymiany tarcz. Ja dorzuciłbym jeszcze sprawdzenie płynności wysuwu tłoczka zacisku, ocenę gumy osłaniającej tłoczek i ewentualną jej wymianę.
Nie liczę na nagrody lecz myślę, że można wspólnie stworzyć ogólną procedurę działań związanych z wymianą tych tak ważnych dla bezpieczeństwa elementów.
I jeszcze jedna ważna sprawa w przypadku napraw układów hamulcowych, kierowniczych i zawieszenia nie powinno być żadnych kompromisów - albo robimy dobrze albo wcale. Co do jakości stosowanych komponentów można dyskutować ale nie dopuszczalne jest przymykanie oczu na niesprawności tych układów.
Przedstaw mu kosztorys i niech decyduje czy dokonał dobrego zakupu. Kupił tanio górę złomu lecz samochód nadający się do jazdy będzie kosztował trochę kasy. Jak to mówią "życie" a ono nie zawsze jest tanie.

a gdzie piaskowanie kanałów wentylacyjnych tarczy?
1.Brak kontroli układu hamulcowego (jakość płynu hamulcowego w szczególności obecność wody, stan przewodów elastycznych, stan zacisków i elementów gumowych)
2. Brak wciśnięcia tłoków zacisków przy pomocy odpowiednich narzędzi.
3. W czasie wciskania tłoka zacisku nie poluzowany odpowietrznik i niezlany nadmiar płynu hamulcowego
4. Przed zamontowaniem nowych tarcz nie oczyszczona dokładnie piasta koła oraz jarzmo zacisku. Brak kontroli płaszczyzny piasty za pomocą liniału.
5. Nie sprawdzone bicie tarczy przy użyciu miernika zegarowego.Maksymalne bicie osiowe tarczy nie może przekroczyć 0,05mm. W przypadku przekroczenia tej wartości należy skontrolować bicie piasty. Jeśli przekracza ono dopuszczalne 0,02 mm, należy dokonać jej naprawy lub wymiany. Wyjątek to BMW X5’ 2006 gdzie maksymalne dopuszczalne bicie tarcz nie powinno przekroczyć 0,01mm.
Chyba nikt tu nie przejżał w życiu instrukcji montażu producenta tarcz , że do tej pory same babole wypisują . Kolejny film gdzie brak profesjonalnych narzędzi do czyszczenia piasty z korozji jak również innych elementów.gdzie piaskowanie kanałów wentylacyjnych tarczy?
Pilniczkiem to paznokcie a tu to prosty przyżąd doczołowy ( nawet samoróbka, ale pracyzyjna).Brak odczyszczenia czołowego tłoczka pilniczkiem w celu zapewnienia prawidłowej równoległości oraz zacisku po drug
Czy to taki czy siaki, ważne do tego celuDelphi SSB1001
Również brak kleju do gwintów a nasadka tego docka powinna do alusów mieć pokrycie plastyczne. Dynamometru nikt nie używał przy żadnych śrubach.Nie dokręcanie kół kluczem dynamometrycznym.

Wiesz o co kamannie ma co się napinać i wyczytywać te bohomazy, ci co to robią profesjonalnie to wiedzą co i jak, a ci co piszą bzdury to najwyżej stali obok Kazia w przydomowym garażu i patrzyli jak pieprzy robotę. Jeżeli chodzi o konkurs to właśnie widać kto by chciał nagrodę, ten co wydaje mu się że wie wszystko a nie wie nic. Ot wolny kraj![]()
najważniejsze żeby hamulec nie blokował i żeby hamował
wypatrzeć spękane rurki i wężyki i tyle, jak nie wyczyści to wróci, mi jakoś kilkanaście aut w taborze trzepie kilometry i nic nie wraca tylko zarabia pieniądze
więc chyba nie przedszkole pl 
Święta prawdaTo nie jest forum dla filmowców tylko dla mechaników. A w kwestii wymiany tarcz hamulcowych to wystarczy poczytać instrukcję montażu dołączoną do pudełka z tarczami -co producent to co innego zaleca - rozbieżności są duże np. bicia tarczy od 0,1 do 0.02 mm .Dla mnie poprawny montaż to jedno a drugie to jakość części montowanych , tarcza marnej jakości zamontowana zgodnie z instrukcją montażu przy agresywnym użytkowaniu i tak po przegrzaniu będzie biła.
Są auta gdzie tarcza hamulcowa nie ma śruby ustalającej np. audi a4 montujemy nowe tarcze zgodnie z wszelkimi wytycznymi , wszystko jest OK - do momentu wymiany kół , gdzie po wymianie kół i pewnym przebiegu występuje problem początku bicia tarcz przy hamowaniu. Gdzie leży problem i czyja to wina - odpowiedzcie sobie sami.

Dodałbym jeszcze że w zaciskach pływających należy sprawdzić stan tulejki prowadzącej zacisk oraz gumy osłaniającej. Uszkodzenie tego drugiego elementu powoduje uszkodzenie powierzchni tulejki i nieprawidłowe ustawienie zacisku względem tarczy co skutkuje nierównomiernym zużyciem klocków. Po zmontowaniu wszystkich elementów układu hamulcowego warto sprawdzić też prawidłowość działania hamulca. W momencie wciśnięcia pedału hamulca powinien on zablokować tarcze a po jego puszczeniu tarczę hamulcową powinniśmy swobodnie obrócić ręką. Wpływ na trwałość tarcz i klocków ma też stan łożyskowania piasty, zużyte łożysko powodować będzie nadmierne bicie tarczy i szybsze jej zużycie. Nie bez wpływu na zużycie tylnych tarcz hamulcowych ma stan mechanizmu hamulca ręcznego. Elementy mechaniczne dźwigni zacisku powinny działać bez zacięć a linki hamulcowe w pancerzach powinny przesuwać się płynnie bez zacięć. Często jakość elementów metalowych klocków hamulcowych współpracujących z prowadnicą pozostawiają wiele do życzenia dlatego też nadmierna oszczędność związana z jakością użytych części nie pozostaje bez znaczenia dla jakości, prawidłowości działania i trwałości zmontowanego na nich układu hamulcowego.
Sam skład okładziny ciernej klocka oraz jej obróbka przez producenta części może wyeliminować nieprzyjemne efekty dźwiękowe (piszczenie) towarzyszące hamowaniu. Jakość wykonywanych prac, tzw. kultura montażu decyduje o efekcie końcowym i to nie tylko w przypadku prac przy układach hamulcowych ale każdych wykonywanych prac. Stosując się do instrukcji producenta dołączanych do sprzedawanych części zamiennych można w wielu wypadkach uniknąć niepotrzebnych kłopotów. Wielu producentów samochodów dostarcza na rynek tzw. serwisówki w których zawarte są podstawowe czynności których należy przestrzegać przy wykonywaniu prac aby ustrzec się problemów eksploatacyjnych. Czasem wystarczy skorzystać z google aby niepotrzebnie nie pakować się w kłopoty. Jednak info z netu należy jeszcze poddać filtrowaniu ponieważ nie każda informacja tam zawarta jest wartościowa. Przerażające są próby naprawy układów hamulcowych przez totalnych laików którym wydaje się, że wszystko można naprawić bez podstawowej wiedzy technicznej. Obowiązywać powinna jedna zasada jak czegoś nie potrafię zrobić dobrze powierzam wykonanie tych prac specjaliście (nie panu Kaziowi z garażu obok bo on coś tam wie). W końcu od prawidłowości działania i skuteczności układu hamulcowego zależy w wielu wypadkach nasze życie.
co tu kolego rozumować .samochody ogólnie są coraz słabszej jakości.ten filmik poniżej jest przykładem np przegiecia z dawaniem smaru gdyż piszczy tylko powierzchnia styku klocka z tarczą a nie jarzma klocków .tak wysmarowane klocki proszą sie aż o płomienie gdyż panują tam ekstremalne temperatury .a przynajmniej niezły smród pod światłami po ostrzejszym chamowaniu. owszem oczyścić , ale smary są lepkie wiec jeszcze wiecęj brudu tam sie nazbiera.smarować należy prowadnice szczęk alę sa zabezpieczone kołnierzem z gumy .teoretycznie klocki mają sie przemieszczać swobodnie alę na sucho i to wystarczy do bezproblemowej jazdy.jeśli coś jeszczę wymaga naszej uwagi to po prostu to naprawiamy i tyle a tu jak czytam niektóre posty to widzę że robi się widły z igły.ale już nikt nie pamięta o wymianie płynu DOT-4 co dwa lata co ma ogromny wpływ na długość drogi hamowania. tak wiec wszystkie elementy auta są ze sobą powiazane i mają ogromny wpływ na pracę innych podzespołów w prawidłowej eksploatacji naszego wozidełka.Kolego kalbra co mamy wnioskować z cytatu???
otóż toowszem oczyścić , ale smary są lepkie wiec jeszcze wiecęj brudu tam sie nazbiera.smarować należy prowadnice szczęk alę sa zabezpieczone kołnierzem z gumy .teoretycznie klocki mają sie przemieszczać swobodnie alę na sucho i to wystarczy do bezproblemowej jazdy.
dla mnie najlepsze hamulce to zaciski ATE w volkswagenkach i t.p. chodzi mi o te w których są jarzmach takie gumowe prowadnice: 