znajomy (sprzedający) otrzymał takie pismo jak poniżej, rozumiem, że kupujący korzysta ze swojego prawa itp.
z tego co znalazłem w necie to rozrząd nie można zaliczyć pod wadę ukrytą a jest to część eksploatacyjna która najczęściej podlega wymianie zaraz po zakupie
opisując całą sytuację, auto rocznik 1998,
sprzedane 15/07/2020, przed sprzedażą auto przejechano z 200 km po zrobionym przeglądzie, w rozrządzie nic nie było wymieniane
na pismo odpowiedzieć znajomy musi w ciągu 14 dni bo inaczej zgodnie z prawem jak się nie ustosunkuje to wezwanie będzie zasadne
wątpliwości jakie się pojawiają (z wiadomych przyczyn nie napisze się o nich w odpowiedzi na wezwanie bo niektóre rzeczy można zmienić - np. załatwić sobie kwit, że auto było zabierane lawetą po 10 km, cofnięcie licznika w 20 letnim aucie to też dzisiaj nie problem aby udowodnić, że od dnia zakupu zrobiono 10 km a nie 500 km)
- dlaczego zwlekał tyle czasu z pismem od dnia zakupu skoro niby po 10 km miał problemy
- przy wyrejestrowaniu auta sprzedający pytał się drogą SMS o nr karty pojazdu dla urzędu dla pewności i kupujący nic nie zgłaszał
- kupujący mieszka ok. 35 km dalej a jak twierdzi po 10 km miał problemy - czyli jechał 25 km z "uszkodzonym" rozrządem?
- nie wiem ile km zrobił autem od dnia zakupu, co warsztat w nim robił, czy odkręcono jakąkolwiek śrubkę czy tylko diagnostykę komputerową
- wykonano jazdę próbną przed zakupem ok. 4 km - nic nie zgłaszał