• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Uszkodzony rozrząd po zakupie auta - rękojmia

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3550
Porady
4
Punktów
585
Komuch.
Automatyczne połączenie postów:

(A tak marginesem pisząc. Uderz w stół, a nożyce się odezwą)
 
Ostatnia edycja:

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5088
Porady
5
Punktów
1643
Raz tylko w życiu zagłosowałem, jak dostałem dowód osobisty.

Jeszcze mnie nie popierd. żeby iść głosować.

więc zamknij mordę i nie marudź. rozumiem, że masz w dupie politykę. przyznaję się, ja podobnie.
ale jak głosi znane hasło: "Nie głosujesz? Nie masz prawa głosu".
czyli nie zagłosowałeś, zmarnowałeś swoją szansę...
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2319
Punktów
633
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Dobrze powiedziane @Drugi2, ale Heniek to już taka wsza, że szczeka wszędzie gdzie się da. Mówi byle co, byle tylko powiedzieć :)
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3550
Porady
4
Punktów
585
@Drugi2 Ty nawet nie prezentujesz poziomu delfina, jak Twój przyjaciel @MIKUr1. Ciebie to oceniam na poziomie ameby.
Jak śmiesz tak w ogóle do mnie pisać.

Każdy jeden polityk Ci to powie, że nie pójście na wybory także jest formą głosu. Z Komorowskim na czele który pierd. kilka lat temu w każdej jednej stacji telewizyjnej, żeby nie iść na samorządowe w Warszawie.
A dla takiego ciemniaka jak Ty jest hasło "nie głosujesz nie masz prawa wypowiedzi".
Doskonale zdają sobie sprawę co by się stało gdyby całe społeczeństwo nie poszło na wybory. Na kolanach by przyszli Ci lizać pałę.

zamknij mordę i nie marudź. rozumiem, że masz w dupie politykę. przyznaję się, ja podobnie.
Więc, jeżeli nie masz bladego pojęcia, to nie obrażaj chociaż innych.
Jedyne dobre w całej sprawie, że @MIKUr1 się pod to podpiął i pod tym podpisał...czyli z delfina awansował na amebę.



(i właśnie tacy ludzie z taką świadomością polityczną głosują, jak @MIKUr1 @Drugi2 dlatego mamy to co mamy)
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
ponad rok czasu nic nie pisałem ale w ubiegłym roku był wyrok

Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd w punkcie 1 (pierwszym) wyroku oddalił powództwo w całości jako niezasadne i nieudowodnione.
Powodowie nie są osobami pozbawionymi wiedzy w zakresie techniki samochodowej, a wręcz przeciwnie dysponują w tym zakresie wiedzą większą nisz przeciętna osoba. Jednocześnie z opinii biegłego wynika, iż silnik (tłoki, zawory) nie noszą śladów uszkodzeń mechanicznych. Nie bez znaczenia w sprawie pozostaje to, iż jednostka napędowa, która miała posiadać wady ukryte została przez powodów zdemontowana.
Dostęp do silnika miało kilka osób, które dokonywały czy to pewnego rodzaju napraw (XX wraz z powodem) czy też oględzin (pracownicy warsztatu XX sp. z o.o., czy też jak wynika z pisma powodów k 148-152 kolejny mechanik XX).

Ryzyko wystąpienia wad związanych z normalnym zużyciem rzeczy jest rekompensowane poprzez zaoferowanie przez sprzedawcę niższej ceny. Najbardziej bowiem prawidłowa eksploatacja rzeczy zawsze powoduje zmniejszenie jej wartości lub użyteczności, zwiększając w realny sposób niebezpieczeństwo awarii będącej normalnym następstwem takiej eksploatacji. W niniejszej sprawie strona powodowa, na której spoczywał ciężar dowodu nie dążyła do wykazania, iż cena pojazdu przewyższała rzeczywistą wartość pojazdu. Wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego dotyczył jedynie określenia iż koszy poniesione przez powodów (w wysokości dochodzonego roszczenia) były niezbędne dla usunięcia wad.

W tym z kolei miejscu należy podkreślić, iż zgodnie z art. 560 k.c. „jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie”, przy czym „obniżona cena powinna pozostawać w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady”. W rozpoznawanej sprawie powodowie nie wykazali się inicjatywą dowodową mającą na celu wykazanie, iż koszty przeprowadzonej naprawy mieszczą się w możliwym do dochodzenia roszczeniu o
obniżeniu ceny.

koniec sprawy, nie wiem co te dzbany chciały ugrać, koszty sądowe plus adwokat to pewnie kolejne 4-5K PLN ale jak ktoś śpi na kasie to może się w takie coś bawić, kilka lat w sądzie chociaż opinia biegłego była już dawno temu to sprawa leżała w sądzie i czekała na swoją kolej

i pamiętać należy, że rękojmia nie obowiązuje za części, elementy które normalnie się zużywają

Zwrócić jednak należy, iż odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady w przypadku sprzedaż rzeczy używanej podlega ograniczeniom. Sprzedawca nie odpowiada za każdą wadę, która ujawniła się w rzeczy używanej. Upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodnie z jej przeznaczeniem, mogą mieć wpływ na powstawanie wad rzeczy. W konsekwencji nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za "wady" związane z upływem czasu używania. W tym ostatnim zakresie może występować zużycie fizyczne lub tzw. normalne zmęczenie elementów rzeczy i poszczególnych jej zespołów. Innymi słowy mówiąc odpowiedzialność pozwanego z tytułu sprzedaży rzeczy używanej nie obejmuje odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności, przydatności rzeczy, które jest następstwem normalnego zużycia.
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
fajnie, że opisałeś całą historie. jeszcze fajniej, że sprawa zakończona. ale najfajniejsze, że wygrana :)


jak pisał wcześniej kolega

zamierzasz ciągnąć to dalej czy masz już wystarczy?

odszkodowanie za co? takie jest PL prawo, kodeks cywilny, zgłaszasz rękojmie a, może biegły potwierdzi na Twoją korzyść i to tyle

niestety ale rękojmia obowiązuje na auto w bardzo rzadkich przypadkach - pęknięcie bloku, głowicy chociaż nawet jak ktoś ukryje auto po powodzi to można to podważyć przed sądem

auto potrzebne na już ale nie możesz go użytkować póki sprzedający nie odpowie na piśmie, firmy mają określony czas 14 dni ale tak jak u mnie nie miałem 14 dni na odpowiedź na wezwanie bo to sprzedaż prywatna, mogłem odpisać po 20 dniach i co? 20 dni ktoś by trzymał auto u mechanika w naprawie nie wiedząc, że ja coś mam zamiar odpisać? a jakbym napisał, że chcę auto na oględziny a w tym czasie wymieniono jakieś części i żąda się ode mnie zapłaty za nowe

jedyna rada jak ktoś przyprowadzi do waszych warsztatów auto które przed chwilą kupił i coś szwankuje albo grubsza naprawa to uświadomcie go, że najpierw diagnostyka, auto stoi i czeka na odpowiedź ze strony sprzedawcy - brak odpowiedzi na wezwanie to można naprawiać i później żądać (jak ma się czas i kilka lat po sądach) zwrotu za naprawę albo obniżenie ceny
zakupu

dużo ludzi niestety co zrozumiałe zależy im na czasie wiec wstawiają do mechanika, naprawiają i dopiero myślą jak pociągnąć do odpowiedzialności sprzedawcę a to jest błąd, najpierw wezwanie do obniżenia ceny lub usunięcia wad - jeżeli to firma to 14 dni na odpowiedź, osoba prywatna nie ma 14 dni ale najważniejsze aby poczekać 14-21 dni i można zacząć naprawę wszystko dokumentując
 

Giemza

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
23.12.2012
Postów
1013
Porady
1
Punktów
199
Miasto
Lublin
Dobrze że odpowiedziałeś, bo akurat każdemu na tych wszystkich grupach to się wydaje że można oddać auto nawet jak po tygodniu -20 mrozu złapie i gorzej pali, no ale to nie jest tak jak zakupy przez internet, kupujesz auto coś się posypało, dzwonisz do chłopa na drugi dzień że taka i taka sprawa co robimy, dogadujemy się między sobą czy do sądu i jak do sądu to tak jak w temacie, ale przecież nie rozkręcasz tego odrazu tylko jakaś weryfikacja, dokumentacja itd.
Sam miałem taką sytuację że skrzynia automatyczna się posypała po kilku dniach od zakupu (AW55-50), już na jeździe próbnej widziałem że chłop ma taki styl jazdy że ubije tą skrzynie i kuźwa ubił, ale dogadaliśmy się i rozbiliśmy koszt drugiej skrzyni na pół bo i ja już tego auta nie chciałem, wszystko na kwicie, nic na gębe oczywiście i temat rozszedł się po kościach.
Kwestia dogadania co się zadziało akurat, ale ludzie teraz naczytają się internetu bo tam wiedzą lepiej jak kancelaria prawna i inne konkretne instytucje i myślą że albo wydębią od kogoś hajs albo zwrócą pojazd a to przecież tak nie działa. Niech ktoś pójdzie do serwisu autoryzowanego oddać samochód używany to dopiero będzie cyrk :D
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
no właśnie jak jesteście mechanikami to warto uświadamiać klientów, że jak coś brzęczą o rękojmi, że kogoś do sądu podadzą za oszustwo to najpierw przed naprawą czeka ich papierologia i jakiś 1 msc oczekiwania (podwójne awizo jak ktoś nie odbierze, w przypadku firmy, komisu 14 dni na odpowiedź więc to już się robi 28 dni i dostanie klient odpowiedź, że sprzedawca nie uznaje rękojmi, wad - i co mi zrobicie? do sądu o 500-1000 zł na kilka lat?)

oczywiście można wziąć auto zastępcze itp. zależy co oferuje OC lub warsztat

generalnie jak ktoś chce walczyć z rękojmią to na pierwszych oględzinach szczegółowa dokumentacja foto, wideo, diagnostyki z kompa co było w aucie robione - jak już jest dobra diagnoza o usterce to pismo o obniżeniu ceny lub usunięcie wad

tylko jak ktoś kupi auto z wywalonymi tulejami, wahaczami to nawet niech sobie głowy nie zawraca, to jedyna dobra wola sprzedającego, wiadomo, że coś łatwo jest zatuszować na 50-100 km
 

Marek1212

Początkujący
Dołączył
20.03.2023
Postów
19
Punktów
3
rękojmia obowiązuje na auto w bardzo rzadkich przypadkach - pęknięcie bloku, głowicy
Bzdury przyjacielu ktoś puszcza w przestrzeń publiczną. Blok, czy głowica może Ci pęknąć w każdej chwili.
W sądzie obowiązuje ta sama niepisana zasada co na SKP. Nie wykręcisz się tylko z rdzy i ćwiartki (ewentualnie kręconego licznika). Nawet wyrwanego wahacza nikt Ci nie udowodni 1000 metrów za stacją SKP. No chyba, że powołają 'mechanoskopa' z tytułem doktora i przeprowadzi bardziej wnikliwe testy i badania...ale takie rzeczy to tylko jak wicepremier zginąłby w wypadku samochodowym...a nie w filmie pt. handlarz ożenił Astrę Panu z Kiełczej Wólki.
Każdy student pierwszego roku prawa o IQ wiewiórki wybroni sprzedającego w przypadku pękniętego bloku.

A to, że wyroki wydają skorumpowane i rozpasane nieuki, to już odrębna kwestia. Interes musi się kręcić.
 

Marek1212

Początkujący
Dołączył
20.03.2023
Postów
19
Punktów
3
auto z wywalonymi tulejami, wahaczami
Wahacz, to można wyrwać na pierwszej większej dziurze 1000 metrów za bramą :)
Chyba nie oglądałeś Camer Trophy :D
Kolega heniek prowadzi odpłatne warsztaty z jazdy off roadowej.
A co tu rozwijać? Wiesz na czym opiera się prawo? Na prostej etyce.
Dorzucili do tego szczyptę logiki i tyle. Wnioski logiczne, statystyczne...

Prawa nie da się wytłumaczyć, albo rozumiesz, albo nie.
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
Bzdury przyjacielu ktoś puszcza w przestrzeń publiczną. Blok, czy głowica może Ci pęknąć w każdej chwili.
W sądzie obowiązuje ta sama niepisana zasada co na SKP. Nie wykręcisz się tylko z rdzy i ćwiartki (ewentualnie kręconego licznika). Nawet wyrwanego wahacza nikt Ci nie udowodni 1000 metrów za stacją SKP. No chyba, że powołają 'mechanoskopa' z tytułem doktora i przeprowadzi bardziej wnikliwe testy i badania...ale takie rzeczy to tylko jak wicepremier zginąłby w wypadku samochodowym...a nie w filmie pt. handlarz ożenił Astrę Panu z Kiełczej Wólki.
Każdy student pierwszego roku prawa o IQ wiewiórki wybroni sprzedającego w przypadku pękniętego bloku.

ja tylko piszę, że wadą fizyczną w aucie jak chcemy zgłosić rękojmię jest pęknięty blok, głowica a nie części które ulegają normalnemu zużyciu jak np. wahacz, blok może strzelić podczas mycia silnika jak komuś się zachce myć przy -10 auto

w moim przypadku w ogóle nie było uszkodzeń w aucie na które powołali się powodowie, biegły rozkręcił głowicę i nic nie było co było opisane przez warsztat - ewidentna próba wyłudzenia, a nóż może ktoś się przestraszy i zapłaci ale jak oni faktycznie chcieli wyłudzić to powinni już odstąpić jak sąd powoła biegłego bo doskonale wiedzieli, że żadnych uszkodzeń nie ma
 
Do góry Bottom