arni_poznań
Zweryfikowany Mechanik
To nie ludzie tylko wilkiludzie się wku*wili i zagłosowali za zmianami
ja od kilku kadencji głosuję na PiSTo nie ludzie tylko wilkiludzie się wku*wili i zagłosowali za zmianami
ja od kilku kadencji głosuję na PiSRaz tylko w życiu zagłosowałem, jak dostałem dowód osobisty.To nie ludzie tylko wilkija od kilku kadencji głosuję na PiS
A u ciebie jak tam?Zajrzałem na forum po dłuższym czasie i nic nowego. Jest tylko nowy forumowy głupek-chłopek roztropek. Cóż przyroda nie znosi próżni.
Raz tylko w życiu zagłosowałem, jak dostałem dowód osobisty.
Jeszcze mnie nie popierd. żeby iść głosować.
Więc, jeżeli nie masz bladego pojęcia, to nie obrażaj chociaż innych.zamknij mordę i nie marudź. rozumiem, że masz w dupie politykę. przyznaję się, ja podobnie.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd w punkcie 1 (pierwszym) wyroku oddalił powództwo w całości jako niezasadne i nieudowodnione.
Powodowie nie są osobami pozbawionymi wiedzy w zakresie techniki samochodowej, a wręcz przeciwnie dysponują w tym zakresie wiedzą większą nisz przeciętna osoba. Jednocześnie z opinii biegłego wynika, iż silnik (tłoki, zawory) nie noszą śladów uszkodzeń mechanicznych. Nie bez znaczenia w sprawie pozostaje to, iż jednostka napędowa, która miała posiadać wady ukryte została przez powodów zdemontowana.
Dostęp do silnika miało kilka osób, które dokonywały czy to pewnego rodzaju napraw (XX wraz z powodem) czy też oględzin (pracownicy warsztatu XX sp. z o.o., czy też jak wynika z pisma powodów k 148-152 kolejny mechanik XX).
Ryzyko wystąpienia wad związanych z normalnym zużyciem rzeczy jest rekompensowane poprzez zaoferowanie przez sprzedawcę niższej ceny. Najbardziej bowiem prawidłowa eksploatacja rzeczy zawsze powoduje zmniejszenie jej wartości lub użyteczności, zwiększając w realny sposób niebezpieczeństwo awarii będącej normalnym następstwem takiej eksploatacji. W niniejszej sprawie strona powodowa, na której spoczywał ciężar dowodu nie dążyła do wykazania, iż cena pojazdu przewyższała rzeczywistą wartość pojazdu. Wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego dotyczył jedynie określenia iż koszy poniesione przez powodów (w wysokości dochodzonego roszczenia) były niezbędne dla usunięcia wad.
W tym z kolei miejscu należy podkreślić, iż zgodnie z art. 560 k.c. „jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie”, przy czym „obniżona cena powinna pozostawać w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady”. W rozpoznawanej sprawie powodowie nie wykazali się inicjatywą dowodową mającą na celu wykazanie, iż koszty przeprowadzonej naprawy mieszczą się w możliwym do dochodzenia roszczeniu o
obniżeniu ceny.
Zwrócić jednak należy, iż odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady w przypadku sprzedaż rzeczy używanej podlega ograniczeniom. Sprzedawca nie odpowiada za każdą wadę, która ujawniła się w rzeczy używanej. Upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodnie z jej przeznaczeniem, mogą mieć wpływ na powstawanie wad rzeczy. W konsekwencji nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za "wady" związane z upływem czasu używania. W tym ostatnim zakresie może występować zużycie fizyczne lub tzw. normalne zmęczenie elementów rzeczy i poszczególnych jej zespołów. Innymi słowy mówiąc odpowiedzialność pozwanego z tytułu sprzedaży rzeczy używanej nie obejmuje odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności, przydatności rzeczy, które jest następstwem normalnego zużycia.

fajnie, że opisałeś całą historie. jeszcze fajniej, że sprawa zakończona. ale najfajniejsze, że wygranaponad rok czasu nic nie pisałem ale w ubiegłym roku był wyrok

zamierzasz ciągnąć to dalej czy masz już wystarczy?A potem żądaj zadośćuczynienia
fajnie, że opisałeś całą historie. jeszcze fajniej, że sprawa zakończona. ale najfajniejsze, że wygrana
jak pisał wcześniej kolega
zamierzasz ciągnąć to dalej czy masz już wystarczy?

Bzdury przyjacielu ktoś puszcza w przestrzeń publiczną. Blok, czy głowica może Ci pęknąć w każdej chwili.rękojmia obowiązuje na auto w bardzo rzadkich przypadkach - pęknięcie bloku, głowicy
możesz rozwinąć?W sądzie obowiązuje ta sama niepisana zasada co na SKP.
Wahacz, to można wyrwać na pierwszej większej dziurze 1000 metrów za bramąauto z wywalonymi tulejami, wahaczami


Bzdury przyjacielu ktoś puszcza w przestrzeń publiczną. Blok, czy głowica może Ci pęknąć w każdej chwili.
W sądzie obowiązuje ta sama niepisana zasada co na SKP. Nie wykręcisz się tylko z rdzy i ćwiartki (ewentualnie kręconego licznika). Nawet wyrwanego wahacza nikt Ci nie udowodni 1000 metrów za stacją SKP. No chyba, że powołają 'mechanoskopa' z tytułem doktora i przeprowadzi bardziej wnikliwe testy i badania...ale takie rzeczy to tylko jak wicepremier zginąłby w wypadku samochodowym...a nie w filmie pt. handlarz ożenił Astrę Panu z Kiełczej Wólki.
Każdy student pierwszego roku prawa o IQ wiewiórki wybroni sprzedającego w przypadku pękniętego bloku.