• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Uszkodzony rozrząd po zakupie auta - rękojmia

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
wracam do sprawy, otóż przyszedł pozew o zapłatę ze sądu z października 2020, oczywiście na niego się odpowie w ciągu 14 dni i złoży sprzeciw więc normalne będzie rozprawa w sądzie

generalnie żądają zapłatę kosztów zakupu silnika i osprzętu niezbędnego do jego montażu czyli 4 310 zł z odsetkami

oczywiście skłamali i napisali, że nie zareagowano na ich wezwanie do usunięcia wad, otóż zareagowano i w stosownym (krótszymi niż 14 dni) odpowiedzino im pisemnie za potwierdzeniem odbioru, że nie uznaje się ich żądań, uważam za bezpodstawne, że szkody które powstały to nie wady fizyczne, kopertę z pieczątkami z poczty są, jest nieotworzona, podwójnie awizowana i wróciła do nadawcy, adres się zgadza z takim jaki jest na umowie zakupu auta

dodam tylko, że dzbany nie czekali na odpowiedź i sami podjęli się naprawy auta zatem już w moim odczuciu na początku nie chcieli drogi ugodowej czyli ja naprawiam tylko sami tak działali

oczywiście chcą przeprowadzenie dowodu w postaci opinii biegłego który tutaj zadecyduje na wynik sprawy

co ciekawe do pozwu są dołączone kalkulacje naprawy z tego pseudowarsztatu co wydał opinię w powyższych wpisach i tam wypisali, że to kwota 11,450 zł brutto - uważam więc, że ten garaż to ktoś ze znajomych bo niby dlaczego w pozwie od razu nie żądają kosztów naprawy, przecież skoro uważają, że wina sprzedającego? albo doślą kolejny pozew z pokryciem kosztów naprawy ale samo to mówi, że to jakieś dzbany, że takie sumy żądają do auta za 5 000 zł która i tak jest zaniżona co chcieli te dzbany, nie wiem czy jest ten SMS jak chcą aby na umowie wpisać mniejszą kwotę - no ale tutaj ja też sprzedawca czysty nie jest bo w sumie się zgodził na zaniżenie ceny) oni żądają 4 310 zł za silnik i osprzęt i jeszcze warsztat wyliczył, że to ma kosztować włożenie 11 450 zł
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska

Ło kur valvoline vr1 10w60 kapeć za 5 koła na tor.

Chlopie wyrzuć to do kosza .Nikt o zdrowych zmysłach nie pójdzie do sądu o takie gruziwo.
wyssać chcą kasę i nikt z tym nie pójdzie do sądu bo by zrobił z siebie debila.
no i jednak @wjtek89 poszli do sądu
 

wjtek89

SuperMechanior
Dołączył
1.03.2018
Postów
394
Punktów
154
Wiek
37
Miasto
Rdm
Jeśli jesteś osobą prywatną i nie zajmujesz się handlem autami to przepraszam ale ten człowiek to zwykły pieniacz. Według mojej wiedzy i znanych mi podobnych przypadków nie mają szans na wyrwanie złotówki.

Jako osoba prywatna nie musisz znać się na autach sprzedajesz stare auto za jedną pensje. W tak starym aucie może stać się wszystko tym bardziej że dokonali z tego co piszesz to dokonali już oględzin w jakimś warsztacie i ktoś już włożył tam łapy i nie był to rzeczoznawca.

To jest próba wyłudzenia a na to to już jest paragraf....
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
Zaprawdę powiadam Ci... Weź prawnika bo przegrasz... A potem żądaj zadośćuczynienia
a co prawnik jest biegłym sądowym? tutaj wszystko zależy od biegłego co stwierdzi, problem w tym, że w aucie było grzebane bez mojej wiedzy a także mogli pogłębić uszkodzenia jadąc dalej bo się na piśmie przyznali, że jak po ok. 10 km im szwankowało auto to kontynuowali jazdę

parodia a wyłudzenie zgłoszę po całej sprawie jak się ona do mnie pozytywnie zakończy

będę tutaj informował
 

szachu41

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.05.2011
Postów
2560
Punktów
728
Wiek
38
Miasto
Ząbki
WWW
www.mechanikazabki.com.pl
Człowieku! Walczysz z kimś, kto robi to zawodowo na co dzień. Wystarczy że nie będziesz mieć jednego podpisu a już przegrasz. Tu nie liczy się prawdą tylko papierki
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2319
Punktów
633
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Robię głównie przy BMW i nie ma bata żeby rozrząd przeskoczył sam w tych silnikach. Robiłem takie, które miały już połamane ślizgi, zajechane Vanosy, poprzestawiane koła i inne rzeźby po druciarskich naprawach. NIGDY nie doszło do kolizji z zaworami, bo łańcuch choć już ostatkami, to trzymał te zęby. Jedynymi przypadkami, gdzie zawory w M52/M52TU/M54 się gięły, to przestrzelenie biegu na zbyt niski przy redukcji. Wzięli rajdowcy furę i dali jej radę albo kupili sobie drugi motor na Twój koszt po opiniach z pi*dy wziętych. To są jakiejś zwykłe kur*y a nie ludzie. Weź z tym idź do jakiegoś radcy prawnego/prawnika, bo faktycznie może być ciężko. Druga sprawa, liczysz na biegłego, a co on Ci powie? Biegły musi się na czymś opierać, gdzie jest ten stary silnik?
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
Robię głównie przy BMW i nie ma bata żeby rozrząd przeskoczył sam w tych silnikach. Robiłem takie, które miały już połamane ślizgi, zajechane Vanosy, poprzestawiane koła i inne rzeźby po druciarskich naprawach. NIGDY nie doszło do kolizji z zaworami, bo łańcuch choć już ostatkami, to trzymał te zęby. Jedynymi przypadkami, gdzie zawory w M52/M52TU/M54 się gięły, to przestrzelenie biegu na zbyt niski przy redukcji. Wzięli rajdowcy furę i dali jej radę albo kupili sobie drugi motor na Twój koszt po opiniach z pi*dy wziętych. To są jakiejś zwykłe kur*y a nie ludzie. Weź z tym idź do jakiegoś radcy prawnego/prawnika, bo faktycznie może być ciężko. Druga sprawa, liczysz na biegłego, a co on Ci powie? Biegły musi się na czymś opierać, gdzie jest ten stary silnik?
a tego nie wiem gdzie silnik, najlepiej aby został rozebrany, sprzedany wtedy biegły nie ma co badać i nie ma dowodów

w przypadku wad fizycznych to sądy biorą tylko pod uwagę opinię biegłego, no co Ci da tutaj prawnik? przygotuje ładnie pisma, zawnioskuje o to i o tamto? skoro biegły pojedzie na miejsce jak będzie silnik, rozkręci, popatrzy i stwierdzi co było przyczyną, jeżeli stwierdzi niewłaściwą redukcję no to wiadomo kogo wina a jak powie, że coś z rozrządem co było w chwili zakupu to co ja poradzę? takie jest prawo, ja nie muszę mieć wiedzy, że rozrząd zaraz strzeli a i tak wina będzie po mojej stronie - ratuje mnie to, że dzbany przyznali, że mimo problemów z autem jechali dalej więc dla mnie pogłębili uszkodzenia

widzisz napisałeś coś co jest pomocne, że zawory gną się na niewłaściwej redukcji co już kilku mechaników tak mi powiedziało ale czy biegły też to stwierdzi? pożyjemy zobaczymy

tak wyglądała gałka zmiany biegów więc prawdopodobieństwo, że któryś dzban się pomylił i z rzucił z 5 na 1 jest większe

 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
w pozwie jest wymieniony gościu od tych dzbanów jako świadek, oczywiście po fb zobaczyłem, że go nie było przy zakupie, mało tego dzban wstawił film na fb i youtube na którym jest moje auto jak nim palona jest guma i sobie driftują na torze, oczywiście filmy, screeny wszystko już zgrane a więc dowód, że silnik wymienili - ba nie wiem czy to mój silnik jest katowany
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
to znowu ja, garść ciekawych info na zdjęciu niżej

skan pisma.png

i co wy na to? wymiana czujnika to nie naprawa? zaprzyjaźniony mechanik, dedykowany program? a może brak licencji, wersja piracka? no i w sumie wymontowany silnik abym go naprawił i później jak go niby sprawdził? kupił i włożył w jakieś auto? wezwanie do usunięcia wady dotyczyło auta a nie silnika tak?

oczywiście o zaprzyjaźnionym mechaniku dowiaduję się dopiero teraz z pisma i o tym wymienionym czujniku z allegro
 

pawcar

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2017
Postów
3522
Punktów
955
Miasto
Manchester
Po takim zarysie sprawy, tak. Jedyna linia obrony to fakt, że nie dostarczyli całości, bo kupili samochód, a nie silnik.
Biegli piszą czasami bzdury kompletne, nie biorąc pod uwagę, że grat kosztował grosze i ma x lat.
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1546
Porady
2
Punktów
434
a co mi prawnik podpowie oprócz tego, że weźmie kasę za reprezentowanie a decydować i tak będzie biegły?

dla Was dla sprawa jest przejrzysta? moja wina ewidentna?
a gdzie jest powiedziane że biegły będzie decydował o faktach przemawiających na Twoją nie korzyść ???!!! Nie jesteś na przegranej pozycji ale powinieneś mieć konkretne wsparcie prawne !
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
biegły decyduje co jest wadą a co nie, druga sprawa to dojście jak to powstało a tu widzę nie ma czystej sytuacji skoro teraz debil informował mnie, że był u przyjaciela mechanika

tylko tutaj pytanie kiedy to powstało i jakie uszkodzenia zrobił kupujący bo mógł zrobić 100 km na rozjebanym rozrządzie i sobie uszkodzenia spotęgować - tego będę się domagał od biegłego czy debil mógł pogłębić uszkodzenia świadomie

diagnostyki aut raczej przeprowadza się na licencjonowanym programie tak? INPA ile kosztuje licencja dla warsztatu? a jak ten mechanik przyjaciel miał jakiś piracki program i mu pokazał błąd czujnika to już samo w sobie powinno być podważone przez sąd

dużo niejasności, mądrzejszy będę po pierwszej rozprawie która już niedługo

prawnika nie biorę, lecę solo, trochę mi tutaj podpowiedzieliście i wielkie dzięki bo np. wyżej opisane, że uszkodzenia mogły powstać przez niewłaściwą redukcję a do takiej mogło dość mając na uwadze stan gałki
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Temat strasznie skomplikowany z nie ograniczoną liczbą niewiadomych...:)
Ogólnie to jako sprzedawca już jesteś na straconej pozycji, bo prawo chroni kupującego (i bardzo dobrze) i sąd będzie brał stronę kupującego (i bardzo dobrze) i to ty będziesz musiał im wszystko udowodnić, że ich teza jest błędna, a nie oni tobie...:)
Więc moim zdaniem jak chcesz coś wywalczyć, to jednak powinieneś się podeprzeć jakąś papugą...:)

A teraz moje prywatne zdanie:
Jak się sprzedaje auto to powinno ono być sprawne - oczywiście czasem nie opłaca się inwestować w auto, to w takim razie oddaje się je na szrot, a nie wystawia do sprzedaży jako sprawne...
Piję tu do całej masy druciarzy co lepią auta na trytytki i inne druty - bo to nie jest żadna naprawa...
A kupujący nie ma podczas zakupu rentgena w oczach żeby stwierdzić co tam wcześniej jakiś partacz bez pojęcia nadrutował w środku i właśnie po to jest prawo rękojmi, aby można było dochodzić swych praw od oszustów...:)
Koniec mojego prywatnego zdania... :)

A trochę definicji prawnych:)

Tak naprawdę jedyną respektowaną przez prawo forma naprawy jest jej wykonanie przez wyszkolony i wykwalifikowany personel - mam tu na myśli legalnie działający warsztat, który po takiej naprawie wydaje dokument potwierdzający wykonanie danej usługi zgodnie ze sztuką - a tym dokumentem jest np. formularz zlecenia naprawy, potwierdzony dodatkowo paragonem, ewentualnie fakturą...
Każda inna ,,naprawa,, wykonana czy to przez właściciela, czy też inne osoby postronne, nie jest w świetle prawa naprawą wykonana zgodnie ze sztuką...:)

Więc drogi autorze jeżeli nie masz jakiegokolwiek potwierdzenia takich napraw np. wymiany rozrządu przez legalny warsztat - tylko wykonałeś ją sam ( nie mi tu oceniać czy potrafisz to wykonać, czy nie) to nie będzie miał kupujący problemu, aby udowodnić, że ta wymiana nie była wykonana zgodnie ze sztuką...a więc już przegrałeś...:)
 
Do góry Bottom