Co Panowie sądzą o takim podejściu klienta do mechanika jak w temacie? Czy jest ono żadkością czy już raczej normą? Myślę że czasy dusigroszów się kończą i ludzie jednak wolą drożej ale lepiej a nie tak jak to było kiedyś tanio i jako tako.
Ciekawa prawidłowość.są trzy prawdy .... ja to widze tak - zamożny [ nie po... oczywiście ] zrobić tak , że ma działać co trzeba wymienić- zamożny co świeżo grosza złapał -cytuje- 50 za wtyczke , chyba cie po....- fura za 15 -20 tyś najczęściej pastuch i oczywiście jak to zrobić za 5,- --- no i oczywiście mniej zamożni jednak z charakterem pożyczy zapłaci ....
Powiedziałem mu ze chyba mu się role pomyliły, bo to ja ustalam ceny. Obraził się ze nie przyjąłem jego wspanialej oferty.No trzeba zapłacić. Nie tylko wiedza kosztuje ale również sprzęt. A klient wymaga aby jego auto było robione fachowo i odpowiednimi narzędziami więc musi zapłacić odpowiednio od wymagań. Nie robię taxi, nie robię handlarzom prawie wcale, raczej nie naprawiam aut z lat 90 więc nie słucham, że auto warte 1000 a ja za naprawę chcę 2000.Minęły też czasy prl.
Jestem zdania że za fachową robotę trzeba godnie zapłacić i jeszcze grzecznie podziękować. Wiedza kosztuje i tyle.
To że ktoś ma stare auto warte parę zł to nie znaczy że nie zdaje sobie sprawy że pewne rzeczy kosztują.No trzeba zapłacić. Nie tylko wiedza kosztuje ale również sprzęt. A klient wymaga aby jego auto było robione fachowo i odpowiednimi narzędziami więc musi zapłacić odpowiednio od wymagań. Nie robię taxi, nie robię handlarzom prawie wcale, raczej nie naprawiam aut z lat 90 więc nie słucham, że auto warte 1000 a ja za naprawę chcę 2000.