• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zarobki mechaników

Giemza

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
23.12.2012
Postów
1011
Porady
1
Punktów
197
Miasto
Lublin
Uwierz mi, że nie jest tak jak mówisz. Na praktykach Nysa, jakieś makiety i żaden auto kogoś kto dowiózł na ymiane oleju lub klocków. Tak poza tym gaźniki, aparaty zapłonowe a o common radio brak czegokolwiek. Mam pasierba w takiej szkole to wiem co opowiada. Pozatymgrabienie liści i utrzymanie porządku wokół szkoły.

Żebyś wiedział że tak jest, ja w szkole zamiast mieć teorię o turbosprężarkach, rodzajach wtryskiwaczy itp. to miałem aparaty zapłonowe z żuka albo musiałem umieć zasadę działania klaksonu a jak nie to twój cały rok szkolny mógł się pójść walić.
Gdyby nie to że chciałem się uczyć i grzebałem w domu i na praktykach mi mówili co i jak i chcieli mnie nauczyć to nie wiem co bym dzisiaj robił, fakt że byli tacy którzy przychodzili po to aby im czas przeleciał i nie chcieli niczego kompletnie się nauczyć lub byli tacy którzy mieli blisko do szkoły to poszli na mechanika.... Tragedia!
 

turbokrzychu

SuperMechanior
Dołączył
24.05.2014
Postów
464
Punktów
112
Jest dokładnie tak ja mówi Zimoon, przynajmniej tak było i jest w Szczecińskiej samochodówce. Jak przyszedł ktoś zielony, to niewiele bardziej rozwinięty wychodził po tych 3-4 latach. Tylko ci którzy na własną rękę się tego wszystkiego w międzyczasie uczyli na swoich i rodziny autach to mieli szansę na rozwinięcie w tym fachu. U mnie z 30 osób z klasy zostało 4 łącznie ze mną w zawodzie typowo jako mechanik samochodowy. Co do praktyk jak widzieli że coś potrafię to dawali mi jakieś zajęcia przy aucie. Ale tym co nie kumali, raczej kazali tylko sprzątać albo jaja sobie z nich robili. Już nie wspominam o tym że dalej zajęcia typu ustawianie zaworów w polonezie, wymiana paska w maluchu itp. Po za tym sprzątanie, odśnieżanie, rementowanie szkolnych elementów. Później jak dostałeś się do klasy patronackiej Bemo, Mercedes czy Citroen to była szansa sobie liznąc przy nowych autach mechaniki, ale jak wyczaili że potrafimy zmieniać opony to tak przez całe miesięczne praktyki jebali*my tylko to codziennie, bo mechanikom się nie chciało.
Także fakt nie uczą prawie w ogóle praktyki, teori sporo ale bez praktyki na nic. Koniec końców jak ktoś chciał to rozumiał i się nauczył i coś potrafi. Ale tylko ci co chcieli. Większość ma podejście że albo za granicę ucieka i zarobi w netto 5 razy tyle co tutaj. Albo do wojska poszli, albo c+e i na ciężarówki.
 

SajmonMB

SuperMechanior
Dołączył
13.02.2015
Postów
275
Punktów
61
Wiek
31
masz turbokrzychu sporo racji chyba z podobnych lat jesteśmy i po podobnej szkole po technikum nie ma praktyki żadnej taka prawda i nie ma co się oszukiwać tylko druga strona medalu jest taka że mało kto choc tacy są idą do technikum aby zostać mechanikiem więksozści jednak studia są gdzieś w głowie albo jednak otwarta furtka na inne możliwości, a idzie dużo osób na samochodówke bo ciekawy i wiekszosc młodych się jara autami. Problem nie jest wydaje mi się nawet poziom kształcenia tylko czasy jakie mamy nie jest modne i fajne byc mechanikiem stolarzem budowlańcem elektrykiem to nie jest ,,fajne,, dziś ludzie są bardziej wirtualni niż realni i tu ja ja bym się doszukiwał bardziej problemu wśród młodych
E; nawet w technikum swoją drogą na olimpiadzie ogólnoposlkiej z wiedzy o technice motoryzacyjnej czy jakoś tak zajalem ze szkołą 3 miejsce, ale prawda taka że weryfikowało mnie na początku życie a nie było łatwo jak sam zacząłem działać szczególnie to dziś z pozoru prote rzeczy mnie przerastały i 3 mniejsce na polskę nic nie dało tylko chęci i olej w głowie samozapracie zarwane noce sprawiły że dziś mogę powiedzieć że w miare ogaraiam na swój sposób daje sobie rade a do ideałi daleko mi jeszcze ale chociaż próbuje dążyć
 
Ostatnia edycja:

Diagbox10

-*-*-
Dołączył
5.04.2018
Postów
7336
Punktów
1212
Miasto
trasa lublin siedlce
Budowlancem to trzeba miec zdrowie. Ale na remontach i budowach nikt nie oszczędza tak jak na autach. Wczoraj skonczylismy robote u jednego co czasem mu naprawiam maszyny rolnicze. I elektrycy do instalacji juz 2 miesiace nie przyjezdzaja. Facet wymyslil ze ja mu skoncze nie pytajac sie. Nie mozna po kims konczyc roboty. W budownictwie jest kasa tylko ppdla robota. Czesto zimno. Mozna zarobic niezle ale zdrowie trzeba miec. I nagrzewnice hehe i alkohol.

Dlubanie garazowe przy autach jest coraz smiesniejsze bo nawet janusze zbijaja ceny. Ale zeby nie wpadac w marazm to czasem trzeba ruszyc glowa i zrobic auto najlepiej po kimś zeby szacun we wsi byl hehe
 

turbokrzychu

SuperMechanior
Dołączył
24.05.2014
Postów
464
Punktów
112
A jest wam znane panowie może wynagrodzenia jako np. sprzedawca części w hurtowni motoryzacyjnej? Bo też szukają i wymagają jakiegoś pojęcia co do budowy pojazdów i wykształcenia technicznego.
Bo byłem teraz tydzień jako mechanik w Autoryzowanym Serwisie Toyoty, i powiem wam żenada, dno i wodorosty. Miałem zadecydować do tej środy , ale już w zeszły piątek zdecydowałem poinformować kierownika serwisu że nie zostanę u nich. On wielce zaskoczony i pyta się dlaczego i prosi żebym się jeszcze zastanowił. Panowie na autoryzowanym serwisie w wózkach nie mają w ogóle podstawowych narzędzi, zdekompletowane, każda grzechotka, nasadka, śrubokręty i szczypce wszystko z innej parafii, wszystko tępe, śrubokręty płaskie ostrzone na szlifierce. Wyrobione wszystkie nasadki. Jedna nasadka głęboka 30, nie dość że na całą hale 8 stanowisk, to jeszczę lepiej na dwa serwisy Toyoty i Lexusa, tego samego właściciela oczywiście. Stary typ maszyny do regulacji geometrii, żadnych podajników do oleju, klucze dynamo rozjechane poskręcane cały czas na 110, brak nawet głupiej łapki do wyciągania spinek. Wszystko ręcznie trzeba wypisywać. Wymaganie oczywiście kosmiczne co do wykonywanych usług i prędkości ich wykonywania. Ale jak poprosisz o śrubokręt to się po roku nie doczekasz :D no i mechanicy muszą sami w domu prać ubrania robocze :D Powiem wam po prostu taka żenada, żałuje że w ogóle straciłem czas na współpracę z tym serwisem. Normalnie komuna, gorzej niż na garażach. :D
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Z jakiej mieściny jesteś ?- tak pytam z ciekawości...:D
 

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
No yyy chyba nie wiesz czego od zycia chcesz... A czemu nie zostales na obrobce skrawaniem???
 
A

Anonymous123

Krzysiek, ja tez mam kilka wózków z narzędziami dla siebie samego a żaden kompletny i gotowy do pracy bo roboty mam tyle, że nie mam czasu układać szafek. Robię to z grubsza po każdym aucie ale nie, żebym miał to robić dokładnie co do każdej nasadki. Z tego co kojarzę jesteś ze Szczecina ( wyprowadz mnie z błędu jak się mylę) . Daleko nie masz, 40 minut S3 czyli tyle co przez Szczecin. Chcesz spróbować? Zapraszam. Jak będziesz dobry to się dogadamy, tak ze dojazdy będą Ci się opłacać.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Sam bym spróbował... ale mi się dojazdy nie będą opłacać...:p:D
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Co to jest 100 autostradą:D
Ja 30 km z jednego końca wawy na drugi 1.5 h w jedną stronę się bujałem...:D jak chciałem mieć robotę:D
 

nieldos

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.02.2014
Postów
767
Punktów
287
Miasto
Zachodniopomorskie
Jadąc 3 ze Szczecina do Gorzowa jakieś 40 min maks czyli wyglądało by jak dojazd do pracy w większym mieście a jakby mu wynagrodzenie rewanżowało paliwo i zachwyt co miesiąc na koncie to czemu by nie.....
 
A

Anonymous123

W Europie zachodniej dojazdy do pracy 60-100 km nie są niczym nadzwyczajnym. Znalem wielu takich. Tylko u nas się szuka, aby dojazd był 5minut.
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
W Polsce tez nie. Za 3000 nie chcą robić.
ja nie chciałem za 4500 robić jak miałem szefa który miał małe pojęcie a wymagał, żeby robić tak jak on chce. a jak na koniec było coś nie tak to i tak nie wziął winy na siebie, tylko zganiał na kogoś.
i nie mówię, że ty tak robisz. podaję tylko przykład.
 

dzięcioł90

SuperMechanior
Dołączył
5.05.2016
Postów
183
Punktów
38
Ja wiem ze tak jest w europie.A sam tu jezdzilem 20 km godzine czasem plus i cos mnie strzelalo po czasie bo niby praca 8h a tak bylo ze ze sniadaniem 11. Kwestia czego sie szuka ale kazdy chce widziec piniadz heh... Jezdzilem tez trzy h ale juz nie wracalem i to mniej wkurzalo niz ta h dzien w dzien w jedna strone.

Aaa i krzychu cos pisal na miejscu za 3k + tylko ze obrobka..
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
szukasz pracy?
Szukałem...przez ostatnie 2 tygodnie:D i znalazłem - 15 min z buta od chaty...:D
Z jednym się mogę zgodzić z turbokrzychem (a przynajmniej w mojej okolicy po obleceniu jakieś 20 warsztatów)- warsztaty to dno i wodorosty...:meh:
Całe szczęście są wyjątki:D
O tym co zobaczyłem i usłyszałem od właścicieli to niezła komedię by nakręcił...:D

W Polsce tez nie. Za 3000 nie chcą robić.
Coś mi się nie chce wierzyć...:eek:, bo z tego co pisałeś tu na forum to oferujesz niezłe warunki...:D
 
A

Anonymous123

Coś mi się nie chce wierzyć...:eek:, bo z tego co pisałeś tu na forum to oferujesz niezłe warunki...:D
Nie musisz wierzyć. Wiele w życiu przeszedłem, przez nie jeden interes przebrnąłem i doświadczenie pokazuje, ze nie tylko szef chce dobrze żyć. Pracownik również chce zarabiać, kupic mieszkanie, samochód i pojechać na wakacje. Oferuję dobre warunki, ale pracownik musi zarobić na swoją wypłatę. Atmosfera bardzo dobra, nie krzycze, nie wyzywam, nie popedzam ale tez nie płacę pełno etatowego wynagrodzenia za pracę na 1/4 etatu. To jest problem naszych czasów. Mechanicy w podeszlym wieku mają swoje nawyki, nie nadają się do współpracy bo mają na wszystko swoje zdanie i brak poszanowania własności klienta( to tak z wlasnego doświadczenia-bez szufladkowania grupy wiekowej) .Młodzi najczęściej mało zdolni, na wstepie mają wymagania a później może pokażą czy coś umieją. Dlatego pomimo dobrych warunków z mojej strony , ciężko znaleźć kogoś na stałą współpracę. Dodatkowo jest u mnie duża strefa przemyslowa gdzie kazdy nawet bez żadnych ambicji znajdzie pracę za minimum 2500 na rękę.
 
Do góry Bottom