Uwierz mi, że nie jest tak jak mówisz. Na praktykach Nysa, jakieś makiety i żaden auto kogoś kto dowiózł na ymiane oleju lub klocków. Tak poza tym gaźniki, aparaty zapłonowe a o common radio brak czegokolwiek. Mam pasierba w takiej szkole to wiem co opowiada. Pozatymgrabienie liści i utrzymanie porządku wokół szkoły.
Żebyś wiedział że tak jest, ja w szkole zamiast mieć teorię o turbosprężarkach, rodzajach wtryskiwaczy itp. to miałem aparaty zapłonowe z żuka albo musiałem umieć zasadę działania klaksonu a jak nie to twój cały rok szkolny mógł się pójść walić.
Gdyby nie to że chciałem się uczyć i grzebałem w domu i na praktykach mi mówili co i jak i chcieli mnie nauczyć to nie wiem co bym dzisiaj robił, fakt że byli tacy którzy przychodzili po to aby im czas przeleciał i nie chcieli niczego kompletnie się nauczyć lub byli tacy którzy mieli blisko do szkoły to poszli na mechanika.... Tragedia!
no i mechanicy muszą sami w domu prać ubrania robocze 
, bo z tego co pisałeś tu na forum to oferujesz niezłe warunki...