Doświadczenie 30 letnie bo zaczynał od malucha i kredensa i na tym poziomie się zatrzymał... Znam właśnie takiego mechanika i szczerze wolał bym młokosa z 2 letnim doświadczeniem niż Pana starszego który wie dużo i na pewno wiele mógł bym się od takiego nauczyć ale już wypada z rynku bo jego wiedza jest ciut przestarzała... (Nie wkładam oczywiście wszystkich starszych mechaników do jednego wora ale niestety często widzi się takie rzeczy)
Często faktycznie tak jest. Gniazda to wystarczy dotrzeć, taki luz jest ok, jak dawkę podaje to wtryskiwacz dobry a ta elektronika głupia. To złe, to niepotrzebne a to jeszcze inne. Owszem wiele rzeczy jest zbędne, ale wiele pracuje całkiem inaczej jak kiedyś. Znam takich co ogarniają "po nowemu" a i takich co oleje robią i nic więcej.
Znam przypadek, że przyszedł pan starszy datą do warsztatu (do pracy) a młody własnie jakiś taki nowoczesny silnik z głowic ogałacał. Ten stał oparty o błotnik, nic nie mówił, stał dłuższą chwilę, młody patrzy a temu łzy po policzkach lecą...Pyta co się stało a ten z płaczem, "to już nigdy jeździć nie będzie"....Hahah, okazało się, że ziomek pracował w warsztacie i całe życie robił hamulce i zawieszenia. Niczego więcej nie ogarniał. Koleś taki chwilę przez emeryturą....