• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zarobki mechaników

Pietrek

SuperMechanior
Dołączył
24.01.2013
Postów
619
Punktów
29
Miasto
Polska wschodnia
2500 to dużo, ale masz sporo umiejętności i niemało pracujesz, ale pensja akurat moim zdaniem
 

czaki163

Początkujący
Dołączył
22.07.2012
Postów
6
Punktów
2
Wiek
37
Miasto
Gdynia
WWW
www.stalingradzka50.cba.pl
Przez kilka miesięcy pracowałem w auto szybach. Dodatkowo warsztat zajmował się wulkanizacją i podstawowym serwisem aut (zawieszenia, klimatyzacja, układ hamulcowy itd.). Niezależnie od tego czy był "świątek, piątek czy niedziela" dostawałem 5 zł/h :(
 

troll

SuperMechanior
Dołączył
2.05.2012
Postów
255
Punktów
34
Wiek
57
no własnie-czasem się trafi jakiś trup-pourywane śruby itd....i bida straszna,bo śruby się nie chcą wykręcać-rozkładamy ręce i niech klient sobie zabiera tego trupa. Tyle że klient go zabierze i więcej nie przyjedzie.Jak chcesz robić same miłe i czyste rzeczy to czego ty chłopcze szukasz na warsztacie?!Ludzie lata całe praktykę zbieraja i ciągle się czegoś uczą, i nie zarabiaja niewiadomo jakich kokosów.Wymiana paru klocków czy wahaczy to naprawde jeszcze baaaaaardzo niewiele...Tego mozna szybko nauczyć każdego. A zreszta co ja się tu produkuję....w sumie jaki problem?Za mało ci proponują i ci nie pasuje to zawracaj sobie i innym gitary.Szukaj czegoś lepiej płatnego.Przecież cię nikt nie zmusza żebyś pracował w tym czy innym miejscu....właściwie to nawet cię nikt nie zmusza żeby wogóle gdziekolwiek pracować...

własnie mi się przypomniał taki młody kiedyś jak przyszedł do roboty i trafił mu sie fiat do roboty.Stwierdził że on fiatów nie lubi i nie bardzo by chciał to robić.więc dostał z miejsca miesiąc wolnego,a na pytanie dlaczego usłyszał ,że przez cały miesiąc beda same fiaty...
 

Giemza

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
23.12.2012
Postów
1011
Porady
1
Punktów
197
Miasto
Lublin
Troll jeżeli kierowałeś pierwszą odpowiedź do mnie bo tak to odebrałem to powiem Ci jakie tam są jeszcze lepsze jaja, tam nawet nie ma na czym robić odkąd tam robiłem(łącznie z praktykami czyli 4,5 roku) nie widziałem nawet blokady do jakiego kolwiek rozrządu tylko jak przyszło co do czego to kombinacje żeby coś odkręcić albo nawet żeby zaprasować bo tamta prasa miała chyba ze dwie tony nacisku. Ja się roboty nie boje bo wychowywałem się na wsi od dziecka przy gospodarstwie i ja nie siedziałem w domu. Ja jestem tego zdania że żadna robota nie hańbi ale jak szef leci w kulki to już jest przegięcie bo Ci nawet nie podziękuje a kierownik(brat prezesa) to jeden wielki cwaniak i kozaczy przy klientach aby nie wyszło na niego chociaż zdarzało się że on coś odpierdzielił a wszystko szło na mnie i drugiego mechanika. Do tego jeszcze laweta, jak nie assistance to odwieść samochód do serwisu po naprawie lakierniczej i tak biegałem, ja rozumiem że robota robotą ale nie wszystko na raz ''dawaj zrób rozrząd od ręki bo klient czeka'' już prawie i tego brakowało ze by tak było.
W każdym bądź razie zrezygnowałem z tej roboty i szukam czegoś odpowiedniego.
 

ludo44

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.11.2011
Postów
2409
Punktów
329
Wiek
58
Młodzież uważa pracę za obowiązek a nie za przywilej i tu jest problem.
 

PRO-Motor

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.03.2012
Postów
1388
Punktów
261
Miasto
Piotrków
Bo im jeszcze głód do dupy nie zajrzał. Wystarczy młodemu uciąć pieniążki i nauczyć, że jak będzie potrzebował, to ma zapracować.
Nie można przy tym pozwolić, żeby mu głupota do głowy strzeliła, co by nie poszedł na dzierżawę..
A najlepszym motywatorem dla młodego chłopaczyny są dziewczyny. Na nie kasy potrzeba, więc tłumaczenie o szanowaniu pracy etc., jest zbędne ;)

astra115, życzę Ci, abyś szybko złapał dobrą pracę, w której się odnajdziesz i spełnisz :)
 

Pietrek

SuperMechanior
Dołączył
24.01.2013
Postów
619
Punktów
29
Miasto
Polska wschodnia
macie rację, ale pomocne w pracy jest oczywiście przekonanie, że robię to dla siebie, dla własnej satysfakcji, nie tylko dla forsy, chociaż wiadomo, że miła praca to też miła atmosfera na warsztacie
 

qbaradom

SuperMechanior
Dołączył
17.08.2012
Postów
925
Punktów
86
Miasto
Radom
Jak lubisz to co robisz , to zrobisz to dobrze i jesteś szczęśliwy.
 

mlody67

SuperMechanior
Dołączył
5.06.2012
Postów
1252
Punktów
114
Wiek
41
Miasto
Wrocław
Czyli zafundować mu dziewczynę i spokój?:p

Bo im jeszcze głód do dupy nie zajrzał. Wystarczy młodemu uciąć pieniążki i nauczyć, że jak będzie potrzebował, to ma zapracować.
Nie można przy tym pozwolić, żeby mu głupota do głowy strzeliła, co by nie poszedł na dzierżawę..
A najlepszym motywatorem dla młodego chłopaczyny są dziewczyny. Na nie kasy potrzeba, więc tłumaczenie o szanowaniu pracy etc., jest zbędne ;)

astra115, życzę Ci, abyś szybko złapał dobrą pracę, w której się odnajdziesz i spełnisz :)
 

Pietrek

SuperMechanior
Dołączył
24.01.2013
Postów
619
Punktów
29
Miasto
Polska wschodnia
jak ładna, młoda klientka przychodzi do warsztatu, to momentalnie wydajność i efektywność pracy jest +100 %
 

mlody67

SuperMechanior
Dołączył
5.06.2012
Postów
1252
Punktów
114
Wiek
41
Miasto
Wrocław
to może lepiej i taniej zainwestować w ładną sekretarkę?:)
 

troll

SuperMechanior
Dołączył
2.05.2012
Postów
255
Punktów
34
Wiek
57
ktoś tu pisał o atmosferze w pracy...jasne i oczywiście że fajnie jest jak jest miło,tylko że ja osobiście to już nie wiem czy trzymać za morde czy raczej żeby było miło,bo jak zauważyłem jak jest miło to sobie w kule lecą pracownicy-za duzo zaczynają sobie pozwalać.Jak się okaże że któryś zapił w weekend i ciężko mu się zebrac i powiem mu że dobra,ok zdarza się itd...to wiem że mogę się spodziewać za jakiś czas że w każdy poniedziałek tak będzie...Jak się z kolei przydusi i zmusi to tez ból....Nie chce nikogo urażać ale jak zauważyłem to własnie młodzi nie znaja pewnych granic i zaczynaja jak ja to mówie trochę komuszyć...i to jest dla mnie dziwne.Przecież wychowali się już w innych realiach i powiedzenie :czy się stoi czy się lezy 2000 się nalezy to powinna być
juz przeszłość. Ja tez kiedys u kogoś robiłem i tez wielu rzeczy nie było. Ale nauczyło mnie to trochę kombinowania i radzenia sobie.
 

mlody67

SuperMechanior
Dołączył
5.06.2012
Postów
1252
Punktów
114
Wiek
41
Miasto
Wrocław
na młodych się często narzeka jakby samemu się kiedyś takim młodym nie było
 

wyrzynacz

SuperMechanior
Dołączył
11.05.2012
Postów
290
Punktów
40
Miasto
Mazury
Panowie narzekacie jak panny w dniu slubu. Ja szukam pracy juz dlugo, bardzo dlugo i nigdzie nie ma, nawet za 1200 zl moge isc lecz do warsztatu w ktorym sie czegos naucze. Znajomy poszedl do pracy na mechanika to wrzucili go na budowe, po miesiacu gdy skonczyla sie budowa hali rownie szybko dostal wypowiedzienie. Wiec nie pierd... za przeproszeniem glupot ze mlodzi sa tacy czy owacy. Za wiecej niz 1200 zl pocaluje raczke dla kazdego kto by mnie chcial. Kazdy ktory marudzi w pracy zostal zle wychowany moim zdaniem (dopoki rodzice nie wygonili do pracy to siedzial czysciutki i pachnacy z tygodniowka od rodzicow). Wlasnie takie podejscie ma wiekszosc mlodych ze wzgledu na to, ze wczesniej mieli szefa debila i nie wiedza na jakim stoja gruncie. Mi pieniadze nie sa az tak potrzebne zeby mowic, ze to malo lecz zeby zlapac doswiadczenia i byc dobrym w te klocki. Pozdrawiam i bez obrazy;)
 

troll

SuperMechanior
Dołączył
2.05.2012
Postów
255
Punktów
34
Wiek
57
nie narzekamy, bo nie ma na co narzekać.Po prostu mówi się to co sie widzi.Tez się było młodym itd....ale serio serio to że mieli szefa debila nie zwalnia nikogo od własnego myslenia. A co do narzekania -no problem,nie pasuje nie rób i finał.Przyjdzie kto inny.
 
Do góry Bottom