• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zatarta sprężarka Skoda Fabia II

Kamil820

Początkujący
Dołączył
24.08.2017
Postów
11
Punktów
0
Miasto
Warszawa
Witam,
Mam następujący problem. Posiadam samochód: Skoda Fabia II 1.4 TDI. Dwa tygodnie temu podczas jazdy zapaliła mi się kontrolka check engine. Pojechałem do warsztatu samochodowego i po podłączeniu do komputera okazało się, że jest problem z zamykaniem się klapy przepustnicy. Mechanik zamówił nową przepustnicę - zamiennik. Niestety okazało się, że nie pasuje do samochodu. Zamówił zatem drugą (również zamiennik) i pomyślnie ją zamontował. Po odebraniu samochodu i przejechaniu kilkunastu kilometrów kontrolka ponownie się zapaliła i pojawił się identyczny błąd dotyczący przepustnicy. Wróciłem z powrotem do tego samego warsztatu i mechanik stwierdził, że musi sprawdzić instalację elektryczną, bo możliwe, że coś robi zwarcie. Ze względu na to, że trwało to bardzo długo nie czekałem na miejscu, tylko wróciłem do domu. Okazało się, że znowu wymienili przepustnicę - tym razem na oryginalną część. Gdy wsiadłem do samochodu, zorientowałem się, że nie działa klimatyzacja. Wcześniej działała bez zarzutu. Po ponownym powrocie do warsztatu i podłączeniu do komputera pojawił się błąd czujnika ciśnienia klimatyzacji. Po wymianie czujnika na nowy okazało się, że nie działa sprężarka - została zatarta. Mechanik, który naprawiał samochód twierdzi, że w żaden sposób nie popsuł klimatyzacji. Drugi mechanik, który również naprawiał mój samochód chwalił się, że było tak gorąco na dworze - powyżej 35 stopni, że wsiadł do samochodu i odpalił klimatyzację, żeby się ochłodzić. Potwierdził, że klimatyzacja działała. Do zatarcia doszło zatem w warsztacie. Czy jest możliwe, że zatarcie sprężarki było zwykłym zbiegiem okoliczności, czy mechanik, który sprawdzał instalację mógł ją popsuć?
Dziękuje z góry za odpowiedź
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
wymieniłem kiedyś klientowi klocki hamulcowe z przodu. wszystko było ok. po okolo 2 tygodniach przyjechał z pretensjami, że jak jedzie po nierównościach to coś mu z tyłu puka, a przed wymianą klocków tego nie było. nawet jak podłączysz 360v pod sprężarke i zrobisz zwarcie, to jej nie zatrzesz. tak więc zadaj sobie pytanie czy mechanicy zatarli sprężarkę, czy umarła śmiercią naturalną.
 

Kamil820

Początkujący
Dołączył
24.08.2017
Postów
11
Punktów
0
Miasto
Warszawa
Rozumiem zatem, że uszkodzone w tym samym czasie czujnik ciśnienia i sprężarka nie mają żadnego związku ze sobą? I w żaden sposób nie mogli dokonać uszkodzenia?
Jeśli ktoś naprawia przepustnicę dopiero za 3 podejściem i po tym wszystkim przestaje działać klimatyzacja, to nie budzi u mnie zaufania, stąd te pytanie. No i to nie jest tak, że klimatyzacja popsuła się po tygodniu, tylko w tym samym dniu w warsztacie a to jest różnica. Po moim powrocie do warsztatu w samochodzie był cały czas włączony silnik, uchylone okna i włączona klimatyzacja - chociaż już nie chłodziła.
 

Kamil820

Początkujący
Dołączył
24.08.2017
Postów
11
Punktów
0
Miasto
Warszawa
Po wymianie czujnika okazało sie ze sprężarka sie nie uruchamia. Sprawdzili, ze prąd do niej dochodzi. Dodam, że początkowo mechanik zgodził się na pokrycie kosztów naprawy, po czym po kilku dniach napisał, że kontaktował się z rzeczoznawcą samochodowym oraz innymi mechanikami i stwierdził, że jednak to nie jego wina.
 
Ostatnia edycja:

lukkiwlkp

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.12.2015
Postów
3761
Porady
2
Punktów
976
Wiek
38
Miasto
PGS
Hmm.... ekspertyza była zrobiona? Pewny jesteś ze sprężarka zatarta? To tak samo jakbys zostawił auto na wymianę skrzyni a w między czasie alternator padnie. Na moje dowiedz się co dokładnie jest uszkodzone w klimatyzacji choć twierdze że nie ma tam winy mechanika.

No i jeszcze jedno. Kiedy była robiona obsługa klimatyzacji?
 

Kamil820

Początkujący
Dołączył
24.08.2017
Postów
11
Punktów
0
Miasto
Warszawa
Niestety nie robiłem ekspertyzy bo uwierzyłem w to, że mechanik pokryje koszty naprawy. Serwis klimatyzacji był robiony dwa lata temu.
Rozumiem po Waszych wypowiedziach, że jednak mógł to być zwykły zbieg okoliczności.
Niestety sposób w jaki wymieniali przepustnicę spowodował, że straciłem do nich zaufanie. Po drugim założeniu przepustnicy, gdy odbierałem samochód, mechanik odpalił silnik i na jego oczach zapaliła się lampka 'check engine'. Stwierdził, że nie kasował błędu bo w trakcie jazdy próbnej lampka samoistnie zgasła i fakt, że pojawiła się z powrotem była wynikiem tego, że zapomniał skasować błąd, a nie dlatego, że faktycznie w dalszym ciągu był jakiś problem.
Sprężarka wraz ze skraplaczem została wymieniona przez innego mechanika, który nie był w stanie stwierdzić co było przyczyną jej uszkodzenia, bo jak sam stwierdził, nie wie co dokładnie oni robili.
Wygląda na to, że uszkodzony czujnik ciśnienia i uszkodzona sprężarka w tym samym momencie nie ma żadnego związku ze sobą i teraz można tylko "wróżyć z fusów", co mogło być przyczyną.
Dzięki za poświęcony czas i pomoc. Zdaję sobie sprawę z tego, że podałem zbyt mało informacji, żeby podać przyczynę awarii.
 

lukkiwlkp

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.12.2015
Postów
3761
Porady
2
Punktów
976
Wiek
38
Miasto
PGS
W vw często zacierają się sprężarki. Przyczyny- mało gazu lub jego brak
-zbyt mała ilość oleju
I dużo innych
Te sprężarki są trochę felerne. Po prostu skończyła swój żywot i już.
 

soloriens

SuperMechanior
Dołączył
12.12.2013
Postów
451
Punktów
74
Rozumiem zatem, że uszkodzone w tym samym czasie czujnik ciśnienia i sprężarka nie mają żadnego związku ze sobą? I w żaden sposób nie mogli dokonać uszkodzenia?
Jeśli ktoś naprawia przepustnicę dopiero za 3 podejściem i po tym wszystkim przestaje działać klimatyzacja, to nie budzi u mnie zaufania, stąd te pytanie. No i to nie jest tak, że klimatyzacja popsuła się po tygodniu, tylko w tym samym dniu w warsztacie a to jest różnica. Po moim powrocie do warsztatu w samochodzie był cały czas włączony silnik, uchylone okna i włączona klimatyzacja - chociaż już nie chłodziła.[/QUOTE
Wygląda to tak trafiłeś w zbliżonym czasie dwie usterki, generalnie są to zupełnie oddzielne układy i zatarcie sprężarki niema związku z pierwszą awarią, coś rzeczywiście jest z tymi kompresorami nie tak. Jedz do kogoś ,kto się zajmie naprawą ,a nie tylko uzupełnianiem gazem.
 

Kris.79

SuperMechanior
Dołączył
1.05.2015
Postów
301
Punktów
186
Wiek
46
Miasto
Toruń
Mało prawdopodobne to zatarcie. Masz kompresor bez cewki z zaworem sterujący i to wystarczyło wymienić. Prawdopodobnie coś poszło w instalacji elektrycznej co uszkodził Ci presostat (czujnik ciśnienia) i zawór sterujący kompresora. Jest to wszystko na jednym układzie elektrycznym.
Powinieneś mieć zdjęty kompresor i sprawdzony czy faktycznie jest zatarty (otworzyć kompresor i sprawdzić stan komory korbowej). Często w tych autach padają zawory sterujące, napięcie do kompresora dochodzi, a nie ma reakcji sprężania. Po zatarciu z sprawnym zaworem sterującym dochodzi do zerwania tarczy sprzęgłowe (widać to na aucie gołym okiem). Wtedy cała procedura po zatarciu.
Zastanawiam się po co wymiana skraplacz?
Jeżeli dokonujemy naprawy po zatarciu kompresora, lub uszkodzeniu zaworu sterującego przez opiłki, musimy wtedy wymienić skraplacz, osuszacz, zawór rozprężny i oczywiście kompresor nowy lub regenerowany. Dokonujemy płukania całej instalacji wraz z parownikiem (oczywiście bez wymienianych elementów których nie wolno płukać). Po wysuszeniu po płukania składamy cały układ klimatyzacji i wytwarzamy conajmniej godzinę prużnie.
Następnie test szczelności azotem (minimum 12 godz). Wtedy standardowe napełnienia oczywiście z próżnią.
Taki proces naprawy po zatarcie lub opiłkach w instalacji daje 100% gwarancji (spokojnie pisemną) że dokonaliśmy dobrą naprawe.
W twoim przypadku jeśli faktycznie był zatarty kompresor to sama wymiana jego z skraplaczem nie wiele pomoże na dłuższą metę. Problem może wrucić. Wszystko zależy od intensywności zanieczyszczeń w instalacji.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom