To była ciężarówka hamulce pneumatyczne tragedia.A ile przyjechało z zatartą linką ?
a może nawet więcej...bo tanio kupił.taką odp słyszałem jak kolo odpadło po wymianie hamulcówNajlepsi ponoć nawet koła nie odkręcają

Docieranie opon czy tarczWygralem
?
wszystko ma być poczyszczone, rozruszane, stan jarzma i zacisku zweryfikowany, uszkodzone osłonki gumowe wymienione, tłoczek i prowadnice nasmarowane smarem wazelinowym, jarzma bez nadmiernych luzów no i stosować dobre klocki i tarcze np. ATE, Brembo, Breck i t.p. (są odrębne tematy) uszkodzone wężyki i rurki też wymieniamy
są tanie i wytrzymują lata 
albo pouczyć że skuteczność będzie na początku ograniczonaWielki +Czasami odnoszę wrażenie, że niektóre osoby na tym forum mają monopol na wiedzę. Zastanawia jednak fakt dlaczego tak często występują reklamacje po wymianie tarcz i klocków na jakość wykonanej usługi. Nie zawsze jest to zły stan opon jak sugerują niektórzy forumowicze. Rzadko spotykam się również z przekazaniem informacji w warsztacie iż po wymianie tarcz i klocków skuteczność działania układu hamulcowego w pierwszym okresie jego eksploatacji odbiega od nominalnej jego skuteczności.
Myślę, że pierwszy film z youtubezawiera podstawowe informacje dotyczące wymiany tarcz. Ja dorzuciłbym jeszcze sprawdzenie płynności wysuwu tłoczka zacisku, ocenę gumy osłaniającej tłoczek i ewentualną jej wymianę.
Nie liczę na nagrody lecz myślę, że można wspólnie stworzyć ogólną procedurę działań związanych z wymianą tych tak ważnych dla bezpieczeństwa elementów.
I jeszcze jedna ważna sprawa w przypadku napraw układów hamulcowych, kierowniczych i zawieszenia nie powinno być żadnych kompromisów - albo robimy dobrze albo wcale. Co do jakości stosowanych komponentów można dyskutować ale nie dopuszczalne jest przymykanie oczu na niesprawności tych układów.
Przedstaw mu kosztorys i niech decyduje czy dokonał dobrego zakupu. Kupił tanio górę złomu lecz samochód nadający się do jazdy będzie kosztował trochę kasy. Jak to mówią "życie" a ono nie zawsze jest tanie.
Wielki +
Reszta przedszkole.pl
Bez jaj ale śledzę ten wątek od początku i odniosłem wrażenie, że albo wyżej piszący użytkownicy robią po godzinach w garażu, albo robią ale z siebie debila...
Dostajecie szansę wygrania czegoś za co położyłem wasze 3 miesięczne pensje, a jeszcze robicie z siebie idiojtów... przecież wystarczy prosto odpowiedzieć. To obnaża właśnie poziom wiedzy i chęć zabłyśnięcia...
Nie jednego takiego gwiazdora już widzieliśmy piszącego po ICA, Elektrodzie, elektronicesamochodowej czy innych forach.
PANOWIE.
Uszanujcie dobrą wolę producenta i nie róbcie z siebie wariatów...
TEMAT JEST PROSTY I W PIERWSZYM WĄTKU JEST INSTRUKCCJA JAK NAPISAĆ POST a Wy nie wiem... Chwalicie się czy żalicie?

Co się krzywisz? Czytać nie umiesz? Pierwszy post polepszy Ci tą minę na

Co do instrukcji to każdy zestaw tarcz czy klocki hamulcowe zawierają instrukcję montażu. Piohol jakoś nie widzi, że czyszczenie naby odbyło się tarczą absolutnie nie na dającą się do tego celu. Nonsens sprawdzenia bicia tarczy starej i brak tego zabiegu po założeniu nowej . Arni z całym szacunkiem FTE-to smar do prowadnic a nie wazelina. Pozostałe to smar ceramiczny, czy twardy specjalny wysokotemperaterowy smar na powierzchnie trące klocków z prowadnicą czy zaciskiem. Brak kontroli luzu prowadnic i ich ułożenia do tarcz. Do kontroli jakości płynu hamulcowego są mierniki i w sekundy sprawa jasna. Drugi film SNVWGIV to samo złe narzędzia do czyszczenia powierzchni. Pucowanie zmywaczem i szmatami czy papierem karygodne. Gdzie sprężone powietrze?. I brak kontroli bicia po oczyszczeniu. W obu przypadkach brak kontroli luzu łożyska piasty, który to luz powoduje przy hamowaniu ułożenie tarczy w osi a tym samym jej krzywienie. Pomijając drobniejsze błędy, jak szorowanie odtłuszczaczem malowanej tarczy, miast użycie rękawic, czy okrywanie założonej już tarczy. Tu najpierw przygotowanie zacisku później tarczy i nie trzeba odkrywać.TEMAT JEST PROSTY I W PIERWSZYM WĄTKU JEST INSTRUKCCJA JAK NAPISAĆ POST a Wy nie wiem... Chwalicie się czy
Mówisz że nie wazelina ? Tak wygląda ten smar, kilka razy go dostałem do zestawu naprawczego, taki biały z napisem BremboCo do instrukcji to każdy zestaw tarcz czy klocki hamulcowe zawierają instrukcję montażu. Piohol jakoś nie widzi, że czyszczenie naby odbyło się tarczą absolutnie nie na dającą się do tego celu. Nonsens sprawdzenia bicia tarczy starej i brak tego zabiegu po założeniu nowej . Arni z całym szacunkiem FTE-to smar do prowadnic a nie wazelina. Pozostałe to smar ceramiczny, czy twardy specjalny wysokotemperaterowy smar na powierzchnie trące klocków z prowadnicą czy zaciskiem. Brak kontroli luzu prowadnic i ich ułożenia do tarcz. Do kontroli jakości płynu hamulcowego są mierniki i w sekundy sprawa jasna. Drugi film SNVWGIV to samo złe narzędzia do czyszczenia powierzchni. Pucowanie zmywaczem i szmatami czy papierem karygodne. Gdzie sprężone powietrze?. I brak kontroli bicia po oczyszczeniu. W obu przypadkach brak kontroli luzu łożyska piasty, który to luz powoduje przy hamowaniu ułożenie tarczy w osi a tym samym jej krzywienie. Pomijając drobniejsze błędy, jak szorowanie odtłuszczaczem malowanej tarczy, miast użycie rękawic, czy okrywanie założonej już tarczy. Tu najpierw przygotowanie zacisku później tarczy i nie trzeba odkrywać.

Owszem wyglądem przypomina wazelinę. Jednak włściwości smarowne i konsystencja odbiegają od wazeliny.Mówisz że nie wazelina ? Tak wygląda ten smar, kilka razy go dostałem do zestawu naprawczego, taki biały z napisem Brembo![]()