• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Uszkodzony rozrząd po zakupie auta - rękojmia

A

Anonymous123

oni mnie pozwali więc oni muszą ten paragon okazać
Nie muszą. Dowody ustne czyli np zeznania świadków zapewne wystarczą. Druga sprawa, to że paragon można zgubić lub w ogóle nie dostać ale są inne dokumenty potwierdzające zakup, w tym przypadku pisemna gwarancja rozruchowa. Pamiętaj, że po około roku, jak były nieczynne sądy ilość spraw w kolejce jest gigantyczna. Nie koniecznie trafisz na sędziego, który będzie chciał odraczac posiedzenie z powodu wniosków dowodowych, których nie zlozyles. Jeśli nie masz zamiaru brać prawnika, to chociaż pogatuguj się do sądu i zapoznaj się z aktami bo masz takie prawo i złóż wnioski dowodowe. A tak na marginesie, to skąd wiesz, że nie ma opini rzeczoznawcy? Może to taka niespodzianka dla Ciebie?
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
Nie muszą. Dowody ustne czyli np zeznania świadków zapewne wystarczą. Druga sprawa, to że paragon można zgubić lub w ogóle nie dostać ale są inne dokumenty potwierdzające zakup, w tym przypadku pisemna gwarancja rozruchowa. Pamiętaj, że po około roku, jak były nieczynne sądy ilość spraw w kolejce jest gigantyczna. Nie koniecznie trafisz na sędziego, który będzie chciał odraczac posiedzenie z powodu wniosków dowodowych, których nie zlozyles. Jeśli nie masz zamiaru brać prawnika, to chociaż pogatuguj się do sądu i zapoznaj się z aktami bo masz takie prawo i złóż wnioski dowodowe. A tak na marginesie, to skąd wiesz, że nie ma opini rzeczoznawcy? Może to taka niespodzianka dla Ciebie?
gwarancja to nie dokument fiskalny i potwierdzenie transakcji, w Polsce sprzedawca części ma obowiązek wystawić paragon i nabić na kasę w dniu sprzedaży, jak już pisałem ewentualny paragon jest dla mnie niekorzystny

mam podgląd online do sprawy w portalu informacyjnym sądów, są tylko powołani świadkowie i nic więcej nie złożono, żadnych wniosków dowodowych, później na tym portalu udostępniają Ci protokół lub nagranie z sali o ile rozprawa jest nagrywana

poza tym otrzymując pozew otrzymujesz odpis razem ze wszystkimi załącznikami, gdyby złożyli do sądu opinię rzeczoznawcy to sąd by im nakazał złożyć ksero, kopię aby ją do mnie wysłać, no chyba, że mi na sprawę przyniosą opinię rzeczoznawcy ale to powinni już ją mieć w trakcie składania wezwania do usunięcia wady rok temu a nie teraz bo to niepoważne ale zobaczymy

co do wniosków dowodowych składałem je przy pozwie w lutym tego roku, nic innego do tej pory nie wywęszyłem

nie jestem aż taki zielony w pismach procesowych, postępowaniach ale pierwszy raz miałem do czynienia z rękojmią zatem głównie pytałem w pierwszych postach o przyczyny tych uszkodzeń i jak mogło do tego dojść
 
Ostatnia edycja:

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1626
Punktów
346
Miasto
Piaseczno
chyba nie zrozumiałeś, jedną z kwestii spornych jest zakup silnika, powodowie (ja jestem pozwany) nie przedstawili dowodu zakupu tylko gwarancję rozruchową z modelem i nr silnika, ja dzisiaj odszukałem firmę z której niby kupili silnik i kobieta która jest właścicielką powiedziała, że na paragonach drukują tylko "silnik" bez modelu i numerów i ona ten paragon z danego dnia może odszukać no chyba, że sprzedała na lewo

oni mnie pozwali więc oni muszą ten paragon okazać więc ja już wnioskowałem o to w odpowiedzi na pozew, jak możesz od kogoś żądać czegoś nie mając paragonu czy faktury VAT

więcej już nie piszę, sprawa jest na początku września, chętnie podzielę się wynikiem pierwszej rozprawy bo uważam, że na jednej rozprawie się nie skończy

tak jak pisałem, idę solo bez prawnika, mniejsze koszty w razie przegranej, uważam, że w takich sprawach prawnik tylko wyciągnie pieniądze

tutaj do rozstrzygnięcia jest:

- zakup silnika (czy faktycznie kupiono i kiedy)
- kiedy i kto silnik przekładał
- zakup części z zamówienia (zasadność zakupu, dowody zakupu)
- wady w starym silniku (stwierdza to biegły)
- dlaczego nie odebrano mojego pisma w odpowiedzi na wezwanie do usunięcia wady
Masz rację ktoś tu nie rozumie. A z drugiej strony piszesz ze mniejsze koszty w razie przegranej i że prawnik tylko kasę wciąga.... Jak wyżej pisałem to wojna mimo to życzę powodzenia.
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
no i dzisiaj odbyła się pierwsza rozprawa, najpierw świadkowie, kupujący i na końcu ja

na początku sąd się pyta czy jest możliwość ugodowego zakończenia i rozejście się bez kosztów, radca prawny mówi, że może przystać na 3000 zł i koszty sądowe na pół (w pozwie jest 4310 zł) ja się nie godzę i mówię, że mógłbym się zgodzić na ugodę gdybym miał dokumenty fiskalne i opinię rzeczoznawcy rok temu, sędzia poucza wszystkich i przechodzimy do rozprawy

1) świadkowie ze strony kupującego nic nowego nie powiedzieli, wyglądało na ustaloną wersję, w dodatku sędzia zapytał się czym przyjechali, powiedzieli, że wszyscy razem z kupującym, wszyscy nie byli na sali, wchodzili pojedynczo, jak jeden złożył zeznania to sędzia kazał mu opuścić teren budynku i z nikim nie gadać, sędzia każdemu świadkowi zadaje pytanie na jaką okoliczność ma zeznawać - świadkowie kupujących wiedzą a sąd się dopytuje z jakiej racji skoro na wezwaniu nie ma na jaką okoliczność mają zeznawać, w dodatku jeden dzban mówi, że rozmawiał z kupującym przed rozprawą na temat tej sytuacji - sąd niepocieszony ale daje im okazję zeznawać
2) radca prawny został kilka razy upomniany przez sędziego bo w pytaniach do świadków sugerował im odpowiedzi
3) staje gościu który serwisuje im auta na tor, robi to hobbystycznie, coś tam się zna na mechanice, pytam go na jakiej podstawie stwierdził awarię czujnika to mówi, że to były dwa czujniki i, że ma program dedykowany do BMW z allegro ale nie potrafi powiedzieć nazwy, na moje pytanie czy ma logowania z tego programu odpowiada, że nie pamięta - nie wiem czy o tym wcześniej pisałem, w maju dostałem pismo od radcy prawnego które było odpowiedzią na moje pismo i tam pisali, że w dniu zakupu byli u jakiegoś zaprzyjaźnionego mechanika i tam grzebali w aucie o czym wcześniej nie wiedziałem, ten gościu nie ma swojego warsztatu ani nie pracuje nigdzie jako mechanik
4) staje stary kupujący, coś tam gada, że jego nie było przy oględzinach auta, podpisał umowę wieczorem, sędzia się pytał czy ma firmę ubezpieczeniową i rzeczoznawcę u siebie a on, że tak, on tylko podpisał synowi umowę aby miał zniżki na OC
5) sprzedawczyni silnika mówi, że na gwarancji rozruchowej to nie jej podpis a jej pracownika, może odszukać paragon z tego dnia ale nie jest pewna bo jej nie było wtedy w pracy, była na macierzyńskim, potwierdza, że mógł to być silnik z jej szrotu ale wtedy w firmie byli pracownicy, nie umie odpowiedzieć czy taka sprzedaż faktycznie miała miejsce
6) staje młody kupujący, rżnie cwaniaka na moje pytania - formułki wyuczone od radcy, że to nie do niego pytania, on nie ma obowiązku trzymać paragonów zakupu, pytam typa na jakiej podstawie żąda ode mnie zapłaty za zamówione części a ten znów, że nie musi mieć paragonów, gościu zeznaje, że dał więcej za auto niż jest w umowie - robi się zamieszanie, wyskakuje radca prawny z historią korespondencji SMS między mną a kupującym z której ma niby wynikać, że dał za auto więcej, sędzia się mnie pyta ile mi zapłacono mówię, że 5000 zł a w tej korespondencji SMS to negocjacje w dodatku ostatnia wiadomość jest ode mnie i nie ma dalszych SMS, sędzia się pyta kto się rozliczał w US z zakupu, młody mówi że on ale już wątpliwym głosem powiedział - "ale tam podałem i tak 5000 zł", sędzia się dopytuje dlaczego a młody coś kręci, że jakby podał więcej to i tak różnica w podatku nie byłaby wysoka, sędzia się dopytuje dlaczego więc wyskakuje teraz z tą historią SMS skoro w pozwie nic o tym nie wspomina, wkracza do gry radca prawny i gada, że wczoraj powstał wstydliwy problem bo młody bał się powiedzieć ojcu, że dał za taki szrot więcej niż 5000 zł, sędzia tym nie jest wzruszony i dopytuje starego, stary mówi, że się dowiedział wczoraj i by na młodego krzyczał no i tutaj ja dopytuję jeszcze młodego za jakie środki kupił auto a on, że za swoje, sam pracuje (u ojca), pytam się znów starego czy syn jest pełnoletni a on, że tak i przytaczam słowa starego jak on zeznawał, że syn jest pełnoletni i może robić co chce więc widzę, że im nie pykło oskarżenie, że dali więcej za auto
7) sędzia zirytowany na radcę prawnego bo na początku rozprawy pyta się czy są jakieś wnioski dowodowe, nikt nic nie zgłasza a on teraz z tym wyskakuje i, że to trochę niepoważne, sędzia decyduje się wysłać zapytanie do US jaka kwota widnieje przy podatku, młody jest tym faktem niepocieszony
8) przesłuchanie młodego trwa nadal, na dużo pytań odpowiada, że to nie do niego pytania, nie pamięta
9) silnik był przekładany u jego kolegi w garażu u tego co wyżej, że hobbysta, młody nie pamięta kiedy przekładali silnik, ma zdjęcia w telefonie z chwili przekładem, to nie do niego pytania jakie nr miał mój silnik
10) pytam się po co mu potrzebna uszczelka pokrywy zaworów z zamówienia a on, że to nie do niego pytanie - irytuje mnie to strasznie bo przed chwilą mówił, że przekładali silnik u jego kolegi i on nie pamięta po co to było, na pytanie po co mu nowy wahacz to mówi, że stary nie nadawał się do ponownego założenia, ogólnie on te części zamówił aby mu kolega zrobił serwis auta na tor, nie wie dlaczego wymienił termostat, to pytanie nie do niego
11) młody mówi, że z mojego silnika wzięli sobie niektóre części do nowego auta, nie pamięta oczywiście jakie, to nie do niego pytania, na pewno alternator przełożyli
12) sędzia się dopytuje starego dlaczego podpisał umowę w tym samym dniu wiedząc, że z autem po zakupie jest coś nie tak, stary się tłumaczy, że niby tam chodziło o czujniki, że to nie jest poważna usterka i podpisał
13) młody nic dalej nie wnosi do sprawy, albo nic nie wie albo nie pamięta i to nie do niego pytania, pytam się dlaczego nie odebrał mojego pisma to mówi, że nie miał awiza i, że nie pracuje w miejscu zamieszkania - wtrąca się sędzia jaki to ma związek z tym bo na umowie kupna sprzedaży i wezwaniu jest podany adres zamieszkania a on dalej swoje, że nie miał awiza
14) młody uznał, że nie jestem zainteresowany naprawą dlatego chciał szybko wymienić silnik bo mieli fajny wyjazd na tor, w głosie zadowolony, pytam więc skoro Ci auto było pilnie potrzebne to po co mnie wezwałeś do naprawy a ten dalej swoje, że już nie pamięta
15) radca prawny naciska na sędziego aby ten zrobił oględziny telefonu młodego bo tam są zdjęcia z przekładek silnika u kolegi hobbysty, sędzia znów upomina radcę, że to niepoważne, jak ma sąd ocenić z kiedy to zdjęcia, musiałby zabrać telefon do depozytu nawet odczytać SMS
16) czas na mojej zeznania, nic nowego nie dodaję tylko to o czym pisałem w pozwie, dodaję, że dużo rzeczy przede mną zatajono i tak naprawdę wprowadzono mnie w błąd, sędzia za dużo się nie dopytywał, radca prawny pytał się czy coś z autem robiłem przed zakupem itp. itd. ale nic nowego

miał być jeszcze jako świadek mechanik z serwisu który wystawił opinię ale go nie było bo niby auto zepsute i nie dojedzie, młody i stary odwołali jego zeznania a ja wnioskowałem aby go przesłuchać i aby dostarczył do sądu jakim oprogramowaniem diagnozowano auto, czy było legalne itp. sąd w tej sprawie nic nie postanowił

sędzia zarządza chwilę przerwę, mamy opuścić salę, podchodzi radca prawny aby znów dogadać się ugodowo, pytam się na jakiej podstawie, młody kręci nosem, jest niezadowolony z faktu, że podpisał umowę z 5000 zł i w US widnieje to samo, mówię im, że mogli odebrać moje pismo i wtedy byśmy myśleli o ugodzie ale teraz jak już sprawa zaszła tak daleko to wolę doprowadzić ją do końca nawet jak wyjdzie wszystko na moją niekorzyść

sąd po przerwie postanowił powołać biegłego na oględziny silnika który jest w garażu hobbysty w innym miejscu niż stacjonuje auto, pouczył, że ze względu na epidemię i czas to na opinie poczekamy 2-3 miesiące i tyle, jak będę miał opinię to dam znać w temacie
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
zachowanie mechanika dla mnie podejrzane z serwisu ale o tym pisał @WOODOO w tym poście
ma wezwanie i mógł kto ktoś podrzucić do tego sądu no ale nie wnikam, może faktycznie mu się zepsuło auto i nie mógł dojechać, oni wycofali jego zeznania i sąd się pytał dlaczego a oni, że silnik i tak będzie badał biegły, wycofali jego zeznania na początku rozprawy jak sędzia powiedział, że mechanik się nie stawił

nie wiem teraz ale myślę aby napisać do serwisu o to jakim oprogramowaniem się posługują, jak z licencją, dlaczego w opisie są angielskie słowa które wskazują na spolszczone oprogramowanie, młody i stary zachwalali, że to renomowany warsztat a tu opinia jakby na kolanie napisana, czy mają logi z tego dnia, zapisy endoskopu, jak odmówią to najwyżej podam odpowiedź (o ile odpiszą) do sądu i zawnioskuję o przeprowadzenie dowodu ze sprzętu i oprogramowania jakim posługuje się warsztat przez sąd, najwyżej sąd uzna to bez zasadne

nie omieszkam dodać, że przed warsztatem w komputerze grzebano jakimś programem z allegro u hobbysty w garażu
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
852
Porady
1
Punktów
301
Mechanikowi psuje się auto w dniu, w którym ma się stawić na sprawę - ironia losu.

Temat czytam z przerażeniem - większość nie mieści mi się w głowie. Punkt 6 to jest dla mnie nie do wiary - samemu się tak wystawić na sprawie...

Dziękuję Ci, że chciało Ci się naświetlić cały temat i za szczegółowy opis.
Życzę powodzenia.
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1546
Porady
2
Punktów
434
Używając terminologii z szachownicy ....dedukuję że owi nabywcy auta są teraz w szachu !! Powodzenia !!
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
nie wiem teraz ale myślę aby napisać do serwisu o to jakim oprogramowaniem się posługują, jak z licencją, dlaczego w opisie są angielskie słowa które wskazują na spolszczone oprogramowanie, młody i stary zachwalali, że to renomowany warsztat a tu opinia jakby na kolanie napisana, czy mają logi z tego dnia, zapisy endoskopu, jak odmówią to najwyżej podam odpowiedź (o ile odpiszą) do sądu i zawnioskuję o przeprowadzenie dowodu ze sprzętu i oprogramowania jakim posługuje się warsztat przez sąd, najwyżej sąd uzna to bez zasadne
Oczywiście, że tak bym zrobił:) myślę, że ten serwis po takim twoim działaniu też by się odciął od tych gamoni i miałbyś kolejnego asa w rękawie...:)
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
Używając terminologii z szachownicy ....dedukuję że owi nabywcy auta są teraz w szachu !! Powodzenia !!
narazie wielka niewiadoma, póki co sąd chce zbadać stan wyjętego silnika tylko nie wiem co to ma na celu skoro w tej chwili coś mogą z nim robić itp.

nie wyjaśniło się kiedy wymieniali silnik, niby są foty z wymian w telefonie młodego ale sąd nie chciał narazie przeprowadzać dowodu, no nic będę mądrzejszy o opinię biegłego
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
pytanie do mechaników, diagnostów

jeżeli przed wizytą w warsztacie auto poddawane było diagnostyce na jakimś oprogramowaniu kupionym na allegro u kolegi w garażu to czy mogło to mieć wpływ na późniejszą diagnostykę w warsztacie? odczyty błędów komputera itp. tym bardziej jak niestety nie wiemy co tam było grzebane w aucie u kolegi?
 

Dbanan992

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2018
Postów
517
Punktów
92
Miasto
Luton
Mogli wykasować błędy które były zapisane a nie wróciły bo problem już nie występował.
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2319
Punktów
633
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Dokładnie, to wszystko. Aczkolwiek możesz zastosować linię obrony, że przy nieumiejętnym wykorzystaniu interfejsu, można spowodować usterki i uszkodzenia, ale w zasadzie tylko natury elektronicznej.
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
Dokładnie, to wszystko. Aczkolwiek możesz zastosować linię obrony, że przy nieumiejętnym wykorzystaniu interfejsu, można spowodować usterki i uszkodzenia, ale w zasadzie tylko natury elektronicznej.
ok dzięki w sumie patrzę na PKD tego warsztatu z którego jest tutaj opinia (to spółka) no i nie ma, że zajmują się naprawą aut i diagnostyką a w PKD powinno być 45.20. Z – Konserwacja i naprawa pojazdów samochodowych z wyłączeniem motocykli.

główne ich PKD to 45.32.Z - Sprzedaż detaliczna części i akcesoriów do pojazdów samochodowych, z wyłączeniem motocykli
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2319
Punktów
633
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Jeszcze jedna, uważam, że bardzo ważna rzecz, która przyszła mi do głowy i może być całkiem dobrą linią obrony. Jeśli wywaliło błąd czujnika wałka to powinni po pierwsze, dokładnie sprawdzić opis błędu i czy świadczył o niesprawności czujnika czy KORELACJI wałka i wału. Po drugie powinni sprawdzić w interfejsie kąty osiągane przez wałki, bo jeśli czujnik widział obroty i pokazywał kąty, a były nieprawidłowe/niepokojące i mimo to kontynuowali jazdę, to sami ŚWIADOMIE doprowadzili do pogłębienia się usterki oraz nieodwracalnego uszkodzenia silnika. Gdyby dane zostały przeanalizowane i faktycznie świadczyły o uszkodzeniu rozrządu, to usterka była bez problemu do naprawy w relatywnie niskich kosztach oraz nie doszłoby do uszkodzenia silnika. Kontynuując jazdę, mając świadomość usterki, bezpośrednio przyczynili się do trwałego uszkodzenia silnika.
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
@MIKUr1 dzięki bardzo pomocne jednak wątpię aby program z allegro do diagnostyki pokazywał takie szczegółowe dane jak kąty nachylenia o których piszesz

poza tym problemy z autem zaczęły się ok. 10 km po zakupie, argumentowali to, ze jest mało paliwa i to przez to auta nie ma mocy, zeznawali tak w sądzie, że pomimo zalania baku auto nie pracowało z pełną mocą i tutaj już narażali się na dalsze uszkodzenia a laikami nie są skoro jeżdżą na torze i katują auta, nie wiem jak sąd na to spojrzy czy oni byli świadomi czy też nie

no i wątpliwe będzie dla sądu, że 10 km. po zakupie mógł podjechać kolega z interfejsem do diagnostyki z allegro i zbadać czy auto ma jakieś błędy z rozrządem chociaż świadomi, że auto po wlaniu paliwa nadal szwankuje powinni je albo zabrać na lawetę, zwrócić albo właśnie zdiagnozować czymś na szybko
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2319
Punktów
633
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Nie ma tańszego sprzętu niż Inpa, która współpracuje z praktycznie najtańszymi kablami z alle i ona juz nawet pokazuje kąty jak na dłoni. Mało tego - jaki związek ma niski stan w baku z ilością mocy? ŻADEN.
 

lotny

SuperMechanior
Dołączył
27.01.2016
Postów
166
Punktów
32
Miasto
Polska
ale INPA jest darmowa? pobierasz sobie PL wersję i już jesteś nieomylny z kablem z allegro? w opinii warsztatu którą mam błąd jest z angielskim słowem zatem to musi być jakaś spolszczona wersja

z drugiej strony jak mamy profesjonalny warsztat i wykorzystuje taki program komercyjnie to chyba też musi mieć jakąś licencję (owszem teraz się czepiam, wiemy jak w niektórych warsztatach jest ale jak już mam się łapać szczegółów no to napisałem już do warsztatu jakim programem diagnozowali)
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2319
Punktów
633
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Inpa jest darmowa i jest tak sprawna i ogólnie sprawdzona, że w przypadku wielu starszych aut, ja sam na niej jadę, bo nie ma "szybszego" interfejsu. Odpalenie uniwersalnej apki na telefonie, bluetooth i połączenie z samochodem trwa dłużej niż odczytanie błędów z całego auta Inpą. Nie musisz mieć licencji, bo to nie jest żadna oficjalna aplikacja, tylko narzędzie stworzone przez entuzjastów na scriptach z DISa, czyli interfejsu, którego swego czasu BMW oficjalnie używało. Z drugiej strony właśnie, mimo pewności co do programu, to chyba nie do końca może być traktowany "poważnie" w "oficjalnej" diagnozie.
 
Do góry Bottom