I jak to się ma do mojej Renault Thaliii Rysiu

Z jakim to przebiegiem ten Twój 2.0 HDI z 09roku? Bo kolega z wątku, to chce
tanio i dobrze. Tam nie mówię że złe 2.0HDI jak w dobrych rękach i motor dopiero dotarty 200 tys.krajówka...tylko gorzej jak był w złych rękach skręcony i wypolerowany.
Ja akurat nie mówię że ten egzemplarz -
https://www.olx.pl/d/oferta/renault-thalia-2007-rocznik-CID5-ID14DBGB.html - wyrywasz za 7500zł kupujesz dwie sztuki jak pisał
@M hd i okrążasz kulę ziemską
Ja pindole 1.2 16V Renault 75km D4F Ja żem se teraz kupił takiego ale 8 zaworowego D7F 58KM . To jest nie do zarżnięcia/idioto odporne.
To były pierwsze małe silniki które zapoczątkowały downsizingu

to było tak "dobre" (że wpieli tam turbosprężarkę) D4Ft
Wystarczy, że to jeździło w dostawczych Kangurach i samo się broni ;
Taką Thalię po pierwszym właścicielu z przebiegiem 50 tys. garażowaną wyrywasz za dyszkę...z przerysowanym bokiem po dziadku...bez przeglądu oczywiście bo stało więcej niż jeździło...tylko że takie ogłoszenie wisi dzień dwa, trzy max.
I fura

4 drzwiowa
I Picanto jeszcze (mówię) 5 drzwiowe na wypasie
I teraz konFrontacja z ego, ulicą, sąsiadami i samym sobą.
Kto sobie może pozwolić, to może
Oczywiście, żeby takimi samochodami jeździć

to musisz mieć z drugiej strony trzysta kucy w manualnej skrzyni z napędem na tył.
Ja pierd. jak mnie się banan cieszy w tej Cliowce. Aż dziwne (poważnie). Jakiś taki powrót do trzewi do korzeni, dziwne.
Wsiadasz w takie Q7 Quatro nafaszerowane elektroniką i Qurwa nie czujesz tego

"tych początków motoryzacji"