szymon2
Uczestnik
Witajcie.
Mam swojego Citroena juz prawie 3 lata. 1.6 HDI. 2013 rok. Od jakiegoś czasu zacząl wyskakiwac check i komunikat -awaria silnika, napraw samochow
Zacząłem szukac i na diagnostyce wyskoczyl blad p2564 - Czujnik pozycji przyspieszenia turbosprężarki, czy jakos tak.
Zaczęły się wymiany
Na pierwszy ogień poszedł elektrozawór podcisnienia
Wymieniony i chwile spokoju bylo, moze ze 2 tygodnie. Na szczescie rzecz nie droga, 130 zl.
Potem mechanik poszedl dalej, wymieniona zostala grucha turbiny wraz z czujnikiem
Znow bylo spokojnie chyba z miesiac.
Potem check i komunikat pojawial sie roznie. Raz byl, raz nie bylo.
Zostala ostatnia rzecz - okablowanie.
Wczoraj rowniez wymieniona wtyczka do czujnika gruszki i troche kabelkow. Sprawdzone rurki z cisnieniami, nic nie ulamane, zagiete czy cos w tym stylu.
Bledy pokasowane. Wyjechalem od mechanika i wszystko okej. Jakies zakupy, postoj pod sklepem, odpalam - ok. Do domu, potem znow gdzie pojechalem - ok.
Wieczorem wyjezdzalem znowu - checka wywalilo i komunikat.
No juz rece opadaja. Nikt nic nie wie co to moze dalej byc.
Dodam, ze turbina dziala, auto mocy nie traci. Ktos powie, to olej to i spokojnie korzystaj z auta. No ja nie lubie jednak jak cos jest zrypane. Wszystko musi byc na tip top.
Moze ktos mial podobny problem, mierzyl sie z takim i rozwiazal go?
Z gory dzieki za sensowne podpowiedzi.
Mam swojego Citroena juz prawie 3 lata. 1.6 HDI. 2013 rok. Od jakiegoś czasu zacząl wyskakiwac check i komunikat -awaria silnika, napraw samochow
Zacząłem szukac i na diagnostyce wyskoczyl blad p2564 - Czujnik pozycji przyspieszenia turbosprężarki, czy jakos tak.
Zaczęły się wymiany
Na pierwszy ogień poszedł elektrozawór podcisnienia
Wymieniony i chwile spokoju bylo, moze ze 2 tygodnie. Na szczescie rzecz nie droga, 130 zl.
Potem mechanik poszedl dalej, wymieniona zostala grucha turbiny wraz z czujnikiem
Znow bylo spokojnie chyba z miesiac.
Potem check i komunikat pojawial sie roznie. Raz byl, raz nie bylo.
Zostala ostatnia rzecz - okablowanie.
Wczoraj rowniez wymieniona wtyczka do czujnika gruszki i troche kabelkow. Sprawdzone rurki z cisnieniami, nic nie ulamane, zagiete czy cos w tym stylu.
Bledy pokasowane. Wyjechalem od mechanika i wszystko okej. Jakies zakupy, postoj pod sklepem, odpalam - ok. Do domu, potem znow gdzie pojechalem - ok.
Wieczorem wyjezdzalem znowu - checka wywalilo i komunikat.
No juz rece opadaja. Nikt nic nie wie co to moze dalej byc.
Dodam, ze turbina dziala, auto mocy nie traci. Ktos powie, to olej to i spokojnie korzystaj z auta. No ja nie lubie jednak jak cos jest zrypane. Wszystko musi byc na tip top.
Moze ktos mial podobny problem, mierzyl sie z takim i rozwiazal go?
Z gory dzieki za sensowne podpowiedzi.