Witam
Autko: Cordoba 1.6 (ALM) 1595 75KM
Ostatnimi czasy przy jeździe autko lekko trzęsło - nic mocno dokuczliwego. Znajomy stwierdził że może być problem z układem zapłonowym - faktycznie, "trzpień" (przepraszam nie znam fachowego określenia) na którym osadzony jest palec lekko się rusza. Żona była z dzieciakami na wsi i znajomy stwierdził że on może to zrobić w końcu to tylko odkręcić 2 śrubki i wymienić.
Niestety po wymianie jest gorzej niż było - na starcie autko szaleje na obrotach 2k-3k - jak się uspokoi to obroty stoją na poziomie 1100 i za nic nie chcą zejść poniżej 1000, jak już obroty spadną poniżej 1k to auto gaśnie, potrafi zgasnąć nawet jak się jedzie powoli i przy niskich obrotach. Wymieniłem układ na stary (z ruszającym trzpieniem) i tutaj jest normalnie - obroty na poziomie 950 i nie gaśnie. Chciałem sprawdzić czy "nowy" układ jest zgodny z tym modelem samochodu itd ale nic na nim nie ma napisane, żadnej płytki znamionowej - nic. Wizualnie oglądając to kopułka w nowym układzie jest większa niż w starym i sam trzpień na którym siedzi palec jest grubszy. Pytanie - czy powyższe problemy mogą być spowodowane źle dobranym układem czy może po wymianie układu należy coś jeszcze sprawdzić/wyregulować/wymienić ?
Pozdrawiam
Autko: Cordoba 1.6 (ALM) 1595 75KM
Ostatnimi czasy przy jeździe autko lekko trzęsło - nic mocno dokuczliwego. Znajomy stwierdził że może być problem z układem zapłonowym - faktycznie, "trzpień" (przepraszam nie znam fachowego określenia) na którym osadzony jest palec lekko się rusza. Żona była z dzieciakami na wsi i znajomy stwierdził że on może to zrobić w końcu to tylko odkręcić 2 śrubki i wymienić.
Niestety po wymianie jest gorzej niż było - na starcie autko szaleje na obrotach 2k-3k - jak się uspokoi to obroty stoją na poziomie 1100 i za nic nie chcą zejść poniżej 1000, jak już obroty spadną poniżej 1k to auto gaśnie, potrafi zgasnąć nawet jak się jedzie powoli i przy niskich obrotach. Wymieniłem układ na stary (z ruszającym trzpieniem) i tutaj jest normalnie - obroty na poziomie 950 i nie gaśnie. Chciałem sprawdzić czy "nowy" układ jest zgodny z tym modelem samochodu itd ale nic na nim nie ma napisane, żadnej płytki znamionowej - nic. Wizualnie oglądając to kopułka w nowym układzie jest większa niż w starym i sam trzpień na którym siedzi palec jest grubszy. Pytanie - czy powyższe problemy mogą być spowodowane źle dobranym układem czy może po wymianie układu należy coś jeszcze sprawdzić/wyregulować/wymienić ?
Pozdrawiam
