No więc silnik złożony z nowymi panewkami.
Silnik od razu po odpaleniu ma problem z falujacymi obrotami na biegu jałowym. Falują pomiedzy 400 i 1000. Co jakis czas silnik potrafi nawet zgasnac. Po jednym z takich zgasniec pojawil sie check.
Komputer pokazał 3 błedy:
P0037 - ogrzewanie sondy lambda HO2S - sygnał za niski (bank1, sonda 2), nieciagły.
p0103- sygnał z przepływomierza powietrza za wysoki
P0113- czujnik temperatury powietrza zasysanego 1-sygnał wejściowy za wysoki, nieciągły.
Przeplywke odpinałem na zapalonym silniku qiec pewnie dlatego błąd. Po skasowaniu zero błedów.
A teraz do sedna. Jak gwałtownie otworze na wolnych obrotach przepustnice to przez moment słychac ten dźwiek. Jest to dźwięk identyczny jak na filmiku ktory wrzucilem wczesniej.
Co ciekawe podczas jazdy pod obciążeniem słychac jedynie delikatne dzwonienie jakby bulgotanie. Jest na tyle ciche że osoba nie majaca o tym pojecia mogla by tego nie slyszec.
To co ostatnio robiłem to te panewki, czylo zdjeta miska i zdjeta pokrywa zaworow. Skoro jest poprawa to co sie wydarzyło? W opisie filmu z tym mercem jest napisane że to spalanie stukowe wywolane wtryskami. Pytanie czy tutaj tez nie bedzie czegos podobnego?
No i dlaczego faluja te obroty?
Jeszcze przed remontem raz miałem taka sytuacje (pod koniec 300km trasy) że jadac obroty zaczely falowac. Prz puszczonym pedale gazu auto raz przspieszalo raz zwalnialo. Wylaczylem zaplon nic nie pomoglo, akurat mialem parkowac wrzucilem wsteczny i ponownie jedynke i obroty sie ustabilizowaly i od tej pory problem sie juz nie pojawil. Wtedy jechalem w sporej ulewie.
Jakies sugestie?
Silnik od razu po odpaleniu ma problem z falujacymi obrotami na biegu jałowym. Falują pomiedzy 400 i 1000. Co jakis czas silnik potrafi nawet zgasnac. Po jednym z takich zgasniec pojawil sie check.
Komputer pokazał 3 błedy:
P0037 - ogrzewanie sondy lambda HO2S - sygnał za niski (bank1, sonda 2), nieciagły.
p0103- sygnał z przepływomierza powietrza za wysoki
P0113- czujnik temperatury powietrza zasysanego 1-sygnał wejściowy za wysoki, nieciągły.
Przeplywke odpinałem na zapalonym silniku qiec pewnie dlatego błąd. Po skasowaniu zero błedów.
A teraz do sedna. Jak gwałtownie otworze na wolnych obrotach przepustnice to przez moment słychac ten dźwiek. Jest to dźwięk identyczny jak na filmiku ktory wrzucilem wczesniej.
Co ciekawe podczas jazdy pod obciążeniem słychac jedynie delikatne dzwonienie jakby bulgotanie. Jest na tyle ciche że osoba nie majaca o tym pojecia mogla by tego nie slyszec.
To co ostatnio robiłem to te panewki, czylo zdjeta miska i zdjeta pokrywa zaworow. Skoro jest poprawa to co sie wydarzyło? W opisie filmu z tym mercem jest napisane że to spalanie stukowe wywolane wtryskami. Pytanie czy tutaj tez nie bedzie czegos podobnego?
No i dlaczego faluja te obroty?
Jeszcze przed remontem raz miałem taka sytuacje (pod koniec 300km trasy) że jadac obroty zaczely falowac. Prz puszczonym pedale gazu auto raz przspieszalo raz zwalnialo. Wylaczylem zaplon nic nie pomoglo, akurat mialem parkowac wrzucilem wsteczny i ponownie jedynke i obroty sie ustabilizowaly i od tej pory problem sie juz nie pojawil. Wtedy jechalem w sporej ulewie.
Jakies sugestie?

te oringi mnie dobiły .....